2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
Mirekk
Klubowicz
Posty: 559
Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Auto: KZJ95
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: Mirekk »

Najbardziej wkurzające są takie przejscia dla pieszych w szczerym polu, przed którymi stoi sygnalizacja świetlna z radarkiem. Jeśli jedziesz więcej niż 40 km/h, mimo, że ograniczenie jest do 50, na 100% właczy się światło czerwone. Nawet o 1:00 w nocy, gdzie prawdopodobieństwo spotkania człowieka jest 1 do dziesięciu milionów. Zatrzymujesz się przed takim przejściem, rozglądasz po polach, gdzie już nawet zajęcy nie ma i stoisz 30 sekund, przepuszczajac przez przejscie powietrze, a frustracja rośnie. Efekt jest taki, że w mojej wsi w tych miejscach regularnie ludzie jeżdzą na czerwonym.

Brakuje nam mądrych urzadników. To jest problem podstawowy.

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2530
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: luk4s7 »

Mirek, są lepsi od nas... Obrazek Suceava A.D. 2017!

Obrazek

Awatar użytkownika
Mirekk
Klubowicz
Posty: 559
Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Auto: KZJ95
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: Mirekk »

U mnie na wsi te przejscia są bardzo podobne... Tak sobie własnie myślę, że gdybym moim, gminnym urzednikom pokazał to zdjęcie, to nie dalej jak za pół roku, gdzieś powstałoby identyczne.
Jak zrobili remont głównej ulicy (szkoła, gmina, ujęcie wody oligoceńskiej, rynek, 2 apteki, poczta ośrodek zdrowia - wszystko na dystansie 300 m) gdzie z zasady dużo ludzi parkuje samochody, to zrobili go tak, że uzyteczność komunikacyjna pieszych i rowerów się absolutnie nie zmieniła, estetyczna równiez nie, ALE!!! zniknęło 10 miejsc parkingowych w ogólee i przybyło co najmniej 4 dodatkowe dla niepełnosprawnych :D Niepełnosprawnych jest w gminie tylu, ze jeszcze nigdy żadnego nie spotkałem, parkującego na tej ulicy, a poruszam sie po niej z rózną częstostliwością od 40 lat. Takie przejscie "do nikąd" to byłby szczytny cel, powód na wzięcie dotacji z unii, powód by wybulić za to z milion złotych do firmy "śfagra" i polansować się w miejscowym "Kurierze" przez co najmniej rok... Zrealizowali by na pewno...

Vodca
Posty: 11
Rejestracja: 05 cze 2018, 18:54
Auto: KDJ120, urban cruiser
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: Vodca »

Wiem, że martyrologią zajedzie..., ale z szerszej perspektywy: w Europie tej cywilizowanej jesteśmy w ścisłej czołówce w ilości zabitych w wypadkach drogowych (nie trza wojny), nawet przed Rumunią. Przyczyny są różne, teoretycznie wszyscy wiedzą jakie... Jednak najwięcej z powodu nadmiernej prędkości (policyjnie i naukowo: niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze). Różne media codziennie o tym informują, giną piesi, rowerzyści, kierowcy, pasażerowie. Jak dotyczy ludzi nieznanych nam, to z reguły po nas spływa, jak znajomych, to na chwilę się zatrzymujemy, gdy dotyczy najbliższych to tak jakbyśmy dostali potężnego kopa w jaja od życia, czasem nawet klękamy...
Ktoś coś chce z tym zrobić... Czy więcej radarów problem rozwiąże?...
Póki co, każdym samochodem kieruje człowiek... dobrze by było, żeby ten człowiek był myślący... Jedno życie, przeżyj je...
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
szulbor
Posty: 238
Rejestracja: 25 sty 2014, 20:29
Auto: Toyota 4runner 3rd 5VZ-FE 3.4ccm Supercharged
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: szulbor »

No to że jesteśmy w czołówce w rankingach to prawda, to że w protokolach że prędkość przyczyną też.
Fotoradary wg mnie to jest polsrodek bo każdy na chwilę zwolni i dalej jedzie po swojemu. Lub inni bez tablic będą jeździć.
Nie ważne jak to sprawdzają ale kara powinna być nieuchronna i dotkliwa. Popatrzcie co sprawiło zabieranie prawka w mieście. Wszyscy zaczęli jeździć 99km/h a nie 150km/h. Niby ciągle więcej ale wolniej. Gdyby było że zabierają po 20 więcej też by zwolnili.
A zupełnie inna strona medalu to stosowane ograniczenia ich zasadność czy rozwiązania "inzynjeryjne" a raczej ich brak.

