przełączniki typy carling

... czyli jak usprawnić swoją Toyotę

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 682
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: przełączniki typy carling

Post autor: oradek »

Stachu sorry, nie chciałem Cię denerwować, masz rację, rozpędziłem się ze skrótami i można było mnie źle zrozumieć. Nie pisałem "oj niedobrze" do Twojego komentarza, tylko do pomysłu kolegi, który pytał czy dobrze będzie dać zasilenie na 2 i na 3 :)

Nie obruszaj się, nikt nic nie tworzy :)

To co Ty piszesz, oczywiście jest w porządku, nie mam uwag. Może trochę inaczej ubieramy w słowa, ale piszemy to samo.

Nie odnosiłem się w ogóle do Twojego posta :)

Chciałem wytłumaczyć prostym językiem koledze, tak, jak mi ktoś kiedyś tłumaczył, że warto samemu robić drobne roboty elektryczne bo to proste :) byle z głową i bez kombinacji, jeśli się człowiek za mocno nie zna.

Dwie uwagi do tego co już napisałem, żeby było jasne:

1. Ja nie zakładam z góry, że np kolega ma całą instalację w aucie na jednym aku i na jednym alternatorze. Ja mam w jednym aucie na 2 i coraz więcej ludzi tak ma :) Jeśli widzę, że ktoś próbuje łączyć coś trochę bez sensu, to staram się najprostszą argumentacją wybić mu to z głowy oraz zniechęcić do wszelkich kombinacji. Jeśli wyjdzie, jakimś cudem, nie równoległe a szeregowe połączenie to jednak coś może nie wytrzymać. Można by zacząć od początku tłumaczenie, ale po co? Czasem lepiej krótko, miejsca na tłumaczenie w jednym poście mało, trzeba wybić z głowy pewne pomysły, żeby człowiek jednak sam robił, nie robił cudów, nie popełnił błędu i się nie zniechęcił a łatwo i przyjemnie zrobił sobie dobrze sam :) Obrazek

2. Drugi temat, na który trzeba zwrócić większą uwagę niż w moim poście - bezpieczniki i bezpieczeństwo to podstawa.

Każda instalacja bezpośrednio z aku musi być z bezpiecznikiem.
Zakończenia kabli i łączenia powinno się lutować i zarabiać odpowiednimi końcówkami oraz izolować.

Trzeba dbać o dobre styki oraz dbać o minusa/masę tak samo, jak o plusa.

Większe odbiorniki prądu (powyżej 25A)powinny mieć masę podłączoną tak samo grubym przewodem, jak zasilenie/plus i też bezpośrednio z akumulatora, a nie z dowolnego miejsca ramy/karoserii, jak mniejsze urządzenia. Zasilenie takich odbiorników powyżej 25A powinno być załączane przez przekaźnik. Nie musi, ale zmniejsza to ryzyko wypalenia styków w przełączniku oraz pożaru. Przy przełączniku do takich urządzeń, warto dać diody zabezpieczające i tak właśnie daje ARB, o którego schematach instalacji piszesz Stachu, więc nawiążę na koniec do instalacji kompresora.

ARB daje instalację do kompresora w formie gotowej wiązki. Wyjątkowo brzydkiej i sklejonej taśmą czarną, na cienkich przewodach. Byłem w szoku, że taka marka, sprzedająca urządzenia 3 x drożej niż bezmarkowe odpowiedniki też produkowane w Chinach, daje tak słabą wiązkę elektryczną. Wywaliłem część ich wiązki i zrobiłem od nowa, na grubszych kablach, z lepszą izolacją, a całość w ładnym i odpornym na mechaniczne uszkodzenia, oplocie z nylonu a nie z samej taśmy.

W wiązce od ARB jest jeden przewód czerwony, gruby, bezpośrednio z akumulatora, plusowy, z dużym bezpiecznikiem na dużym gnieździe, więc tu pełen szacun, drugi gruby i też bezpośrednio do akumulatora masowy, czarny oraz dodatkowy cienki. Jest też obwód z przekaźnikiem przy kompresorze, z kablami do przełącznika.

