J4 - okiem użytkownika

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
konus
Evil Admin
Posty: 6334
Rejestracja: 28 lut 2007, 02:23
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: konus »

2 punkt paragrafu 59 nie uległ zmianie i brzmi:

"zabytki, będące obiektami techniki, nie wpisane do rejestru, mające nie więcej niż 25 lat;"

errata bo można tego dobrze nie zrozumieć
"Art. 59.
1. Pozwolenia na wywóz za granicę nie wymagają:
1) zabytki nie wpisane do rejestru mające nie więcej niż 55 lat;
2) zabytki, będące obiektami techniki, nie wpisane do rejestru, mające nie
więcej niż 25 lat
;

Czyli że wszystkie techniczne przedmioty mające ponad 25lat wpisane i niewpisane do rejestru muszą mieć pozwolenie.

Awatar użytkownika
wista-wio
Klubowicz
Posty: 688
Rejestracja: 05 lut 2009, 21:59
Auto: BJ42 3,4D / BJ42 3B / BJ45
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: wista-wio »

a ja bym polemizował słowo ,,zabytek techniki,, czyli żelazko, kuchenka gazowa :mrgreen: maszynka do golenia z lat 80 i tak można bez końca i jeszcze jedno pytanie myśl czyjej techniki jest brana pod uwagę ...europejskiej , afrykańskiej , azjatyckiej ....wiem że filozofuję ale ten przepis jest nie jasny i nie spójny można go różnie interpretować bo na przykład czy siodło jest przykładem obiektu technicznego czy nie? a termos na kawę itd zawsze jeździłem samochodami starymi od syrenki przez warszawę malucha po wardburga i raczej były to obiekty do złomowania bliższe niż do zabytków i oddając na złam 30 letnią syrenkę nikt się nie pytał o wartość muzealną tylko kazał zapłacić za złomowanie podobnie było z wartburgiem . I tak jest z tym naszym prawem naprodukują martwych przepisów ustaw potem dziesiątki aneksów i poprawek a to co istotne leży odłogiem

Awatar użytkownika
konus
Evil Admin
Posty: 6334
Rejestracja: 28 lut 2007, 02:23
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: konus »

Dokładnie tak jest, tyczy się to np. zegarków, maszynek do golenie i wszystkiego innego.
Co do prawa jest jasno napisane, wszystko to wszystko, więc przyczepić się mogą.
Co do złomowania to nie możesz zezłomować tylko pojazdu lub przedmiotu który jest zarejestrowany, również mówi o tym ustawa, bo musisz go utrzymywać w należytym stanie technicznym.

edit: zarejestrowawszy oczywiście w rejestrze zabytków.

Awatar użytkownika
wista-wio
Klubowicz
Posty: 688
Rejestracja: 05 lut 2009, 21:59
Auto: BJ42 3,4D / BJ42 3B / BJ45
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: wista-wio »

Lex iubet, non disputat :(

Awatar użytkownika
konus
Evil Admin
Posty: 6334
Rejestracja: 28 lut 2007, 02:23
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: konus »

A czy ktoś tu pisał o zabytkach?

KAŻDY PRZEDMIOT MECHANICZNY Z USTAWY J.W. KTÓRY JEST STARSZY NIŻ 25 LAT NIE MOŻE OPUSZCZAĆ TERYTORIUM POLSKI BEZ ODPOWIEDNIEGO POZWOLENIA.

Co do zabytku nadal tak jest że auto zostaje zabytkiem jak zostanie wpisane do rejestru zabytków, i jest to droga prawie łatwa i prawie przyjemna w której chętnie pomogę. Zresztą niedługo napiszę posta z faq co po kolei i jak robić aby dostać żółte blachi.

Awatar użytkownika
fobos
Posty: 3155
Rejestracja: 04 kwie 2007, 20:47
Auto: VZJ 90
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: fobos »

Pisz pisz. Jak mi rudy do końca Toyki nie zeżre to za 5 lat będę miał zabytek 8) :mrgreen:

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 16121
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: kylon »

Powracając do tematu wrażeń z jazdy to potwierdzam odczucia kolegów dotyczące szerokich kół. Auto jest krótkie i w naszych warunkach gdzie koleina rzecz codzienna nie jest to najlepszy wybór. Dodatkowo brak wspomagania w wielu wersjach utrudnia manewry podczas parkowania. Chyba najbardziej sensownym rozmiarem kół jest właśnie 235/75R16. Ja w swojej miałem 31 cali i było jako tako. Na koleinach mocno pływał. Oczywiście na zagranicznych wycieczkach nie ma takiego problemu :mrgreen:.

Awatar użytkownika
konus
Evil Admin
Posty: 6334
Rejestracja: 28 lut 2007, 02:23
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: konus »

emsi zostało to zmienione w 2003 roku na 25 lat, :mrgreen:

Awatar użytkownika
muzyczka
Posty: 151
Rejestracja: 18 cze 2007, 11:02
Auto: Toyota BJ40, HDJ80

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: muzyczka »

Kolego Konus - czy mógłbyś przybliżyć temat załatwienia żółtych blach dla samochodu ? Czy wystarczy tylko wizyta u konserwatora zabytków ? Jakie z tego są korzyści oraz wady. Jakie są koszty ?