Przepisy są przestarzałe, jechaliacie "nowa" gierkowka. Nowa szosa a co chwilę 100km/h bo przekroczone luki o parę stopni wg normy.

Wyroslem z ścigania się z przedstawicielami, czy z automapa. Ale głupota niektórych przepisów powala. I zamiast myśleć o karaniu czy innych sankcjach mogli by podejść do tematu kompleksowo i poszukać przyczyny a nie tylko zaleczac skutki.

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka

wojtekland
Posty: 71
Rejestracja: 20 sie 2019, 18:11

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: wojtekland »

proponuję kurs za odrą.tu wszystkie z Polski jeżdżą inaczej. fotoniespodzianek tu mnogo.a i cennik treściwszy.30 w mieście i nie ma że boli.

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 6698
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. R??nych. Wi?kszo?? Toyoty.
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: Rokfor32 »

Mi się podoba (pod kątem wymuszenia respektowania ograniczenia prędkości) patent który znam z Holandii, jeszcze sprzed 20 lat.

Dotyczy strefo osiedlowych - ale można rozciągnąc na dowolne obszary zabudowane.

Otóż - CAŁE skrzyżowanie jest podniesione do wysokości chodnika. Z całkiem łagodnymi najazdami - ale jednak na te 12 - 15cm.

Jadąc przepisowo - zabuja autem i tyle. Jadą nieprzepisowo - jebnięcie jest takie, że się kierownik od sufitu odbija. :wink:

Nie trzeba żadnych fotoradarów, zyliona znaków z ograniczeniem, czy czegokolwiek. W dodatku - im bardziej "sportowe" auto - tym delikatniej musi jechać :mrgreen:

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 548
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: oradek »

Oczywiście jestem za bezpieczeństwem na drogach. Sam nie mam ani żadnych punktów karnych ani mandatów ani z Polski ani że świata. Poprawa bezpieczeństwa, zmniejszenie liczby ofiar to ważne zadanie, ale cel można osiągnąć na wiele sposobów.

Co do osób, które piszą, że więcej radarów ma poprawić bezpieczeństwo i że gdzieś tam też są ograniczenia i fotoradary...

To są argumenty medialne. Wyraz pewnej ideologii, która w polskim wydaniu się nie sprawdza, moim zdaniem w powodu nastawienia urzędników.

Wedle tej spaczonej ideologią logiki, gdyby wprowadzić na terenie całego kraju ograniczenie do 15km/godz albo co 1km postawić fotoradar to nie powinno być wypadków. W tym kierunku zmierza nasza władza. Już niedługo auta będą miały ograniczniki, GPS, kamery, rejestratory... Wolność.

Czy są jakieś dowody na to, że fotoradary w Polsce wpływają na coś więcej niż budżet państwa?
Tak. Dowody są, że wpływają negatywnie.
Po likwidacji miejskich radarów, liczba wypadków w niektórych miejscach gdzie one stały, spadła a w innych nie zmieniła się, w niektórych wzrosła, ale ogólnie, liczba wypadków i ofiar spadła. Takie są publicznie znane fakty.

Zlikwidowano ponad 2000 gminnych fotoradarów, przybyło 20% pojazdów a liczba wypadków na drogach nie wzrosła.

Takie są dane.

Nie mówię o fikcji pochodzącej z "raportu" BRD gdzie wybrano sobie miejsca i okresy pasujące pod ich ideologię, tylko oficjalne dane z całej Polski. PO LIKWIDACJI 2000 FOTORADARÓW NIE WZROSŁA LICZBA OFIAR WYPADKÓW DROGOWYCH W POLSCE. Chociaż rocznie przybywa 1,5mln pojazdów w Polsce, to POWTARZAM, nie zwiększyła się ilość ofiar śmiertelnych po likwidacji 2000 fotoradarów.
TO SĄ FAKTY I DANE.

Przybywa średnio rocznie 300km dróg i 1,5 mln pojazdów...

W 2008 roku było 22 mln aut a w 2018 było 30 mln.

Jakiś logiczny wniosek?
Dziwne?

