Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Technika jazdy, sprzęt, etc.

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
RobertK.
Klubowicz
Posty: 544
Rejestracja: 10 kwie 2007, 10:04
Auto: 4 runner 2LT
Kontakt:

Re: Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Post autor: RobertK. »

Nie bez znaczenia jest wydatek kompresora, ale to zależne też od rozmiaru opon :mrgreen:
Co do ciśnienia 10 atmosfer całkowicie zbędne :mrgreen:

Awatar użytkownika
seburaj
Posty: 2541
Rejestracja: 24 kwie 2007, 15:15
Auto: by?o: LJ70, BJ73, HDJ100, KZJ95...
Kontakt:

Re: Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Post autor: seburaj »

problem moim zdaniem wtórnie istotny
nie chodzi przecież o otwarcie warsztatu wulkanizacyjnego na kółkach, a tylko mozliwość dopompowania opon bez szukania stacji...
a do tego nawet volcano z norauto za 199 pln będzie dobry (o dziwo, przy odrobinie wprawy mozna nawet za jego pomocą wrzucić na felgę zdjetą w terenie 35") - a teraz za dwie stówy to juz mozna kupic całkiem przyzwoitego chinola :lol:

Awatar użytkownika
Zibi
Posty: 563
Rejestracja: 02 lis 2008, 11:16
Auto: By?o BJ73, 2xHDJ80 XTR 3", HDJ80
jest LC100, HDJ80, rajd?wka Escape, zmota Escape
Kontakt:

Re: Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Post autor: Zibi »

Takie lineczki to do samuraja są a nie do toyoty. 26 mm jest za słaba, musisz mieć 32 mm a o wytrzymałości 22 tony a nie tak jak tu jest podane 13000 daN. NIe rozumiem tylko dlaczego do tyłu na winchu patrol cię nie wyciągnął? w przypadku gdy ma się wincha jest to o wiele bezpieczniejsze nić szarpanie na linkach, kinetykach itp.

BigU
Posty: 1016
Rejestracja: 19 paź 2008, 16:12
Kontakt:

Re: Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Post autor: BigU »

Duchu :D to Ty już jesteś teraz całą gębą offroader :wink:

fajnie wkleiłeś, fajnie :mrgreen:


pamiętaj jak długo będziesz żył !! Błoto wciąga :wink: jak raz zakosztowałeś to już po Tobie :wink:

Awatar użytkownika
duch
Posty: 275
Rejestracja: 22 gru 2009, 20:26
Auto: LAND CRUISER J12 3.0
Kontakt:

Re: Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Post autor: duch »

BigU pisze:Duchu :D to Ty już jesteś teraz całą gębą offroader :wink:

fajnie wkleiłeś, fajnie :mrgreen:


pamiętaj jak długo będziesz żył !! Błoto wciąga :wink: jak raz zakosztowałeś to już po Tobie :wink:

Hehe,do tej pory błoto smakowalem z dwóch kółek ale ta przeciągająca sie zima zmusiła mnie do znalezienia alternatywy :mrgreen: I chyba dobrze trafiłem :wink:

O tak,błoto bardzo wciąga,bezdroża i wolność wyboru kierunku.Nawet moja załoga z rajdu sie zaszczepiła i czekaja na następne imprezy :mrgreen:

finger
Posty: 901
Rejestracja: 03 maja 2011, 00:02
Auto: HZJ73
Kontakt:

Re: Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Post autor: finger »

Zycie 4x4 jest piekne do pierwszej wklejki, potem juz wszystko jest inne...inaczej sie patrzy na male blotko niz kiedys. Ja sie wkleilem przynajmniej w bagnie calkiem niezlym i wiem, ze bez mt'kow nie ma sie co pchac w takie miejsca. Ty sei wkleiles z pozoru tak niewinnie, ze teraz jak bede jezdzic to bede myslec 100 razy zanim gdzies wjade :)

Awatar użytkownika
sebastian44
Posty: 1451
Rejestracja: 01 lis 2009, 18:23
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Kontakt:

Re: Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Post autor: sebastian44 »

Na MT wklejasz sie tak samo, tylko wtedy wysiada się z samochodu w kaloszach, albo od razu w woderach przez okno:)

Awatar użytkownika
Transporter
Posty: 140
Rejestracja: 09 sty 2011, 19:20
Auto: KDJ 120
Kontakt:

Re: Pierwsze topienie Land Cruisera :)

Post autor: Transporter »

Zibi pisze:NIe rozumiem tylko dlaczego do tyłu na winchu patrol cię nie wyciągnął? w przypadku gdy ma się wincha jest to o wiele bezpieczniejsze nić szarpanie na linkach, kinetykach itp.
Człowiek się uczy na błędach....podobno nawet całe życie.
Jednak C 330 wymiata 8) ;)

ODPOWIEDZ