Jazda w koleinach

Technika jazdy, sprzęt, etc.

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 16200
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Jazda w koleinach

Post autor: kylon »

W przypadku gdy jest twardo i znamy lub przewidujemy podłoże koleiny możemy swobodnie nią jechać. Tak jest np. w górach tam gdzie leżą kamienie lub glina z kamykami. Gorzej zaczyna się robić gdy prześwit naszego samochodu jest zbyt mały i tarcie podwoziem zatrzyma auto a kółką zaczną obracać się w powietrzu bez trakcji. W takiej sytuacji pozostaje pomoc kolegi lub wyciągarka. Super by było przewidzieć taką sytuację wcześniej. Wyjazd w ostatniej chwili przed przeszkodą z wysokiej koleiny na bok jest trudny. Pomagają wtedy bale czy inne kamienie do niej wrzucone. Mogą być też trapy jeśli mamy. Jak jest na pokładzie łopata możemy też podkopać rant koleiny. Gdy jest podejrzenie głębokiej koleiny powinno się jechać okrakiem. Najlepiej nawet powoli aby dokładnie kontrolować sytuację. W górach jest to bardzo istotne ponieważ czasem centymetry pozwalają uniknąć wpadki.
http://www.wyprawa4x4.pl/index.php?cms= ... 3247&str=2
http://www.wyprawa4x4.pl/index.php?cms= ... 3246&str=2
http://www.wyprawa4x4.pl/index.php?cms= ... 3253&str=3
http://www.wyprawa4x4.pl/index.php?cms= ... 3252&str=3
http://www.wyprawa4x4.pl/index.php?cms= ... 3251&str=3

Na mokrej łące, zwłaszcza gdy kolor koleiny jest czarny zapominamy o wolnej jeździe i wybieramy zawsze nową drogę. Nie jedziemy koleinami po kimś :!: But :mrgreen: Należy tylko sprawdzić czy nie ma po drodze rowów melioracyjnych lub bagienek gdzie nasz samochód zostanie szybko zatrzymany a cała energia kinetyczna zostanie przekazana na nas samych i wszystkie luźne rzeczy znajdujące się w samochodzie.

Jakieś uwagi :?:

czobi
Klubowicz
Posty: 4036
Rejestracja: 05 kwie 2007, 10:19
Auto: classic hill
Kontakt:

Post autor: czobi »

no i ze pokonujac wysoka,blotnista koleine na dlugim odcinku warto nie nerrwowo ale z wyczuciem machac kiera prawo lewo,podobniez to pomaga oponom zlapac resztki przyczepnosci bokami,tak jakos mnie uczono kiedys

Awatar użytkownika
potrzeba
Posty: 591
Rejestracja: 05 paź 2007, 11:41
Auto: 80'tka by?a przefajna... co by tu teraz...
Yamaha Grizzly 700 EPS :-)
Kontakt:

Post autor: potrzeba »

jak Czober mówi tak robić !! on wie i się zna !! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

ja się go słucham pod warunkiem że nie mówi o jeździe po rampach :shock: :mrgreen: :roll:

czobi
Klubowicz
Posty: 4036
Rejestracja: 05 kwie 2007, 10:19
Auto: classic hill
Kontakt:

Post autor: czobi »

no jebntki :lol: toootaj nozykiem w plecy skrytobojczo padalec maly pospolity
,jak mam najdluzszego to nie moge dobrze jezdzic po rampach cos za cos :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Black
Klubowicz
Posty: 282
Rejestracja: 22 mar 2007, 12:17
Auto: Forester
Kontakt:

Post autor: Black »

Ano Czober rację ma, wiele razy dziwili mnie miszczowie w pokrakach bezsensownie mielący w miejscu z kołami na wprost i goniący pitola z drutem do najbliższeog drzewa, gdzie bulwarkiem letko katując maglownicę se przejeżdżałem ta metodą ;-)

A i moja rada rodem z długiego autobusu co ma wykrzyż tylko z tyłu ;-) Warto naumieć się jazdy ukosem, znaczy z tyłem w koleinie a przodem okrakiem - górą, przeważnie przychodzi to naturalnie, gdy ciężka dupa nie chce wyskoczyć z głebokiej, twardej i śliskiej (woda, glinka) koleiny - polecane to nie jest, ale warto potrenować, coby w takim momencie nie być zaskoczonym i spokojnie w tej dziwacznej pozycji pokonać przeszkodę, spokój i opanowanie wskazane wraz z inteligentym operowaniem gazem, inaczej można zjechać tyłem do przodu, lub wyskoczyć se niespodzianie w urwisko/drzewo (o ile koleinka w trawersie na dużej górce ;-)
Brzmi dziwnie ale parę razy mi pomogło przejechać tam gdzie brzuszkiem bym się na 100% uwiesił.