Niezbyt, jeśli zamiast ideologii posługujemy się prawdziwą logiką to jest to naturalne. Bo radary były postawione w złych miejscach i powodowały same zagrożenie.

Nigdzie na świecie fotoradary nie wpłynęły na poprawę bezpieczeństwa, jako jedyny czynnik. Tymczasem w Polsce mają wpłynąć, choć dane mówią, że pomimo likwidacji 2000 liczba ofiar spadła a nie wzrosła, więc jeśli znów postawimy 2000 fotoradarów to liczba wypadków nie spadnie.

Po pierwsze, inaczej niż na świecie, w Polsce większość dróg przechodzi przez obszar zabudowany z ograniczeniem 50.
To aspekt infrastruktury i 100 letniego opóźnienia.
Popatrzcie na mapę autostrad w Polsce i reszcie Europy.
Także jadąc z miasta A do miasta B w Niemczech czy innej Holandii, możemy 75% trasy jechać 130 km/godz autostradą lub drogą ekspresową, a tylko 25% drogami lokalnymi. Na takich drogach nie ma tyle ofiar śmiertelnych, bo nie ma skrzyżowań, nie ma pieszych.

W Polsce ten stosunek jest odwrotny. Wpływa to na czas podróży, ilość aut i bezpieczeństwo. Dlatego w Polsce ginie tyle pieszych. Smutne ale prawdziwe. To fakty.

Dodatkowo miasta w Europie mają obwodnice. Zwłaszcza te największe. Można przejechać każdy kraj od granicy do granicy autostradą lub przynajmniej poza obszarem zabudowanym. Czy dzięki temu może być mniej wypadków?

Tak, są też korki, ale w obszarze zabudowanym nie musi się mieszać tranzyt z ruchem lokalnym.

OK, nie zbudujemy teraz autostrad tylu, więc "na razie" postawimy fotoradary...

Fotoradary są ok, pod warunkiem, że faktycznie mają służyć poprawie bezpieczeństwa i nie są zamiast programu poprawy bezpieczeństwa a są jednym z jego elementów.

Ile fotoradarów znacie w Polsce w miejscach gdzie faktycznie są potrzebne?

W Warszawie liczba wypadków zmniejszyła się w okolicach kilku zlikwidowanych fotoradarów...
Na Wisłostradzie najwięcej ludzi ginie przy zakręcie przed centrum olimpijskim ale fotoradar stoi za światłami, przed tunelem... Dziwne?

Jednak jeśli by chodziło o poprawę stanu dróg i bezpieczeństwa to co jest najważniejsze?
Trzeba to określić, bo przecież trzeba zacząć od ważnych spraw bo na wszystko nigdy nie starczy pieniędzy.

Prędkość mniejsza jest najważniejsza?
To zmniejszyć na autostradach do 30.
Nie? Bez sensu?
Czyli nie wszędzie jednak prędkość.
Tam gdzie nie ma chodników, gdzie piesi wieczorem poboczem muszą iść, gdzie tranzyt ciężarówek idzie środkiem wsi, gdzie nie ma świateł ani pasów, to jednak prędkość...
Co ważniejsze?
Co zmienić, czy fotoradary to wszystko?
Szkolenie kierowców jest idealne przecież.
Dlatego wśród młodych kierowców wcale nie ma najwięcej wypadków... Tiaaaa...
Stan dróg i ich utrzymanie też są idealne.
Piesi noszą zawsze odblaski.
Światła i pasy przy każdej szkole.
Auta w idealnym stanie technicznym.
Każdy trzeźwy i z prawem jazdy.

Czyli ważne są jeszcze inne rzeczy niż prędkość i fotoradary?

To może jednak kompleksowo a nie tylko tam gdzie można karać i na czym państwo może szybko zarobić?

Żeby było mniej niebezpiecznych aut może?
Żeby mniej ciężarówek przeładowanych niszczyło drogi?
Żeby mniej na placu manewrowym a więcej nauki jazdy z elementami wyprzedzania, jakaś płyta poslizgowa, żeby pokazać młodym ludziom, jak niewiele potrzeba, żeby zginąć.

Co z tym robimy?
Nic a wręcz przeciwnie, niszczy się to co ma służyć ograniczeniu wypadków i przestępstw.

