Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Opis naszych samochodów.

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
Templar
Posty: 771
Rejestracja: 18 lip 2012, 13:08
Auto: Hilux 2011 3.0
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: Templar »

Udało się szczęśliwie wrócić z Czarnobyla, ale jakoś głośno było i z wibracjami. Kontrola opon- obie przednie opony wyrypane i wyząbkowane od wewnętrznej strony, tak że już lamel w klockach nie widać. Geometria ustawiona w mocnym negatywie. Stan chyba na śmietnik po 15k km. Fuuukk....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na razie demontuje drop do przedniego dyfra i zmieniam górne wachacze, bo to nie był najszczęśliwszy pomysł.

Rolin
Posty: 324
Rejestracja: 25 lis 2017, 09:27
Auto: J95 D4D AT
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: Rolin »

Jaki wpływ na geometrię ma obniżenie przedniego dyfra?

Awatar użytkownika
Templar
Posty: 771
Rejestracja: 18 lip 2012, 13:08
Auto: Hilux 2011 3.0
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: Templar »

Rolin pisze:
01 cze 2021, 21:17
Jaki wpływ na geometrię ma obniżenie przedniego dyfra?
Sorry- skrót myślowy wieczorną porą...
Geometrie to mi raczej przy ostatnim ustawianiu spierdolili.
A dropa wywalam bo więcej z nim kłopotu niż pożytku- trzeba dłubać customowe osłony podwozia, bo nic nie pasuje. Ogólnie nabieram z wiekiem przeświadczenia że im dalej od fabryki tym większe problemy z autem i ciężej dojść co się właściwie spieprzyło.

Awatar użytkownika
rolkos
Klubowicz
Posty: 1949
Rejestracja: 21 lis 2015, 15:24
Auto: FJ Cruiser
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: rolkos »

Templar pisze:
01 cze 2021, 22:09
Ogólnie nabieram z wiekiem przeświadczenia że im dalej od fabryki tym większe problemy z autem i ciężej dojść co się właściwie spieprzyło.
Zgadzam się w 100%

Awatar użytkownika
Templar
Posty: 771
Rejestracja: 18 lip 2012, 13:08
Auto: Hilux 2011 3.0
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: Templar »

Mały update w aucie.

Chińskie górne wahacze wyleciały na śmietnik. Tuleje się w nich błyskawicznie zużyły a że nie były standardowe...

Na pokład dla odmiany trafiły tym razem MORE4x4. Nigdy jakoś szczególnie za firmą nie przepadałem, ale stwierdziłem że dam tym razem szanse. Nie do końca czaje ile jest robione "made in Poland" a ile ma tylko zmienioną naklejkę. Wahacze mają niestety napis "wykonano w Chinach dla...". Z drugiej strony większość australijskich jest tak samo opisana...
Ogólnie wyglądają spoko. Części są standardowe więc w razie czego jak się wytłucze to można założyć dobrej jakości zamiennik.

Obrazek

Z racji przywrócenia oryginalnego położenia przedniego dyfra, wymieniłem też płyty na nowe, bo poprzednie już swoje wycierpiały.
Od razu wziąłem aluminiowe 6mm od MORE. Zdaje się że są robione na miejscu w kraju.
Ogólnie to wyglądają spoko. Przednie przetłoczenie jest dodatkowo przespawane żeby poprawić sztywność. Nigdy co prawda nie miałem problemu z gięciem się płyty w tym miejscu, ale wzmocnienie zapewne nie zaszkodzi.
I wszystko zapewne było by spoko, gdyby nie różnica w ofercie allegro vs sklep internetowy. Na allegro są one "uniwersalne". Sklep internetowy rozróżnia skrzynie manualna i automatyczną. Niestety zostawiłem to w zaprzyjaźnionym warsztacie i pod moją nieobecność chłopaki zamiast do mnie zadzwonić że coś nie pasuje, po prostu powiercili dodatkowe otwory i użyli adapterów z poprzedniego zestawu. Napisałem jeszcze do MORE i czekam na ich reakcję co z tym fantem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Kolejna tajemnicza sprawa. Od jakiegoś czasu nie działa mi prawidłowo czujnik poziomu paliwa. Podejrzenie padło na zawieszony pływak. Nope... pływak jest czysty i chodzi swobodnie.
Drugi strzał to wytarta blaszka i nieprawidłowy odczyt z opornika- nope... Wszystko jest w stanie idealnym.
Kolejny pomysł to że sam zegar nieprawidłowo interpretuje sygnał z czujnika. Na wszelki wypadek wożę w bagażniku bańkę z paliwem, żeby znów nie zatrzymać się w chaszczach.

Obrazek

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 17143
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: kylon »

A u nas jest FJ Cruiser, który z kolei wywalił te wahacze. Trzeba było pytać bo bym Ci Terrain Tamerowe załatwił na testy atrakcyjnie.

Awatar użytkownika
Templar
Posty: 771
Rejestracja: 18 lip 2012, 13:08
Auto: Hilux 2011 3.0
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: Templar »

kylon pisze:
22 cze 2021, 14:32
A u nas jest FJ Cruiser, który z kolei wywalił te wahacze. Trzeba było pytać bo bym Ci Terrain Tamerowe załatwił na testy atrakcyjnie.
Te były od ręki. Najwyżej kupie kolejne jak się wytelepią.
A co gościowi w Fj nie pasowało?

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 17143
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: kylon »

Daniel z nim rozmawiał ale zapytam.

Awatar użytkownika
szulbor
Posty: 334
Rejestracja: 25 sty 2014, 20:29
Auto: Toyota 4runner 3rd 5VZ-FE 3.4ccm Supercharged
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: szulbor »

Jesli chodzi o wskazania paliwa doradzam sprawdzić masę przy zbiorniku. Ja dołożyłem kabelek do śrubki i problem z wskaźnikiem zniknął.

Wysłane z mojego LIO-L29 przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
Templar
Posty: 771
Rejestracja: 18 lip 2012, 13:08
Auto: Hilux 2011 3.0
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: Templar »

szulbor pisze:
22 cze 2021, 19:45
Jesli chodzi o wskazania paliwa doradzam sprawdzić masę przy zbiorniku. Ja dołożyłem kabelek do śrubki i problem z wskaźnikiem zniknął.

Wysłane z mojego LIO-L29 przy użyciu Tapatalka
Dzięki wielkie! Właśnie takiego tropu szukałem.

Awatar użytkownika
Templar
Posty: 771
Rejestracja: 18 lip 2012, 13:08
Auto: Hilux 2011 3.0
Kontakt:

Re: Mół osiołek, czyli Hilux 2011+ by Templar

Post autor: Templar »

Drugi tydzień, pomimo przypomnienia, czekam na odpowiedz z MORE4x4 co z tą źle dobraną płytą. Chyba już wiem w którą stronę to idzie i może pora wpisać na listę "gwarancja do bramy i się nie znamy".
Była znów próba zakupu u polskiego producenta i wyszło jak zwykle...

Obrazek

ODPOWIEDZ