resory nad mostami

Moderator: luk4s7

jezus
Posty: 1457
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: resory nad mostami

Post autor: jezus »

estewes pisze:Tu sporo fotek J6 z SOA czyli resory nad mostami,odwrotnie niż w oryginale :wink: .

no muszę przyznać...że slina mnie pociekła przy 3.01 mnin...zielona J6 z przyczepką..... 8) ...aczkolwiek znając afmerykanów pod maską V8 gulga....... :mrgreen:

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 6693
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. R??nych. Wi?kszo?? Toyoty.
Kontakt:

Re: resory nad mostami

Post autor: Rokfor32 »

Z tyłu trzeba przespawać mocowania (można więc ustawić dowolny kąt), ale z przodu jak dobrze pamiętam są płaskie podstawki już gotowe (prawie płaskie, bo mają przetłoczenia pod cybanty - ale resor na nich może leżeć).

Awatar użytkownika
LeszekSodoma
Posty: 356
Rejestracja: 30 sty 2012, 20:06
Auto: wcze?niej :Gaz67b ,Gaz63sanitarka ,Aro, teraz hj 60turbo 609 328 162.
Kontakt:

Re: resory nad mostami

Post autor: LeszekSodoma »

Na nowo zrobiony wąs i do niego podłączyłem drążek kierowniczy,drążek poprowadzony jest prawie prostopadłe do mostu,także nie trzepie kierownicą po wybojach,jak widać jest trochę toporny ,ale zdaje egzamin :) .
Załączniki
Oko 003.jpg

Awatar użytkownika
LeszekSodoma
Posty: 356
Rejestracja: 30 sty 2012, 20:06
Auto: wcze?niej :Gaz67b ,Gaz63sanitarka ,Aro, teraz hj 60turbo 609 328 162.
Kontakt:

Re: resory nad mostami

Post autor: LeszekSodoma »

Wracając do jazdy na (dużych )kapciach ,no konieczne było założenie amortyzatora mocniejszego od oryginalnego jakiś czas tak jeździłem ,lecz przednie opony ginęły w oczach ,po powrocie z ostatniej majówki podjąłem decyzje o założeniu drugiego amorka .Jak to się mówi lepiej późno niż wcale,koła przestały wariować ,i na asfalcie autko zaczęło zachowywać się poprawnie.
Załączniki
784 004.jpg

Awatar użytkownika
LeszekSodoma
Posty: 356
Rejestracja: 30 sty 2012, 20:06
Auto: wcze?niej :Gaz67b ,Gaz63sanitarka ,Aro, teraz hj 60turbo 609 328 162.
Kontakt:

Re: resory nad mostami

Post autor: LeszekSodoma »

Oryginalne elementy układu kierowniczego po zamontowaniu ciut przewymiarowanych kapci :D po prostu nie dają sobie rady ,no i biedny drążek kierowniczy za swoimi sprężynkami ulegał wręcz dewastacji .Nadmieniam że próbowałem wyważyć koła ,ale nic z tego nie wyszło .Więc przerobiłem drążek poprzeczny aby wymiarowo odpowiadał oryginałowi i jedynym problemem była inna średnica stożka końcówki ,więc dorobiłem tulejki i przejechane kilometry nie wykazują oznak ich zużycia ,(znaczy sie tulejek)A przedział na liczniku ,gdzie było odczuwalne (szarpanie na kierownicy) dość mocno się skurczył.ale i tak wiem że puki nie uda się w jakimś tam stopniu wyważyć kapci ,to będę się borykał z tym problemem :?
Załączniki
Zdjęcie-0022.jpg
Zdjęcie-0022.jpg (119.94 KiB) Przejrzano 3199 razy
Zdjęcie-0025.jpg
Zdjęcie-0025.jpg (77.78 KiB) Przejrzano 3199 razy

ODPOWIEDZ