Każde cywilizowane państwo ma na granicy i na rogatkach miast wagi dla aut ciężarowych.
W Polsce też są.
Tylko, że nie używane.
Bo nikt nie chce za to płacić, nie ma przepisów które pozwoliły by coś z danymi z tych wag robić a lobby drogówki i ITD woli zajmować się innymi tematami niż przeładowane ciężarówki.

Dlatego po przekroczeniu Polsko-Niemieckiej granicy można z 2 ciężarówek przerzucić towar na 1. Zamiast 40 ton zestaw waży 60 albo 80.

Dlatego drogi pękają, ale nie ma na remonty, dlatego koleiny i poślizgi, korki, wypadki też.

Miał być system do kontroli nadużyć, CEPIK, jest, a nadal nie ma realnych przepisów o kontroli stacji kontroli pojazdów, więc z tego systemu nic nie wynika.
O ilu zamkniętych, nierzetelnych diagnostach czy stacjach kontroli słyszeliście?
No ktoś te wszystkie wraki przecież dopuszcza do ruchu. Te auta na światłach z USA, czy kopcące, jak krematoria.

Policjanci mają nosić kamery i część z nich już je nosi a równocześnie, mogą nadal działać stacje kontroli bez kamer, a te które mają kamery i tak mają to w... nosie bo nikt ich nie kontroluje.

Cały ciężar zmian państwo przenosi na obywateli, równocześnie ze swojej strony nic nie oferując, poza frazesami.

Gdyby chodziło o coś więcej niż kasa, to nie byłoby opcji 500 zł bez punktów za nie wskazanie kierowcy. Jaki to ma skutek?

Bezpieczeństwo na drogach to trochę bardziej złożony temat niż fotoradary czy też to co opisałem powyżej.

Niestety u nas wszyscy mają w d bezpieczeństwo, więc robią tylko na pokaz i dobre dla budżetu, żeby zarobić na nowych urzędników a nie nowe drogi.

Fundujemy obwodnica miastom, gdzie natężenie ruchu jest 1% tego co na drogach w Warszawie, bo poseł musi coś dać swojemu regionowi, budujemy lotnisko z którego nikt nie lata czy kupujemy rafinerię do której nie ma skąd wziąć ropy, na to jest kasa, ale nie na chodniki, kładki nad drogami czy przejścia podziemne dla pieszych, więc nie mówcie mi o bezpieczeństwie ani fotoradarach bo to kpiny z tysięcy ofiar śmiertelnych na drogach. Śmiech przez łzy.
Załączniki
IMG_20200121_013931.jpg
IMG_20200121_013931.jpg (39.49 KiB) Przejrzano 692 razy

Awatar użytkownika
rolkos
Klubowicz
Posty: 1725
Rejestracja: 21 lis 2015, 15:24
Auto: FJ Cruiser
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: rolkos »

Ja tam nie wiem czy to już ideologia. Przez moją wieś prowadzi droga ( zresztą równolegle do autostrady). Jest ograniczenie do 50km/h jak jadę 50 to wszyscy z tyłu dostają białej furii. Co kilka miesięcy jest wypadek, odkąd tu mieszkam 2 śmiertelne (potrącenie pieszych), słupki ze snakami na wysepce przejścia dla pieszych ścięte 5 ray w roku. Żeby dojść do placu zabaw trzeba przejść przez tą drogę, w życiu bym tam dziecka samego nie puścił.

Tak więc mimo że na tej trasie jest też autostrada to tu ludzie gnają przynajmniej 90, a przed zaostrzeniem kar za przekroczenie w obszarze zabudowanym i więcej.

Czasem (ostatnio rzadziej) stoi policja wtedy jest ok i da się przejść przez pasy. Gdyby postawili tu fotoradar a jeszcze lepiej ze 2 (na wjeździe i wyjeździe) myślę że żyłoby się nam bezpieczniej i byłoby ciszej. Taka to ideologia.

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 749
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: vGreg »

Ale nie starczy radarów na wszystkie ulice w PL żeby wymusić przepisową jazdę. Tylko i wyłącznie dotkliwość kar działa na wyobraźnię. Dowód? Respektowanie przepisów przez naszych kierowców w np. w krajach skandynawskich. Kary tam są tak wysokie, że każdy "przypomina" sobie o przestrzeganiu przepisów.

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2530
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: luk4s7 »

Dodałbym jeszcze nieuchronność kary.

