Wyciągarki mechaniczne

Wszystko o sprzęcie na wyprawy off-roadowe

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 857
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Wyciągarki mechaniczne

Post autor: vGreg »

Nie znalazłem pokrewnego tematu.
Na FB znalazłem ogłoszenie o sprzedaży używek, 1200-3000 pln.
https://www.facebook.com/groups/1395491 ... ugpzxqns8q

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 732
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: oradek »

Te wyciągarki to...
Ciekawy temat, że tak to ujmę eufemistycznie.
Uciąg około 1500 kg.

Średnia wyciągarka elektryczna jest lepsza od tego co w ogłoszeniu. Trzeba tylko elektryka umieć używać. Większość ludzi ma problemy, bo nie rozwija dostatecznie mocno liny. Kilka osób pisało o tym. Powtórzę, bo dzięki temu elektryk mi się sprawdza - największy uciąg elektryk ma po rozwinięciu liny. Zwiększyć można dodatkowo przez zblocze.

Do upalania zakładają zwykle sprzęt od ciężarówek. Najtańsze wyciągarki, łatwo dostępne od Stara.

Największy problem to przystawka mocy, sterowanie i sprzęgło.

Trudno zrobić sprzęgło, które będzie zabezpieczało reduktor przed uszkodzeniem a ramę przed rozerwaniem, a równocześnie będzie zapewniało sensowną siłę. Rokfor pisał o tym.

Wątek o mechanikach i pto masz m.in. tu:

https://r.tapatalk.com/shareLink/topic? ... source=app


https://r.tapatalk.com/shareLink/topic? ... source=app

https://r.tapatalk.com/shareLink/topic? ... source=app

https://r.tapatalk.com/shareLink/topic? ... source=app



Oradek lj73 2LT-II






Awatar użytkownika
plum76
Klubowicz
Posty: 1854
Rejestracja: 10 gru 2009, 16:04
Auto: UZJ40
Kontakt:

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: plum76 »

Oradek a używałeś mechanika kiedyś?
Widziałeś co potrafi?

Te wyciągarki mają ze 30 lat i posłużą kolejne 30 lat.
Są dedykowane do konkretnych aut, ale jak ktoś buduje auto lub remontuje od podstaw, to wstawienie czegoś takiego nie jest problemem.
Do nowych generacji aut i jazdy turystycznej oczywiście, że elektryk wystarczy.
To sprzęt dla wiedzących co potrzebują.
Te z Land Roverów nie ustępują podobno mechanikowi z LC czy Patroli.

Co do sprzęgła to wierz mi, że jedna śrubka wystarczy.

paweł

jezus
Posty: 1632
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: jezus »

Tak jak @plum76 napisał...... jedna śrubka wystarczy, a nawet powiem więcej, bo mam akurat u siebie, to nie jest śrubka tylko tak jakby rurka przecięta w poprzek.
Jako ciekawostkę nadmienię że wyciągarki mechaniczne w Hammerach mają uciąg 2 ton i dają radę.
Generalnie nikt, nawet z handlujących tym sprzętem nie potrafi dokładnie wytłumaczyć uciągu wyciągarki, jakiego są rzędu i po jakim podłożu.

Temat mechaników to temat rzeka z wieloma plusami i minusami, podobnie jak stwierdzenie wyższości świąt z jajkiem nad tymi z choinka...lub na odwrót.

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 16895
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: kylon »

Kołeczek ;-). Ja wytoczyłem ze śrub utwardzanych ale wtedy kierownik musi być świadomy co robi bo bez bezpiecznika można narobić kłopotów w aucie.

jezus
Posty: 1632
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: jezus »

Właśnie...nie wiedziałem jak to ująć...kołeczek :-)

Awatar użytkownika
piter69A
Posty: 611
Rejestracja: 30 sty 2009, 14:48
Auto: HZJ-73, HDJ-100, 2xGAZ69
Kontakt:

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: piter69A »

