Oradek i moja LJ73 z 1991

Opis naszych samochodów.

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
Kwiatec
Klubowicz
Posty: 4339
Rejestracja: 15 gru 2008, 10:49
Auto: TOYOTA LJ70 Pick-up
Kontakt:

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: Kwiatec »

A to Patryk syn mój łobuz ;)

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Po co?
Miejsce w którym są montowane zawiasy mocno rdzewieją, więc nie wiem czy da się uratować. Poza tym, miejsca łączenia są na uszczelkach, których nie można kupić.
Dodatkowo I tak auto zostało przez poprzednich właścicieli wykastrowane, ramki szyb drzwi są przyspawane na stałe (też z tego powodu, że łączenia rdzewieją), dlatego dach nie będzie nigdy zdejmowany, więc i przednia szyba nie musi być już ruchoma.

Na razie jest tylko ogólna koncepcja, blacharz zdecyduje, więc może zostanie, tak, jak jest, a jak uzna, że lepiej na stałe połączyć, to tak zrobi.


Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

Awatar użytkownika
Mirekk
Klubowicz
Posty: 590
Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Auto: KZJ95
Kontakt:

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: Mirekk »

Kwiatec pisze:A to Patryk syn mój łobuz ;)
Nie ukrywam, że mnie zainteresował zwrot "syn mój". Można prosić o rozwinięcie? :)

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Mirku, rodzinne tematy, to raczej PW a nie w wątku tym.

Chociaż tu było już o mydle i powidle, ale o tym Panu I jego rodzinie nie mam ochoty czytać, a przynajmniej nie w wątku o moim samochodzie, wszystko co było do powiedzenia, zostało powiedziane.

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Ramki szyby realnie nie było, podobnie podszybia I słupków. Teraz już jest. Dolna uszczelka nie była potrzebna, bo jednak blacharz połączył ramkę i zlikwidował możliwość składania przedniej szyby, a górną uszczelkę zastąpił klej do szyb, zobaczymy, jak to się sprawdzi. Na razie nic nie piszczy i nie cieknie do środka. ObrazekObrazekObrazek

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Reduktor po rajdzie zaczął hałasować.
Gdyby ktoś miał na zbyciu w rozsądnych pieniądzach skrzynię to polecam się pamięci.

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Ostatni element, który w aucie nie był remontowany, czyli alternator, zaczyna fiksować. Pokazuje 12,9 ładowanie.
Mam kupiony oryginalny moduł elektroniczny do alternatora, więc może regeneracja się uda :)
Autko na zimnym odpala coraz lepiej, tylko pierwszy rozruch powoduje kłąb dymu, potem już nie puszcza żadnej chmurki. Wtryski po regeneracji, więc raczej nie powinny cieknąć.

Na 11 marca mam juz wizytę u dr Kylona zaklepaną, więc tylko lista spraw do zrobienia się wydłuży.

Autem jeżdżę na co dzień w związku z oczekiwaniem na nowe auto od Toyoty, zobaczymy, jak to zniesie auto, bo ja znoszę dobrze :)

Poszukuję też prawego lusterka. Oryginał wyłącznie.

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Udało się znaleźć drugą skrzynię.
Niestety okazuje się, że też jest z nią jakiś problem :(
reduktor ktoś rozebrał a skrzynia jest zakleszczona.

Autko stoi w warsztacie, lista poprawek niestety długa.

Z ciekawostek i w nawiązaniu do poprzedniej wiadomości o niejakim Panu Patryku,
wymienił mi olej w skrzyni, płukał skrzynię olejem i zalewał 3x, żeby wody nie było.
Auto nie jeździło potem po wodzie, było tylko u blacharza i jeździło po mieście oraz w lekkim terenie,
bez wody, jak pisałem. Okazało się, teraz, po spuszczeniu oleju ze skrzyni, że w skrzyni jest woda...

Ocenę tego faktu pozostawiam Wam. Kto coś robił u tego Pana - radzę sprawdzić.

