Małe i duże Stwora podróże

Wyprawy off-roadowe po Polsce, Europie, świecie

Moderator: luk4s7

Synto
Posty: 321
Rejestracja: 12 paź 2020, 20:51
Auto: HDJ80
Kontakt:

Re: Małe i duże Stwora podróże

Post autor: Synto »

Jaka fajna i konstruktywna (dla mnie dyskusja). Czyli tak... po pierwsze muszę nabyć jakiś kompresor. Znalazłem taki na opony4x4 (fot) i deflator. No i potem będę się uczył :-) Nie chcę jakiegoś ogromniastego sprzętu bo po pierwsze głównie jeżdżę wkoło komina, po drugie pewnie takie błota będę rzadko eksplorował po trzecie to kolejny sprzęt do wożenia w aucie bo nie chce mi się tego za każdym razem wyciągać i tachać do bloku. Poza tym cena nie jakaś okropna więc zawsze można zmienić na coś bardziej profesjonalnego... chyba, że błądzę w temacie???
Załączniki
kompr dwutlokowy 60l ES.jpg
kompr dwutlokowy 60l ES.jpg (46,37 KiB) Przejrzano 145 razy

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 8272
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Małe i duże Stwora podróże

Post autor: Rokfor32 »

To jest zabawka.

Poszukaj jednotłokowego 160L/min.

Synto
Posty: 321
Rejestracja: 12 paź 2020, 20:51
Auto: HDJ80
Kontakt:

Re: Małe i duże Stwora podróże

Post autor: Synto »


Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 8272
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Małe i duże Stwora podróże

Post autor: Rokfor32 »

Takie.

Acz z Polski to ma tylko logo ... :mrgreen:

stasik
Posty: 273
Rejestracja: 09 sty 2021, 21:42
Auto: KDJ95

Re: Małe i duże Stwora podróże

Post autor: stasik »

Nie chciałbym kaszanić wątku dyskusjami o oponach.
Pełna zgoda co do bezmyślnego pałowania - tego nienawidzę jak mało czego. Owszem, czasem trzeba dołożyć do pieca, ale zasadniczo jazda z butem w podłodze to świadectwo kompletnego braku umiejętności. Nie zgodzę się natomiast w kwestii AT-eków. Dają radę, ale tylko w umiarkowanych warunkach. Te moje niemal rolki miały miejsce na cienkiej warstewce gliny, auta na MT-kach przeszły bez problemu, wszystkie na AT (w tym KO2) zachowywały gorzej niż źle, ciśnienie nie robiło zbytniej różnicy. W Gorcach i Beskidzie Wyspowym czy Sądeckim czegoś takiego raczej nie spotkasz. Wolałbym jeździć na AT-ekach, są cichsze, lepiej zachowują się na asfalcie, bez porównania lepsze na zajeżdżonym śniegu itd.. Zostanę jednak przy rozsądnych MT.

Awatar użytkownika
Jake
Posty: 1958
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.4 V6 1991
Kontakt:

Re: Małe i duże Stwora podróże

Post autor: Jake »

Rokfor32 pisze:
09 lut 2024, 07:28
Ja używam praktycznie wyłącznie felg alu. Sam je lakieruję, i robię to tak, że wnętrze zostawiam tylko w interplusie (nie lakieruję lakierem finalnym, zwykle PU, wnętrza). Oponę natomiast zakładam nie na mydłach litowych - a na WD40. Różnica taka, że ten preparat po czasie wchłania się w gumę, i nie pozostawia warstewki poślizgowej.
Ja uzywalem takich i takich, od 2 lat - tez juz tylko alusy, nie wroce juz do stalowek. Skladam normalnie na mydle. Zdjalem opone tylko raz - bo bylem 15 min od domu po wyjezdzie z blota i juz mi sie nie chcialo dopompowywac, a potem dolozylem gazu na skreconych kolach i zdjelo przednia wewnetrzna. No ale niczyja wina tylko moja - brak pomyslunku. Przerzucilem zapas i zmarnowalem 2x wiecej czasu niz zoaszczedzilem niepompujac XD
Rokfor32 pisze:
09 lut 2024, 12:21
Takie.

Acz z Polski to ma tylko logo ... :mrgreen:
A swoja droga... istnieja niechinskie? Inne niz ARB za gazylion dukatow?

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 8272
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Małe i duże Stwora podróże

Post autor: Rokfor32 »

Tak - jest jeszcze viair na przykład. Bardzo solidne, ale niekoniecznie bardzo wydajne.

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 8272
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Małe i duże Stwora podróże

Post autor: Rokfor32 »

stasik pisze:
09 lut 2024, 12:46
Nie chciałbym kaszanić wątku dyskusjami o oponach.
Pełna zgoda co do bezmyślnego pałowania - tego nienawidzę jak mało czego. Owszem, czasem trzeba dołożyć do pieca, ale zasadniczo jazda z butem w podłodze to świadectwo kompletnego braku umiejętności. Nie zgodzę się natomiast w kwestii AT-eków. Dają radę, ale tylko w umiarkowanych warunkach. Te moje niemal rolki miały miejsce na cienkiej warstewce gliny, auta na MT-kach przeszły bez problemu, wszystkie na AT (w tym KO2) zachowywały gorzej niż źle, ciśnienie nie robiło zbytniej różnicy. W Gorcach i Beskidzie Wyspowym czy Sądeckim czegoś takiego raczej nie spotkasz. Wolałbym jeździć na AT-ekach, są cichsze, lepiej zachowują się na asfalcie, bez porównania lepsze na zajeżdżonym śniegu itd.. Zostanę jednak przy rozsądnych MT.
Każdy ma swoje doświadczenia. Ja tam nie mam problemu również z glinką, jak w Górach Sowich czy w Biesach. Ale - to nie jedyny teren przecież - sypki piach czy głęboki śnieg to raczej ciężko nazwać "umiarkowany teren". To samo głęboko podmokłe zarośnięte rozlewiska - mi wszędzie w takich przypadkach atekiem się lepiej jedzie. Nawet jak gdzieś wybitnie już nie idzie (ostatni taki przypadek miałem na czyściutkim lodzie przy roztopach :mrgreen: ) - to wolę żeby opona sie nie zagrzebywała. Jest o wiele łatwiej użyć wyciągarki, jak auto po prostu stoi na podłożu, a nie stoi na mostach ... :wink:

Zresztą - to po prostu wystarczy samemu spróbować. Wypuścić powietrza na tyle, żeby zrobił się flak, i samemu sie przekonać, co może wtedy "zwykły atek" ... :wink:

ODPOWIEDZ