Mechanik jest trudniejszy i bardziej wymagający zarówno w montażu jak i w obsłudze czy użytkowaniu.
Czy to z TLC czy z Patrola, LR lub pojazdów wojskowych konstrukcje były dość podobne różniące się wielkością.
W HZJ73 mam Ori zestaw. Używam tego mechanika zarówno w terenie jak i innych zastosowaniach. np. do lawety, do prac polowych. Możliwość jednostajnej, powolnej i długotrwałej pracy ze stałą prędkością i siłą uciągu (np. 1 bieg i jałowe obroty silnika 600RPM) jest bardzo przydatna i nie możliwa przy elektrykach.
Obecnie zerwaną kilka razy stalówkę 10mm zastąpiłem syntetykiem 12mm w oplocie.
Odpowiednio dobrany bezpiecznik w postaci kołka na wałku sprawdza się bardzo dobrze.
Do sportu czy przeciągania auta przez torfowiska czy dna rzek mechaniki TLC, LR czy Patrol są zbyt małe i słabe dlatego stosuje się po prostu większe od większych pojazdów. W GAZie mam aluminiowego mechanika BRDM gdzie stosunek masa/możliwości jest znacznie lepszy ale do TLC taka wyciągarka potrzebna nie jest.
Jeśli ktoś ma PTO to te wyciągarki z LR są bardzo dobrym rozwiązaniem.
Gdyby w J100 występowało PTO to z chęcią bym zastąpił Warna takim mechanikiem.

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 732
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: oradek »

Proszę, ile odpowiedzi na raz. Super się temat rozwinął.

Nie, nie używałem mechanika.
Nic dziwnego, przecież dopiero co skończyłem gimnazjum, planuję zakup pierwszej terenówki... W ogóle auta znam ze zdjęć, bo mieszkam w środku dżungli, nie docierają tu pojazdy mechaniczne :)

Dobra, ja też pożartowałem, więc można wracać do tematu. Teraz na poważnie.

Powtórzę swoje zdanie, ale sprecyzuję - wyciągarki mechaniczne, dedykowane do konkretnego modelu, powstały w konkretnym czasie z konkretnych powodów.

Nic nie zastąpi wyciągarki mechanicznej w aucie ciężarowym (hydrauliczna ewentualnie).

W autach osobowych mechanik jest już rzadko spotykany, zastąpiły go uniwersalne, pasujące do wielu aut bez przeróbek, łatwe w montażu, wyciągarki elektryczne.

Powód zaopatrywania aut w wyciągarki mechaniczne, kiedyś, był prosty - wyciągarka mechaniczna jest prostą konstrukcją, łatwą w produkcji dla firmy, która produkuje skrzynie biegów i samochody. Kolejny trybik, wał, obudowa, wajcha do sterowania, trochę kątowników, blachy i liny. To co było najprostsze, stosowano.

Konstrukcja mechanika jest stosunkowo żywotna, bezawaryjna, prosta i BYŁA tanią w stosunku do innych rozwiązań - elektrycznych na przykład.

W tamtym czasie, gdy królowały wyciągarki mechaniczne, elektryczne były koszmarnie drogie i produkowały je specjalistyczne firmy.

Dziś sytuacja się zmieniła diametralnie.

Po pierwsze, mamy wiele modeli aut, które muszą się szybko zmieniać i występować w wielu wersjach.

Producentom zależy, żeby auto było lżejsze, mniej spalało, mniej emitowało zanieczyszczeń a równocześnie muszą wkładać masę drogich i ciężkich systemów, bo takie jest prawo.
Auto musi mieć strefy kontrolowanego zgniotu, plastikowe zderzaki, żeby chronić pieszych w razie zderzenia, być tanie w produkcji a przynosić największą możliwą marżę.

Mamy Chiny, które są w stanie zrobić sprzęty tanio, byle na masową skalę. Produkują więc elektryczną wyciągarkę, uniwersalną gotową do użycia, z liną, pilotem, transportem do Europy i marżą pośredników za 1000 zł.
Płyta 300 i po godzinie montażu, w dowolnym miejscu, do dowolnego pojazdu, jest wyciągarka.

Nie twierdzę, że nowy elektryk za 1000 zł będzie lepszy od mechanika z tego linku.

Nie twierdzę, że mechanik, jako taki jest zły. Wręcz przeciwnie. Mechanik jest super rozwiązaniem, chociaż ma też wady. Wadą jest cienka granicą między bezpiecznym a niebezpiecznym użytkowaniem, czyli chociażby te 1500kg. Elektryk po rozwinięciu z bębna 1 zwoju liny, nie ma nawet tych 1500 kg uciągu, więc ktoś śmiało może twierdzić, że mechanik lepszy, bo w całym zakresie ma 1500.

Wiem, że o ile montaż mechanika dedykowanego, to dobry pomysł, jak nas stać i mamy dostęp do części, to już motanie mechanika z różnych części, to może być koszmar, zwłaszcza znając ceny części do Toyoty.