Awatar użytkownika
muzyczka
Posty: 151
Rejestracja: 18 cze 2007, 11:02
Auto: Toyota BJ40, HDJ80

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: muzyczka »

Tak bardziej w temacie:
Swoją 40-tką jeżdżę od ponad 3 lat. Od praktycznie roku ograniczam się tylko do rundek po okolicznych lasach, przy okazji polowania. Na początku jeszcze miałem zapał i kilka razy wybraliśmy się z rodzinką (jeszcze w niepowiększonym składzie) na dalszą wycieczkę. Gdyby nie moje zaniedbania to obyło by się bez awarii, ale ogólnie i tak było spokojnie (w porównaniu z autami kolegów, młodszymi od mojej 40tki o 15 lat). W trakcie użytkowania mojej fury jedyne co mi przeszkadzało to twarde resory i brak wspomagania. Do tego przy dalszych wyjazdach w grupie nowszych aut nasza prędkość podróżna była znacznie. Dlatego trzeba jeździć samemu albo z autami w podobnym wieku. Poza tym gorąco polecam klasyka !

Awatar użytkownika
Addams
Klubowicz
Posty: 3856
Rejestracja: 19 lis 2009, 17:35
Auto: FJ40, BJ45
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: Addams »

to prawda że przeszkadza trochę brak wspomagania i hamulców po przejechaniu przez wodę ale to tylko wyrabia muskuły i wzmaga czujność kierownika... Prędkość podróżna znośna- tym autem nie należy się spieszyć choć dwa dni po kupnie osiągnąłem moją na autostradzie 135 km/h
Nie ma piękniejszego auta niż J4 :mrgreen:
tyle okiem użytkownika

Awatar użytkownika
radomada
Klubowicz
Posty: 414
Rejestracja: 06 lut 2009, 13:14
Auto: FJ40
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: radomada »

Nie ma piękniejszego auta niż J4

Zgadzam się, jestem za.

Co do żółtych tablic, to ja w mojej FJ mam od 2005 roku.
Początek to wizyta u rzeczoznawcy PZM (załatwiałem w PZM Nowy Świat Warszawa Pan Stachyra)- dość długa procedura, potem konserwatora zabytków. Koszt około 1000PLN. Potem przegląd pojazdu zabytkowego z kosztem 250 PLN. Ten przegląd jest dość dokładny, dodatkowo trzeba wypełnić trochę papierów. Plus jest taki że już nie trzeba robić rokrocznych przeglądów.
Tablice żółte mają minusy a mianowicie nie wolno w samochodzie robić dużych zmian, są pewne trudności przy wyjeździe z Polski. Napewno nie moża go tak sobie zezłomować. Samochód ma swoją dokumentacje fotograficzną z dokłanym opisem.
Aby samochód zarejestrować musi mieć powyżej 25 lat, ma nie być produkowany od 15 lat, i musi być bliski oryginałowi.
Chyba warto to zrobić.
Żółte tablice przyciągają wzrok.

Awatar użytkownika
konus
Evil Admin
Posty: 6334
Rejestracja: 28 lut 2007, 02:23
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: konus »

Jest tak jak radomada napisał poza:
Na żółtych tablicach możesz opuścić kraj ( dostajesz specjalne pozwolenie na 3 lata ) a na białych NIE. I nie ma to znaczenia czy wyjeżdżasz 25 letnim golfem struclem czy odwaloną jak się patrzy 40. Co do problemów to jest jeden będzie bardzo trudno na żółtych sprzedać auto za granicę, gdyż sprzedaje się wtedy zabytek, trzeba mieć mnóstwo pozwoleń i kupę kasy to kosztuje. Zezłomować auto oczywiście się da jeśli jego odbudowa po ewentualnym uszczerbku jest nieopłacalna ( ze względów wartości zabytkowej ). Teoretycznie nie powinieneś dopuścić do uszczerbku w zabytku bo to przecież zabytek.

Najważniejszym plusem jednak żółtych tablic jest to że jakiekolwiek zniszczenie auta przez inną osobę odbudowywane jest za odpowiednio należną kasę a nie ma jakiś potrąceń za wiek auta czy cuś.

Adamsas
Posty: 5
Rejestracja: 12 cze 2010, 07:20
Auto: J4, J7, J8, J9, J12
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: Adamsas »

A ja moją 31-letnią Fjtką byłem w 2008 roku w Rumunii a co za tym idzie na Słowacji i na Węgrzech. A idąc dalej napiszę, że właśnie kilka miesięcy temu sprzedałem ją do Norwegii, czyli poza Unię i też nie było z tym problemu. No chyba, że miałbym żółte tablice. Wówczas masa problemów a sprzedaż prawdopodobnie niemożliwa. Czasami zastanawiam się po jaką cholerę ludzie załatwiają sobie te żółte tablice?

Awatar użytkownika
konus
Evil Admin
Posty: 6334
Rejestracja: 28 lut 2007, 02:23
Kontakt:

Re: J4 - okiem użytkownika

Post autor: konus »

Jeśli byłeś fjotką na białych blachach poza polską bez pozwolenie konserwatora to się tym zbytnio nie chwal.

Też nie rozumiem po co zmieniać na żółte w aucie które w rzeczywistości ani zabytkiem ani niczym wartościowym nie jest, a w zamian można potencjalnych kupców szukać właśnie za granicą. ( chodź znam przypadki sprzedaży aut na żółtych blachach za granicę ).


Opisz swoją była fjotkę może, bo z tego co kojarzę to była ta odrestaurowana piaskowa.

ODPOWIEDZ