Pamiętacie ten czas gdzie straże miejskie i wiejskie łatały gminny budżet fotoradarami? Patologia ale działo bo każda zapchlona dziura miała fotoradar i łapała gdzie popadnie. Ludzie więc jechali przepisowo przez każdą mieścinę bo a nuż...

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 548
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: oradek »


rolkos pisze:. Gdyby postawili tu fotoradar a jeszcze lepiej ze 2 (na wjeździe i wyjeździe) myślę że żyłoby się nam bezpieczniej i byłoby ciszej. Taka to ideologia.
Rolkos, zmartwię Cię. Niestety nie postawią tam fotoradaru, bo to niezgodne z tą ich pseudo ideologią, która mówi, że fotoradar ma zarabiać a nie strzec pieszych.

Ja też bym chciał, żeby w każdym miasteczku, na wjeździe stał fotoradar a jeszcze lepiej radar i waga, żeby domy nie skakały jak przejeżdża ciężarówka a piesi nie ginęli.

Można też zakazać przejazdu ciężarówek.
Można też zakazać ruchu wszystkich aut na tej drodze.

Niby wszystko można.
Można wóz stawiać przed koniem.

Gorzej, jak będziesz chciał w domu zmienić okna, czy dach i będziesz musiał na plecach 5 km nieść swoje rzeczy od najbliższej drogi po której mogą się poruszać auta, bo udało się zamknąć drogę i nie ma hałasu, nie ma wypadków.
Żeby dojechać do pracy będziesz musiał najpierw iść 5 km do garażu przy najbliższej drodze.
Lekarz przyjedzie do chorego po 3 godzinach, bo z noszami i torbą lekarską nie można za szybko się poruszać przez las...

Z tego co piszesz wynika, że mieszkasz przy starej drodze krajowej. Droga jest w tym miejscu od co najmniej 75 lat.

Ruch jest duży bo droga wąska, ciężarówki i osobówki na jednym pasie, a na autostradzie nie ma ciężarówek bo oszczędzają na opłacie viatoll, a państwo na to pozwala, bo zgodnie z przepisami UE musi być możliwość przejazdu drogą bezpłatną, równolegle do autostrady.

Na takich drogach właśnie trzeba wymusić bezpieczeństwo, ale takich planów nie ma, bo stosunkowo mały ruch, bo duża część ruchu poszła na autostradę i "większa opłacalność ekonomiczna" fotoradarów, jest tam, gdzie brak autostrad.

Powtarzam - Kary i ograniczenia to nie jedyna droga.

Może zamiast fotobudki zrobić światła na przejściach dla pieszych, żeby było bezpieczniej?

Twoja gmina wystąpiła do GDDKIA o światła?

Pewnie nie, bo pewnie, jak w 9 wioskach na 10 sobie wybraliście wójta, który potrafi z każdym wódki się napić a nie pisać wnioski jakieś.

Można zrobić kładkę nad droga albo przejście podziemne pod.
Można zrobić obwodnicę, ale o tym zapomnijmy, bo żaden mieszkaniec nie odda kawałka swojego pola, niech sąsiad odda, czemu moje.

Tak samo, jak piesi muszą chodzić, tak samo te auta muszą jeździć, nie będą fruwać.
vGreg pisze:Ale nie starczy radarów na wszystkie ulice w PL żeby wymusić przepisową jazdę. Tylko i wyłącznie dotkliwość kar działa .
Dokładnie! Nie da się postawić fotoradaru w każdym miejscu.

Dotkliwość kary? Częściowo tak. Jednak to nie jedyny element układanki. Gdyby tak było, to by nie było morderstw bo jest kara dożywocia... Nawet tam, gdzie jest kara śmierci, nadal ludzie popełniają przestępstwa.

Wysokość kary jest jednym z czynników tylko.
luk4s7 pisze:Dodałbym jeszcze nieuchronność kary.

Pamiętacie ten czas gdzie straże miejskie i wiejskie łatały gminny budżet fotoradarami? Patologia ale działo bo każda zapchlona dziura miała fotoradar i łapała (...) Ludzie więc jechali przepisowo przez każdą mieścinę bo a nuż...
Zgadzam się, nauka/teoria potwierdza, że to ważne.

Nieuchronność to drugi element, obok wysokości kary, który wpływa na skuteczność prawa.