Uszczelnienie silnika poszło praktycznie w całości, przód - rozrząd i tył - skrzynia.
Przy renowacji były założone nowe uszczelnienia, więc prawdopodobnie
były popełnione błędy, albo wałki na których są uszczelniacze są już zbyt zużyte.
Ciekawe, czy kolejna wymiana uszczelek coś da.
Jeśli nie spróbuje to się nie dowiem.
Kompresja 3,4 utrzymała się tylko na 1 cylindrze a na pozostałych 3,1 :(
Świece też były założone nowe, oryginalne, a teraz 3 już nie działały :(
Nic dziwnego, że auto na zimnym miało problem z paleniem...
Jeśli poprawki nic nie zmienią, dalej będą wycieki,
to chyba autko otrzyma inny silnik i będzie to
inny model niż 2LTII ;) a ten silnik będzie elementem wystroju biura, jako stolik do kawy :) ;)

Tylny most też trochę cieknie, puścił na spawie,
albo korozja go przeżarła, mam nadzieję, że to pierwsze :)

Do wymiany pójdą też prawdopodobnie gumy stabilizatora przedniego
(chociaż stosunkowo niedawno były wymieniane, może trzeba będzie wywalić
stabilizator, jeśli ma to się zużywać w tempie raz na pół roku) i tuleje panharda tylnego.

Trzymajcie kciuki.

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Auto odebrane, działa.

Znów kupa nowych części dołożona.

Założone m.in. zestaw naprawczy reduktora, łożysko 5 biegu, synchronizatory 1 I 3, świece, gumy drążków, gumy uszczelnienia skrzyni itp. Uszczelniony silnik z przodu i tyłu (wymienione oba uszczelniacze wału) bo moja ekipa oczywiście źle założyła, więc biedny Kylon musiał poprawiać wszystko, bo się lało. Trzeba było rozbierać znów pół auta.

Poprawione hamulce I dorobione jakieś przewody, wymienione oleje, płyny, kupa ciężkiej roboty.

Więcej grzechów nie pamiętam :)

Z 2 skrzyń została złożona jedna, bo sprzedawca z Milanówka sprzedał mi skrzynię biegów z reduktorem za 2 tys ale okazała się złomem.

Nie dało się więc jej założyć w miejsce mojej starej skrzyni.

Kylon na szczęście zgodził się pomimo większego zakresu pracy niż wstępnie zakładany dokończyć naprawę. Nikt się nie spodziewał ile to będzie trwało. Na szczęście się udało.

Trzeba było z 2 skrzyń I reduktorów plus nowe części wyżej wymienione, złożyć jedną sprawną skrzynię i reduktor.

Stałem się, lub raczej moja skrzynia się stała, przez tą historię "negatywnym bohaterem" Wyprawy4x4 na FB ;) ale najważniejsze, że wszystko w końcu działa, jak należy.

Koszty... jak zwykle stosunkowo niewielkie. Można za to kupić 2 szt LJ70-tek w stanie "złom" ;)

Najważniejsze, że auto jeździ. Piątka nie hałasuje!
Można jechać w dłuższą trasę.

Reduktora nie sprawdzałem, ale podejrzewam, że działa równie dobrze, jak skrzynia :)

Został tylko most tylni do pospawania, już Kylon miał to też poprawić, ale nie mogłem się doczekać jazdy i odebrałem bez tego, bo mam nadzieję, że moi mechanicy poradzą sobie z zaspawaniem dziury w pochwie mostu. Zobaczymy.

Dziękuję wszystkim za rady i wsparcie w czasie naprawy!

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

Awatar użytkownika
sebastian44
Posty: 1781
Rejestracja: 01 lis 2009, 18:23
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Kontakt:

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: sebastian44 »

To co kiedy znowu topisz? :D

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Auto przetestowane i działa, jak marzenie.

Licznik lekko zawyża, ale i tak śmiga ładnie i stosunkowo cicho w całym zakresie obrotów.

Udało się zamknąć szafę nawet, poniżej foto %)

Czeka mnie jeszcze dodanie odpowietrzenia do skrzyni biegów i reduktora, bo okazało się, że nie miałem :(

Potem można już będzie topić :)

Wkradł się jakiś błąd w instalację elektryczną. Całkiem rozładował się akumulator.

Znalazłem dość szybko przyczynę. Po podaniu prądu z drugiego samochodu, włączyły się światła mijania, chociaż kluczyk był wyjęty Obrazek

Po sprawdzeniu, takie obserwacje:

Kiedy przełącznik w kierownicy jest na pozycji wyłączone światła, to palą się światła mijania. Nawet jeśli jest wyjęty kluczyk. Oczywiście nie powinno tak być. (Nie działa też sygnał informujący o pozostawionych światłach, ale odłączenie kabla od sygnalizatora nic nie zmienia).