ARB daje też swoje przełączniki, ładne, niebieskie.
Ja je zamieniłem na czerwone, bo wieczorem, czerwone światło nie męczy oczu, tak, jak niebieskie.
Swoje przełączniki mam w miejscu zegara przechyłów, czyli przed twarzą :) ważne było, żeby nie waliło po oczach :) miałem pod ręką też inne wzory przełączników z czerwonym światłem, pasujące mi do innych obwodów i wszystko mam w jednym stylu, włącznie z gniazdem z wyświetlaczem oraz 2 wejściami USB, na którym mam pokazane ładowanie aku lub ładowanie usb (też wyświetla czerwone cyfry).

Bałem się też na wierzchu pokazywać taki charakterystyczny przełącznik ARB, żeby ktoś mi się nie włamał do auta w poszukiwaniu kompresora :) a zdarzało się, że auto zostało na noc na bagnie :) więc czuję się spokojniejszy, jeśli na widoku nie ma żadnych "kuszących" elementów :)
Obrazek

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

stachu_l
Posty: 233
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:54
Auto: KDJ120 AT
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: stachu_l »

Ale ja nie interpretowałem tego jako odniesienie do mojego postu tylko odniosłem się do informacji niezgodnych z moim rozumieniem fizyki.
Zgadzam się, że połączenie dwóch +12V na (2) i (3) nie ma sensu ale sugerowanie, że to spali bezpieczniki nie jest prawdą przynajmniej w instalacji normalnie pracującej.
Oczywiście łącznie obwodów zasilanych z różnych akumulatorów nie powinno mieć miejsca poza specjalnymi dedykowanymi przypadkami (np. separatory akumulatorów mają funkcję wymuszonego łącznia aby wspomagać rozruch z drugiego akumulatora).

Znalazłem jeszcze jeden błąd
Przełącznik nie łączy nigdy (2) i (6), jest albo rozłączony (nic nie łączy) albo łączy (2)->(3)
Styki (6 - zasilanie) i (7- masa) są niezależne od pozostałych i zasilają tylko podświetlenie klawisza.
Gdyby było połączenie (2)->(6) to po podpięciu (2)-stały plus, (6)-po stacyjce, wyłączony wyłącznik mostkowałby stacyjkę czyli włączy wszystko bez kluczyka jak wyłączysz urządzenie.

Awatar użytkownika
Jake
Posty: 356
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.0V6 1991r.
Isuzu Trooper 3.1TDI 1997r.
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: Jake »

Jest na sali ktoś lepszy w wyszukiwaniu na aliexpress ode mnie?
Szukam takich przełaczników:
https://www.aliexpress.com/item/3287090 ... b201603_55
ale z pomarańczowym podświetleniem. Wiem, ze istnieja bo sa nawet na allegro (tylko w ponad 2x wyzszej cenie), ale na ali nie moge ich znalezc :/

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 804
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: vGreg »

Przełączniki, które podałeś mają nadrukowane symbole na kolorowe ”szybki”. Nie wygląda to na zbyt trwale.

Awatar użytkownika
PblO
Posty: 404
Rejestracja: 07 maja 2018, 14:29
Auto: LX450 '97, RJ70 '85
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: PblO »


Awatar użytkownika
Jake
Posty: 356
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.0V6 1991r.
Isuzu Trooper 3.1TDI 1997r.
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: Jake »

vGreg pisze:Przełączniki, które podałeś mają nadrukowane symbole na kolorowe ”szybki”. Nie wygląda to na zbyt trwale.
Chyba wszystkie Carlinig tak mają? Te od ARB tez:
Obrazek
Dzieki, te aukcje tez widzialem, ale wybór symboli jest 10x mniejszy :(

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 804
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: vGreg »

Są różne Carlingi, te jamerykanskie i te chińskie. :lol:
Tu masz przykład podświetlanych piktogramów i napisów.
https://pl.aliexpress.com/item/12V-24V- ... 27ec931952
0ri Carlingi mają żaróweczkę, chińskie mają LEDy. Kolor podświetlenia może być dowolny jeno trzeba żaróweczki/ledy podmieniać na pasujący kolor. Można też dać dwa kolory. Polecam przeczytać ten post od początku.

