iKamper Skycamp Mini czyli namiot idealny dla pickupa

Wszystko o sprzęcie na wyprawy off-roadowe

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
kpeugeot
Klubowicz
Posty: 2233
Rejestracja: 24 cze 2009, 06:52
Auto: Taro(hilux) 3.0 V6
lj70 2LTII r1986
LJ78 2LT EFI 1991
Kontakt:

Re: iKamper Skycamp Mini czyli namiot idealny dla pickupa

Post autor: kpeugeot »

Giszter pisze:
29 lip 2020, 11:48
Namiot wygląda super ale ta cena... Za ułamek tej ceny można kupić super wypasiony namiot tylko, że do rozłożenia na ziemi. Jakie są realne przewagi takiego rozwiązania? Rozbicie namiotu zwykłego to pare minut, poziom skomplikowany obstawiam podobny. Chciałbym się bardzo przekonać do tego rozwiązania (a i przy okazji moją żonę ;) no ale nie składa mi się to jakoś).

Pozdrawiam ;)
tak pokrótce
bezpieczniej
wygodniej
cieplej
i bambele w srodku więc rozkładanie max 2 minuty

Andrzej Rutkowski
Posty: 2
Rejestracja: 27 lip 2020, 22:08
Auto: Land Cruiser 200

Re: iKamper Skycamp Mini czyli namiot idealny dla pickupa

Post autor: Andrzej Rutkowski »

Witam, jestem nowy na forum, ciesze nie ze znalazłem w kraju tylu milosnikow Toyoty.
Bardzo zainteresował mnie ten watek o namiotach dachowych. Ich wadach i zaletach. Wspaniała lektura, dużo ciekawych opinii za i przeciw.
Pozwole sobie i ja dodać moje "trzy grosze" w tym temacie...
Jestem zwolennikiem namiotów dachowych. Nie bede sie rozpisywał o ich zaletach czy wadach które juz zostały opisane i nic tu dodać czy ująć.
Ja z racji tego ze mieszkam w afryce i potrzeby bezpieczeństwa wole spać na dachu. Z tego miejsca jeszcze zwierzak człowieka nie wyciagnal, a z namiotu na ziemi tak:)
Ale mino ze te namioty sa wspaniale ( mam dwa Autohome ) to trzeba zwijać majdan aby zmienić miejsce obozowania. Być moze to jest tylko problem dla mnie w naszych rezerwatach, jade aby oglądać zwierzęta wiec musze autem...
Dlatego chciałbym zapytać szanowne forum co sadzicie o przyczepach. Nie chodzi mi o olbrzymy z którymi jazda jest bardzo stresująca, wymaga często p mocnego auta z dużym silnikiem tylko bardziej o malutka przyczepkę typu tear drop.
Ten amerykański wymysł ciągle rośnie na popularności i zapewnia szybkość, jak namiot dachowy w porównaniu z ziemnym. Nie jest to tania opcja, choc do ceny dobrych namiotów dachowych jest większą wartością do tego co sie dostaje.
Sa bardzo lekkie, bez hamulca i bez dodatkowego prawa jazdy. Bez dodatkowych lusterek bocznych. Może zawsze być zapakowana i gotowa do wyjazdu.
Oczywiście ma tez wady. Ja na przykład wiem ze jadąc z takim cackiem po rezerwacie nie mogę szybko cofnac... mysle ze jestem całkiem dobrym kierowca, z ogromna ilością zaliczonych kilometrów ale nie dam rady gnać z przyczepa na wstecznym 40km/h aby uciec przed atakującym słoniem:)
Nie mniej jednak mysle ze sa świetnym rozwiązaniem, zapewniają cudowny komfort na dzień lub dłuższe postoje.

jezus
Posty: 1524
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: iKamper Skycamp Mini czyli namiot idealny dla pickupa

Post autor: jezus »

Przyczepa na takie płaskie tereny z pewnością będzie dobrym wyborem.
Odpinasz i jedziesz zwiedzać, wracasz i................... nie masz gdzie spać.. :-)
rozkręcił się temat na fejsie ....... przyczepy wyprawowe off road..... są domorośli rzemieślnicy, są producenci powiedzmy masowi, są też producenci przemyślanych małych iście terenowych przyczepek. Polecam przebrnąć przez wątki z kilku miesięcy.