Awatar użytkownika
margo
Klubowicz
Posty: 1784
Rejestracja: 28 sty 2008, 08:17
Auto: RJ73
Kontakt:

Post autor: margo »

Tak jest ... Nie ma że to tamto ..... liczy sie długośc i technika :mrgreen:

Kwiatec

Post autor: Kwiatec »

Black pisze:Ano Czober rację ma, wiele razy dziwili mnie miszczowie w pokrakach bezsensownie mielący w miejscu z kołami na wprost i goniący pitola z drutem do najbliższeog drzewa, gdzie bulwarkiem letko katując maglownicę se przejeżdżałem ta metodą ;-)

A i moja rada rodem z długiego autobusu co ma wykrzyż tylko z tyłu ;-) Warto naumieć się jazdy ukosem, znaczy z tyłem w koleinie a przodem okrakiem - górą, przeważnie przychodzi to naturalnie, gdy ciężka dupa nie chce wyskoczyć z głebokiej, twardej i śliskiej (woda, glinka) koleiny - polecane to nie jest, ale warto potrenować, coby w takim momencie nie być zaskoczonym i spokojnie w tej dziwacznej pozycji pokonać przeszkodę, spokój i opanowanie wskazane wraz z inteligentym operowaniem gazem, inaczej można zjechać tyłem do przodu, lub wyskoczyć se niespodzianie w urwisko/drzewo (o ile koleinka w trawersie na dużej górce ;-)
Brzmi dziwnie ale parę razy mi pomogło przejechać tam gdzie brzuszkiem bym się na 100% uwiesił.
te informatołek ale to nie plejstejszyn... :mrgreen:

Awatar użytkownika
Black
Klubowicz
Posty: 282
Rejestracja: 22 mar 2007, 12:17
Auto: Forester
Kontakt:

Post autor: Black »

wiem wiem, smog w wawie to snurkla trza na bulwar dołożyć, polecam jeszcze maseczkę i butlę z tlenem ;-) a jak przez przypadek trafisz do mokrego lasu to zobaczysz jakie się figury autobusem uskutecznia coby w drzewa nie trafić 8)

Awatar użytkownika
potrzeba
Posty: 591
Rejestracja: 05 paź 2007, 11:41
Auto: 80'tka by?a przefajna... co by tu teraz...
Yamaha Grizzly 700 EPS :-)
Kontakt:

Post autor: potrzeba »

czobi pisze:no jebntki :lol: toootaj nozykiem w plecy skrytobojczo padalec maly pospolity
,jak mam najdluzszego to nie moge dobrze jezdzic po rampach cos za cos :mrgreen: :mrgreen:
no tak żeś osatnio przyciął tym swoim długim...
zęby zaciśnięte, kurwiki w oczach, rosa na czole i...
prawie wcelowałeś w sam środek... a było już po ranciku po ranciku

Awatar użytkownika
potrzeba
Posty: 591
Rejestracja: 05 paź 2007, 11:41
Auto: 80'tka by?a przefajna... co by tu teraz...
Yamaha Grizzly 700 EPS :-)
Kontakt:

Post autor: potrzeba »

Black pisze:wiem wiem, smog w wawie to snurkla trza na bulwar dołożyć, polecam jeszcze maseczkę i butlę z tlenem ;-) a jak przez przypadek trafisz do mokrego lasu to zobaczysz jakie się figury autobusem uskutecznia coby w drzewa nie trafić 8)
w mokrym lesie Kwiatek musiał by uważnym być wyjątkowo :lol:
coby się na loży szyderców nie poślizgnąć i nie poobijać :mrgreen:

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 16200
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Post autor: kylon »

Okrakiem z przodu i tyłem w koleinie to się jedzie jak nie wyjdzie manewr ucieczki z koleiny. Często prowadzi to postawienia bokiem. Jeśli nie ma czasu na wycof to wtedy but i pulsacyjnie. Koła oczyszczaja się z błota i łapią przyczepność.

Kwiatec

Post autor: Kwiatec »

Black pisze:wiem wiem, smog w wawie to snurkla trza na bulwar dołożyć, polecam jeszcze maseczkę i butlę z tlenem ;-) a jak przez przypadek trafisz do mokrego lasu to zobaczysz jakie się figury autobusem uskutecznia coby w drzewa nie trafić 8)
chciałem ci przypomnieć misiu że ostatnio to tylko po szutrach jeździsz i zwalasz to na ateki ;)

Awatar użytkownika
hashid
Prezes Zarządu
Posty: 4401
Rejestracja: 20 lis 2007, 23:51
Auto: LJ70 pyrkade?ko
Kontakt:

Post autor: hashid »

Kwiate z Blackeim jak w telenoweli... na dobre i na złe :lol:

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 16200
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Post autor: kylon »

Jazda pulsacyjna i machanie kołami na boki jak najbardziej gdy autko ledwo się rusza ale się jeszcze rusza. Kopanie w miejscu nie ma już sensu. Trzeba wyczuć ten moment gdy samochód za chwilkę nie pojedzie i cofnąć. Bujając samochode przód i tył możemy również pokonać przeszkodę. Jedynie trzeba robić to energicznie. Opanowanie szybkiej zmiany z jedynki na wsteczny i odwrotnie jest tu mile widziane.

Awatar użytkownika
fobos
Posty: 3155
Rejestracja: 04 kwie 2007, 20:47
Auto: VZJ 90
Kontakt:

Post autor: fobos »

hashid pisze:Kwiate z Blackeim jak w telenoweli... na dobre i na złe :lol:
Kwiatec nam więdnie i żółć go zalewa, bo miał PRAWDZIWY SAMOCHÓD, a teraz męczy się z bulwarem. Właśnie do niego dotarło, że wszelkie modernizacje poprawiają jedynie możliwość wjazdu na krawężnik. :wink: :D :D

ODPOWIEDZ