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 804
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: vGreg »

Tu masz link do bursztynowych, prawie jak pomarańcz :wink:
https://www.aliexpress.com/item/CUSTOM- ... dd627aebb6

Awatar użytkownika
Jake
Posty: 356
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.0V6 1991r.
Isuzu Trooper 3.1TDI 1997r.
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: Jake »

Dzieki za wsparcie, te aukcje tez widziałem, bursztynowy jest jak najbardziej w porządku, zawsze myslalem ze to to samo co pomarańczowy :) Tylko ten typ nie bardzo mi sie podoba, zbyt widziwiane klawisze, ale chyba trzeba je bedzie wziac pod uwage, bo wybór jest ograniczony i moze byc ciezko dostac dokladnie takie jak chce.
Najpierw szukałem takich:
Obrazek
Sa śliczne, ale jest bardzo mało symboli dostępnych, wiec stwierdzilem ze poszukam zwyklych typowych Carlingów. W nich kolor nie zalezy od LED-a tylko od koloru szybki na przełaczniku
Obrazek

Tak na marginesie całkowicie nie rozumiem, dlaczego jest tyle dziwacznych etykietek (zombie, ninja, sasquach), a tak ciezko o etykiety "left side lights" "right side lights" "aux power"/"power". Potrzebuje na 4 strony lamp dachowych. I zeby byly te cztery symbole to znalazlem tylko z czerwonych lub niebieskich.

Awatar użytkownika
Jake
Posty: 356
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.0V6 1991r.
Isuzu Trooper 3.1TDI 1997r.
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: Jake »

Wychodzi na to, ze gdyby zamówić częsc z aliexpress z linku od kolegi PblO, a brakujace domowic z allegro:
https://allegro.pl/oferta/carling-przel ... 7329373408
To mniej wiecej wyjdzie na to co chciałem. Pod warunkiem, ze one wszystkie będa takie same z wygladu i uda sie doczekac az przesylki dojda :cry:

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 804
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: vGreg »

Mam zrobione na "carlingach". Miesiąc po montażu przestałem je lubić. Za łatwo można je przesterować.
Dzisiaj robił bym na przełącznikach hebelkowych.
Obrazek

Wojtas01
Posty: 41
Rejestracja: 26 mar 2017, 14:08
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: Wojtas01 »

vGreg pisze:Mam zrobione na "carlingach". Miesiąc po montażu przestałem je lubić. Za łatwo można je przesterować.
Dzisiaj robił bym na przełącznikach hebelkowych.
Obrazek
OK, ale hebelkowy dość sporo wystaje.
A co myślisz o takich kołyskowych z diodą?
https://allegro.pl/oferta/wlacznik-prze ... 7060575012

Gdyby ktoś chciał mieć niepowtarzalne przełączniki, są i takie z napisami po radziecku:)
https://4x4max.ru/batteries/5304/72339

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 804
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: przełączniki typy carling

Post autor: vGreg »

Moje uwagi traktuj z pewnym dystansem bo przełączniki mam zamontowane w nietypowym miejscu, dlatego zdarzało mi się czasami nieświadomie je przełączyć. Przełączniki mam do sprężarki i blokady. A akurat dla tych urządzeń wymagam pewności załączenia. Jeżeli szukasz podpowiedzi to weź pod uwagę:
1) ładny optycznie,
2) ilość miejsca jakie zajmuje przełącznik,
3) pewność działania,
4) podświetlenie nie było zbyt oślepiające,
5) kolor podświetlenia był przyjemny dla oka.

Jeżeli masz lutownicę to polecam jednak „carlinga” bo można pobawić się z pkt. 4) i 5) czyli zmienić natężenie podświetlenia i/lub kolory. Inne przełączniki mogą nie mieć „edytowalnego” podświetlenia.
Można dać też przełączniki miniaturowe, które poprzez przekaźnik sterują urządzeniem (stosuję i mogę polecić):
https://pl.aliexpress.com/item/32789908 ... 5c0flvs17V
Obrazek
https://pl.aliexpress.com/item/32950577 ... 02ee538a0d
Obrazek
https://pl.aliexpress.com/item/32909373 ... 5c0fjYUxhA
Obrazek

PS.
Z czasem wygląd przełącznika z ładnego staje się normalny a zaczyna irytować np. „świecenie po oczach”.

ODPOWIEDZ