Awatar użytkownika
Templar
Posty: 672
Rejestracja: 18 lip 2012, 13:08
Auto: Hilux 2011 3.0
Kontakt:

Re: iKamper Skycamp Mini czyli namiot idealny dla pickupa

Post autor: Templar »

Update z pierwszego wyjazdu.
Wrażenia nadal bardzo pozytywne. Zupełnie bezstresowe składanie i rozkładanie namiotu, w jedna osobę, zasługuje na szczególną pochwałę. Wygląda to po raz pierwszy faktycznie jak na reklamie, że składamy front, ciągniemy za trzy taśmy, poprawiamy brzegi, zapinamy klamry i możemy jechać.
Jedynym lekko irytującym elementem jest teleskopowa drabinka, która ma indywidualną blokadę dla każdego szczebla, zamiast mechanizmu centralnego, i chyba jej składanie trwa tyle samo co całej reszty.
Rzeczy mniej oczywiste acz istotne- spalanie. Różnica jaką odnotowałem jest dla mnie satysfakcjonującą. Konsumpcja ON wzrosła między 0.2 a 0.5 l w zależności od odcinka. Na strasie nie miałem poczucia że coś mnie hamuje, stawia opory albo wprawia auto w wibrację.
Producent zaleca jazdę max 110. Mi się realnie udało rozpędzić do 130km/h w aucie bez bagażnika dachowego z przodu i do 140 z bagażnikiem i owiewką. Nie chciałem kusić losu i sprawdzać przy jakiej prędkości namiot odleci... Przy tych prędkościach nie odnotowałem żadnego dyskomfortu związanego z posiadaniem namiotu na dachu.
Ogólnie namiot jest cichy w trasie, szczególnie jeśli mamy go zamontowanego nad paką. Delikatny szum pojawia się dopiero w okolicach 120km/h i jest on porównywalny do hałasu generowanego przez opony AT. Musze tu zaznaczyć że na Revo mam go bardzo wysoko i bez owiewki, w związku z czym ilość powietrza która dostaje się pod niego jest znaczna. Na Vigo, hałas generowany przez bagażnik i opony MT całkowicie zagłusza namiot.

Obrazek

Co do jakości snu nie mam zastrzeżeń. Jak już wcześniej pisałem, materac ma dla mnie optymalną twardość i nie budziłem się rano połamany. Temperatury nie były w żadną stronę ekstremalne, więc nie odczułem ani mrozu ani duchoty.
Pojawiła się za to niesławna kondensacja. Na podłodze i plastikowym okienku można było rano odnaleźć nieco wilgoci. Na szczęści nic na mnie nie kapało. Dzięki nieprzemakalnej poszewce sam materac też pozostał suchy. Śmiem wysnuć teorię, że w innych namiotach kondensacja na podłodze nie jest zauważana, ponieważ wsiąka ona w bawełniana poszewkę materaca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Skorupa ładnie przetrwała ciuranie po gałęziach. Widoczne są na niej liczne ślady kory i gałęzi ale struktura nie została naruszona.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Największą wadą namiotu w wersji MINI okazuje się chyba jego pojemność, która na chwilę obecną wydaje się zerowa. Bardzo się nie gimnastykowałem, ale na razie nie udało mi się go zamknąć z czymkolwiek co nie jest częścią zestawu. Oznacza to konieczność każdorazowego pakowania śpiworów, poduszek i reszt dobytku z powrotem na pakę. Zdaje się że w wersji 4 osobowej da radę jeszcze kilka rzeczy zostawić. Tutaj boczki zapadają się praktycznie do siebie, więc brakuje tej przestrzeni pomiędzy nimi, gdzie coś jeszcze można by wepchnąć.

ODPOWIEDZ