Szybciej, taniej i lepiej, będzie założyć i korzystać dobrze z elektryka.

DLATEGO ja osobiście uważam, że zakup takiego wynalazku, ze złomu, 30 letniego, w nieznanym stanie, bez PTO (przystawki odbioru mocy) do konkretnej skrzyni, bez wału, to co najmniej ekscentryczny pomysł. Nawet zakup z jakąś przystawką i próba założenia tego do Toyoty, to eksperyment, który będzie na pewno kosztowny.

Po pierwsze, nie wiadomo, czy skrzynia u kolegi, jest przystosowana do mechanika, czy też trzeba będzie przerabiać.

Pomysł założenia mechanika, też rozważałem, bo właśnie super, że niezależnie od prądu, że można sprzęgło zmienić i zamiast 1500 będzie 3000, że bez awaryjnego elektrycznego silnika podatnego na wodę, bez awaryjnych przekaźników, od 1 metra, stały, dość szybki uciąg.

Jednak mądrzejsze głowy ode mnie, poradziły mi, żebym się nie rzucał z motyką na słońce. Nie ma sensu wyważać otwartych drzwi.

Dziś przyznaję im rację i dzielę się z kolegą swoimi przemyśleniami.

Nie mówię, że mechanik, jako taki, jest zły.

Mówię, że ten mechanik z linka, to wersja do osobówki, słaba, stara. Pewnie właśnie sprzęgłem ograniczona do uciągu 1500 kg. Czyli do wyciągania w trudnym terenie z gnoju, średnio. Do podciągnięcia pod górkę, spoko. Jednak wciąż uważam, że o wiele lepiej poradzi sobie w 99 przypadkach, przy 10x mniejszej inwestycji, elektryk.

Problemów z zakupem z linka sprzętu jest kilka :
- nie wiadomo co to za sprzęt i w jakim stanie, wygląda, jak ze złomu, zapewne, komuś będzie służył kolejne 30 lat, chociaż pewnie będzie wymagał remontu (wymiany chociażby zużytych części eksploatacyjnych, nie wiem jak z dostępnością - łożysk, liny, przegubów a także dorobienia części - płyty montażowej chociażby), równie dobrze można samemu skonstruować taki sprzęt (bęben z napędem na wał), taniej, szybciej i jeszcze trwalszy,
- najważniejszy problem to będzie jednak przystawka - oryginał z Toyoty to jakieś kosmiczne pieniądze dzisiaj. Używka też droga. Motanie czegoś... Nie jest to proste. Da się. Oczywiście.
- sterowanie - jak i którędy,
- wymyślenie sprzęgła - owszem, sprzęgło to zwykle jakiś bolec, chociaż można zrobić na ciernym, tylko jakiej wytrzymałości ma być. Za słabe spowoduje, że przy byle oporze, będzie puszczało, przy bolcu, ścinało go, za mocny, może spowodować rozwalenie skrzyni aż do rozerwania auta włącznie.

Stwierdzam, że montaż odpowiedni i posługiwanie się mechanikiem, to Wyższa Szkoła Jazdy. Taniej i szybciej zamontować elektryczną wyciągarkę i nauczyć się jej używać.

Co do "zalet" mechanika, trzeba na koniec wspomnieć o ściąganiu opon, zrywaniu liny, wyrywaniu mocowań.


Oradek lj73 2LT-II


Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 857
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: vGreg »

Kolego Oradek,
Wyciągarki mechaniczne używane są również na wsi czy w lesie i do ich obsługi nie potrzeba fakultetów.

jezus
Posty: 1632
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: jezus »

Skrzynia biegów nie ma znaczenia przy mechaniku.
Podstawowym problemem jest zdobyć reduktor z wyjściem na PTO.

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 732
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: oradek »

vGreg pisze:Kolego Oradek,
Wyciągarki mechaniczne używane są również na wsi czy w lesie i do ich obsługi nie potrzeba fakultetów.
Oj, zdziwił byś się.

Polecam iść na zrywkę do lasu i sprawdzić samemu, czy faktycznie pierwszy lepszy obsługuje wyciągarki mechaniczne.

Oradek lj73 2LT-II


Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 857
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: Wyciągarki mechaniczne

Post autor: vGreg »

Wyciągarkę obsłuży każdy, tak jak każdą inna maszynę, wystarczy zdrowy rozsądek.
Ale wystarczy już tego przepychania. :wink:

ODPOWIEDZ