HJ 61 do zera i od zera!!!

Moderator: luk4s7

lecchu
Posty: 292
Rejestracja: 16 lip 2009, 14:42
Auto: HZJ80
Kontakt:

Re: HJ 61 do zera i od zera!!!

Post autor: lecchu »

Phuf1, czy Ty aby, podczas owej podróży, pewnego wakacyjnego niedzielnego poranka nie doszlusowałeś tym swoim dyliżansem pod granicę rosyjsko-mongolską w Taszancie w Ałtaju?

I nie spotkałeś tam dwójki krajanów koczujących w 80-tce pod przejściem, czekającym dobę na otwarcie granicy?

Bo to by pasowało - 3miesięczny wyjazd do Władywostkoka z wyskokiem do Ałtaju, "piaskowa" 60tka, dwójka w aucie. Jak coś - pozdrowienia ode mnie i od Marty ;)

Pzdr
L.

phuf1
Posty: 130
Rejestracja: 04 gru 2011, 20:18
Auto: Hilux, land cruiser HJ 61
Kontakt:

Re: HJ 61 do zera i od zera!!!

Post autor: phuf1 »

No , kurcze świetnie że się odezwałeś . Taaaak to my!! jak wam poszło?? ja jestem zachwycony i w przyszłym roku : Ukraina, Mołdawia, Kazachsatan,i.t.d.GERATULUJĘ urody pasarzera.!!!!!!!!!!!!!!!!!

lecchu
Posty: 292
Rejestracja: 16 lip 2009, 14:42
Auto: HZJ80
Kontakt:

Re: HJ 61 do zera i od zera!!!

Post autor: lecchu »

Witaj zatem :)
No wyczekaliśmy do poniedziałku, udało nam się szczęśliwie wymówić od całoniedzielnej imprezy z Rosjanami (zjechało ich się tam później sporo, wszyscy z wódką :) impra pancerna, na pół kilometra samochodów :lol: ). A potem? - no cóż, potem Mongolia, to nie mogło się nie udać :D

Kazahstan też super, jak ktoś lubi dużo NIC (ja lubię).
I nie zapomnijcie o Uzbekistanie - piękny, bardzo egzotyczny kraj, znieśli wizy, jest prościej.

Pozdrowienia!!!
Lecchu

ODPOWIEDZ