Niestety fotoradary w wioskach nie działały, nie było tam żadnego planu, żadnych badań, żadnej logiki. To jest niestety mit, że te gminne radary dawały komuś, jakieś bezpieczeństwo.

20 milionów zdjęć z przekroczeń prędkości, co roku, brak spadku liczby ofiar, brak spadku ilości wykroczeń, to jednak dowód na to, że skuteczność była słaba.

Możliwość nie wskazania sprawcy i 500 zł bez punktów to dowód, że nie chodziło o nieuchronność kary, że państwo zapisało w prawie, z góry, że można nie ponieść realnej kary a jedynie finansową szkodę.

Powtórzę, bo chyba to nie dotarło do wszystkich. Nie ma kary. Zdjęcie za przekroczenie prędkości z opcją 500 zł za nie wskazanie sprawcy, można nazywać różnie, ale nie karą.

Czy karą jest konieczność zapłacenia za ubezpieczenie?
Czy karą jest płacenie za przejazd autostradą?
Płacenie za tankowanie to w sumie kara... :)

Gdyby używane w Polsce przez różne organy fotoradary, miały jakiś wpływ na bezpieczeństwo, to po likwidacji TYSIĘCY FOTORADARÓW nastał by na drogach armagedon.

Ustawia się fotoradary "dla poprawy bezpieczeństwa" i służą one wedle zapewnień "poprawie bezpieczeństwa". To NIE JEST PRAWDA. TO KŁAMSTWO.

Statystyki wykazały by negatywny skutek, zły wpływ na bezpieczeństwo, po likwidacji tych fotoradarów.

Mówiąc językiem mediów, byłaby
RZEŹNIA NA DROGACH,
DROGI BY SPŁYNĘŁY KRWIĄ...

Tymczasem, po likwidacji tysięcy fotoradarów, przy wzroście liczby aut na drogach, liczba ofiar na drogach spadła.
Wstawiłem dane. Brak wpływu.
Liczba ofiar wręcz SPADŁA A NIE WZROSŁA.
Wynik odwrotny od oczekiwań i deklaracji twórców ideologii.

Pierwszy wniosek mógłby być taki, że jak zlikwidujemy więcej fotoradarów to zmniejszy się ilość ofiar na drogach.

Nie jest to wcale logiczny wniosek.
Co nam to wszystko mówi?
Jakie jest powiązanie logiczne?
Przecież większość osób zwalnia przy fotoradarze. Więc bezpieczeństwo powinno wzrosnąć... Bo mniejsza prędkość to większe bezpieczeństwo...

Jednak wcale to nie jest tak proste. Pisałem już. Na autostradach jest ograniczenie 140 a jest mniej wypadków niż na drogach gdzie są ograniczenia do 50. Sama prędkość nie zabija. Same ograniczenie nie poprawi bezpieczeństwa a może je nawet pogroszyć.

System bezpieczeństwa na drogach jest równie skomplikowany, jak silnik, a może nawet bardziej.

Za przeproszeniem, każdy głupi, wie, że trochę więcej paliwa w silniku da więcej mocy.
Tak?
Nie do końca.
Więcej paliwa ok, ale dużo więcej to spadek mocy. Jeśli damy dużo paliwa to żeby móc je spalić, trzeba dać więcej powietrza, dużo więcej powietrza to znów więcej paliwa, większe obroty, większe tarcie, wyższa temperatura... Ale nie w nieskończoność. Wszystko ma swoje ograniczenia.

Za przeproszeniem głupi silnik musi stroić specjalista a program poprawy bezpieczeństwa robi się nie na podstawie badań, analiz, tylko rzucając raz na jakiś czas medialne hasła i stawiając radary...

Jak to ma działać?

Pierwszy wniosek, że brak jest prostego i bezpośredniego związku między ilością fotoradarów a ilością ofiar na drogach.
Drugi wniosek - nie prędkość jest ważna.
Trzeci - nie ilość a jakość.

Dlatego, stawianie fotoradaru - OK, ALE nie tam, gdzie zarobi najwięcej, a tam, gdzie realnie potrzebny, gdzie może przynieść lepsze skutki. Więc najpierw kasa na badania. Program zmian, zmian w prawie, zmian w organizacji ruchu aut i pieszych, równolegle inwestycje w infrastrukturę.