Kiedy przełączę na światła postojowe, to palą się tylko pozycyjne, prawidłowo, ale, UWAGA! Gasną światła mijania! :)

Kiedy przełączę na światła mijania, to palą się światła mijania i pozycyjne, czyli też prawidłowo.

Zauważyłem, że pod kierownicą jest kilka kwadratowych i okrągłych przekaźników, ale zamiast jednego z tych przekaźników, mam kabelek, który idzie do dorobionego przekaźnika. Jeśli wyciągam ten kabel to nie mam świateł mijania w ogóle.

Jednak problem jest w którymś innym przekaźniku, skoro mogę wyłączyć światła mijania przełączając na światła pozycyjne.

Najprostsza myśl, zrobić jakiś przekaźnik, po stacyjce do tego dorobionego kabelka :) albo wyłącznik. Ale pomyślałem, że to już druciarstwo druciarstwa będzie.

Gdyby jakiś przekaźnik zepsuł się, to by wciąż paliło się światło mijania. Dlaczego gaśnie, kiedy zapalam pozycyjne światła?

Gdyby było chłodniej i mniej komarów, to bym się pobawił w eksperymenty, ale przy tej pogodzie, wolę poczytać schematy :)

Może ktoś walczył z instalacją świateł w 70-ce i ma jakiś schemat? Obrazek

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7148
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: Rokfor32 »

Szybkościomierz Ci chyba nieco kłamie - bo obliczeniowo dla kółek 35", dyfrów 4,88 i obrotów silnika 3400rpm powinien pokazywać około 140 km/h. Jeżeli byłby skalibrowany dokładnie. :wink:

Niemniej - to chyba i tak jeden z najwyższych wyników dla LJ70 ... :mrgreen:

Na marginesie - niedawno "odkryłem", co w rotacyjnych pompach odpowiada za cięcie dawki (i spadek momentu obrotowego) powyżej 3 tysi rpm. Wcześniej, niż wynika z nastaw regulatora odśrodkowego.

Chcesz info? :mrgreen: Ino przemyśl, bo bujanie silnika ponad 5 tysi obrotów może mu jednak nieco zaszkodzić ... :wink:

Awatar użytkownika
kpeugeot
Klubowicz
Posty: 2302
Rejestracja: 24 cze 2009, 06:52
Auto: Taro(hilux) 3.0 V6
lj70 2LTII r1986
LJ78 2LT EFI 1991
Kontakt:

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: kpeugeot »

Lj78 w automacie leci Max 140 wg gps przy 3400 obrotów koła 235/85r16
Nie realne 160 brałbym się tyle jechac

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 706
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: oradek »

Jasne, że mało realne 160 km/godz na fabrycznym silniku 2LT-II i kołach 33", nawet po tuningu Rokfora.

Nie wiem dlaczego licznik przełamuje w tą stronę, bo nie zmieniałem przełożeń w mostach ani w skrzyni. Na większych kołach powinien pokazywać mniejszą prędkość niż realna.

Wg GPS to było ponad 130 :)

Ważne, że mogę utrzymać taką prędkość przelotową, auto ładnie się trzyma drogi (na zawieszeniu TT i oponach Discoverer Cooper STT pro), skrzynia nie hałasuje (po remoncie u Kylona), silnik się nie grzeje (dzięki nowej chłodnicy, dzięki dobrej turbinie VT i remontowi silnika).

Miło pojeździć autem, które dłużej było w ostatnim roku w warsztatach niż na drodze. Myślę, że główne remonty mam za sobą i mogę się cieszyć z jazdy :)

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek

Awatar użytkownika
Jastrząb
Posty: 426
Rejestracja: 09 lip 2017, 14:57
Auto: Toyota LJ70,
silnik 2,4td --> 3.0 1kzt
rocznik 1987
Kontakt:

Re: Oradek i moja LJ73 z 1991

Post autor: Jastrząb »

Cienias, ja zamykam szafe przy 2tys rpm i jeszcze mam pod pedalem Obrazek koła 33x12,5 MT i silnik 2lt 87KM bez zadnych tuningow. Wystarczy mieć zdrowy motorek.


Żarcik, nie działał predkosciomierz ObrazekObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego LM-Q610.FGN przy użyciu Tapatalka

ODPOWIEDZ