Może lepiej jednak odcinkowy pomiar a nie fotobudki. Tylko co z naszymi prawami do prywatności?

Mniejszy ruch przez małe miasteczka, sterowanie ruchem, światła na przejściach, przejścia podziemne, kładki dla pieszych, szykany, hopki...

Nie same kary finansowe.
Kary może na końcu.
Kary jako jeden z elementów ale NIE ZAMIAST SYSTEMU.

Ja wiem, że najłatwiej karami próbować uzyskać posłuch tłuszczy.
Kusi władzę, żeby niepokornych karać.
Nie trzeba kombinować. Szybko można wprowadzić.

Tylko to autorytaryzm w czystej postaci.

Może jeszcze powrócimy do publicznej chłosty i egzekucji. To dopiero byłby wstyd, zamiast 500 zł mandatu, 50 batów na gołą dupę, w niedzielę po sumie, na rynku w środku wioski...
A za zabicie na pasach ukamienowanie.
Za kradzież obcięcie ręki.

Tak się boimy islamu, a tak się podobają, tu na forum i tam u władzy wielu osobom, jego autorytarne rozwiązania...

Pismo ostrzega przed fałszywymi prorokami i mówi, że po owocach poznamy...
Oceniajmy więc po owocach.



Oradek lj73 2LT-II




Awatar użytkownika
kpeugeot
Klubowicz
Posty: 2147
Rejestracja: 24 cze 2009, 06:52
Auto: Taro(hilux) 3.0 V6
lj70 2LTII r1986
LJ78 2LT EFI 1991
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: kpeugeot »

ale po co wymyślać coś co już istnieje

we Francji część miasteczek przez które jechałem miało tak zmodernizowane drogi że nie było bata żeby jechać więcej niż 50km/h

prosta rzecz jak poniesienie skrzyżowania o 40cm w stosunku do reszty drogi wymusza zwolnienie przed nim, opcja dwa to ronda jak od ronda do drugiego masz 500m to nie będziesz cisnął jak wariat tylko spokojnie się potoczysz,

zmuszenie do jazdy po autostradzie tak samo - ronda co 3-4 km - choler bierze jak masz tak przejechać 200km - dlatego wybierasz piękną autostradę

druga opcja i to z dolnegośląśka - większość miejscowości nie ma prostej drogi przez wieś - wieś zaczyna się zazwyczaj dwoma zakrętami po 90 stopni - nikt w to szybko nie wjedzie - potem jeszcze z kilka zakrętów i dopiero za wsią prosta droga. Proste i skuteczne

taka myśl z wczoraj - trasa S8 między Tomaszowem a Piotrkowem - trasa nie jest prosta jest zakręt za zakrętem - nie da się jechać spokojnie 200km/h łatwiej prościej i wygodniej jechać 120-130 km/h - czyli da się

z drugiej strony trasa Lublin Garwolin - no tu kiepsko - odcinki proste po 10 -12 km to jest gdzie popędzić - więc pędzą

reasumując nie mandaty - nie fotoradary a infrastruktura jest najskuteczniejsza :)

stachu_l
Posty: 209
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:54
Auto: KDJ120 AT
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: stachu_l »

wieś zaczyna się zazwyczaj dwoma zakrętami po 90 stopni
To "opcja niemiecka" :-) występuje także na Warmii i Mazurach. Ma jeszcze jedna wersje - asfalt miedzy miejscowościami a w miejscowości bruk - tak miał np. Starogard Gdański na słynnej "Berlince" (niedokończona autostrada Berlin - Królewiec) ale ostatnio bruk został zastąpiony asfaltem podobnie poza miastem 'betonka" także pokryta asfaltem.

Awatar użytkownika
rolkos
Klubowicz
Posty: 1725
Rejestracja: 21 lis 2015, 15:24
Auto: FJ Cruiser
Kontakt:

Re: 2x więcej fotoradarów - co o tym myślicie?

Post autor: rolkos »

Z tymi rondami to faktycznie nie głupi pomysł. Trasa 92 o której pisałem wcześniej, ma mniej zakrętów niż równoległa A2. Rano i wieczorem kiedy ruch jest większy i ciśną często nie da się wyjechać z podporządkowanych dróg w lewo, temu trzeba włączyć się do ruchu w prawo i na skrzyżowaniu zawracać. Ronda by ten problem rozwiązały.

ODPOWIEDZ