Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

... czyli jak usprawnić swoją Toyotę

Moderator: luk4s7

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

No to mokre Webasto zamontowane :) . Model Thermo Top C, diesel, 5 kW. Szkoda, że nie robią 2 kW. Egzemplarz z 2014 roku po pełnej regeneracji z nowymi bebchami w palniku.

Kupka częsci przed:

Obrazek


Piecyk. Zamieszczam zdjęcia bo w sieci ciężko o zdjęcia z każdej strony, a to pomaga w identyfikacji modelu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pompa paliwa:

Obrazek



Tłumik:

Obrazek



Wpięcie w te rury wodne:

Obrazek

Obrazek



Pompa paliwa zamontowana z tyłu pod spodem przy baku z paliwem. Paliwo pociągnięte wzdłuż oryginalnych przewodów paliwowych do komory silnika.

Obrazek



Montaż w komorze silnika nad prawym nadkolem (choć Webasto zaleca przy skrzynce bezpieczników obok akumulatora):

Obrazek

Obrazek



Włączanie i wyłączanie pilotem radiowym, odbiornik umieszczony pod schowkiem.

Dodatkowe sterowanie z panela z tyłu samochodu, mogącego sterować temperaturowo tzn. piec grzeje od aktualnej temperatury na czerwono do osiągnięcia zadanej temperatury na niebiesko, a potem się wyłącza.

Obrazek

Tłumik wyprowadzony do dołu z komory silnika i przymocowany na dole do ramy. Rura poprowadzona w specjalnej termicznej osłonie chroniącej także przed drganiami.

Montaż trwał 12 godzin. Jeśli ktoś mysli, że to jest Pan Pikuś i zrobi to u Pana Kazia za 200 zł to ... wyprowadzam z błędu. Najwięcej pracy jest w rozkminianiu podłączenia do instalacji elektrycznej Toyoty, tak aby po włączeniu pieca bez kluczyka w stacyjce właczał się panel ogrzewania i klimatyzacji i działało sterowanie (wentylator i moc). Podłączenie działa na przednie nawiewy czyli cztery z przodu, szyba i nogi. Celowo nie działają nawiewy z tyłu aby nie włączać dodatkowego wiatraka który będzie żarł dodatkowy prąd. Można to zrobić. U nie montaż trwał tak długo ponieważ instrukcje i schematy serwisowe stworzone przez Webasto nijak sie miały do mojego egzemplarza. Zapewne na przestrzeni tych ośmiu lat produkcji LC 120 nastepowały zmiany w schematach, o czym Toyota nie raczyła informować. Anyway mechanik sobie poradził. BTW miał interface i soft do łączenia się z piecem.

Zakład usługowy, który wykonał montaż mogę z pełną odpowiedzialnością polecić: Piekarz Auto Serwis z Lublina. Fachowcy. A tu potrzeba nie tylko mechanika ale także elektryka. Gdyby nie wyzwania elektryczne montaż trwałby zapewne ok. 5-u godzin.
Jak ktoś chce namiary na sprzedawcę zestawu (też z Lublina) to służę na PW.

Pozdro

Awatar użytkownika
waldek_BB
Klubowicz
Posty: 463
Rejestracja: 25 wrz 2013, 12:57
Auto: KZJ95
Kontakt:

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: waldek_BB »

Ta kupka części wygląda mi bardzo znajomo :D
Fajne miejsce masz na piecyk - u mnie troszku kombinacja ale są pomysły ;)
A mały filierek paliwa przed pompką? czy uznali że zbędny?

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

Chyba Webasto nie przewiduje. Jak coś do tego pieca wpadnie to pewnie się spali w komorze spalania i pójdzie w wydech :) . W końcu tu nie ma wtrysków i tłoków :mrgreen: .

Niestety Webasto nie robi takiego sterowania jak ja bym chciał, zobaczymy jak to moje z pomiarem temperatury będzie sie sprawować. Na razie muszę to zakleic jakąś taśmą bo okropnie daje po oczach.
Ja bym najchętniej przygarnął takie jak mam np. do podlewania. Moge sobie zaprogramować kilka włączeń i wyłączeń na dobę. I tu np. do nocowania wystarczyłby taki programator np. włącz o 22.00 i wyłącz po godzinie czyli o 23.00. Potem powtarzaj np. o 1.00 i 4.00. Boję się, że sterowanie temperaturowe czyi grzej do osiągnięcia zadanej temperatury będzie powodować dużą liczbę cykli włączania i wyłaczania pieca w nocy. A to powoduje zwiększona konsumpcję prądu i paliwka. Na szczęscie można tutaj ustawić parametry histerezy aby zminimalizować ten efekt. Jak sie zrobią lekko ujemne temperatury na zewnątrz to zrobie test i pójdę precz spać do samochodu :) .

Cos bąkają o białej zimie w tym roku. Oby. Zrobię sobie zimowe wakacje bez korony :roll: .

Obrazek

Obrazek


Pozdro

Awatar użytkownika
waldek_BB
Klubowicz
Posty: 463
Rejestracja: 25 wrz 2013, 12:57
Auto: KZJ95
Kontakt:

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: waldek_BB »

I stad do Webasta wstawiaja sterowanie z Eber-a :)
Ktore wlasnie ma takie opcje
Jak zmontuje to pokaze :)

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

Który to sterownik? Czyli ma programator razem z czujnikami temperatury?

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

No to wieczorkiem porobiłem trochę testów :) . Będzie kilka pytań ale to na końcu.

Warunki pomiarowe:
11 st.C na zewnątrz.

Zadana temperatura wewnątrz auta: 20 st.C
Min. temperatura wewn. przy której piec ma się włączyć to 15 st.C

Wyniki:
czas grzania od 15 st.C do 20 st.C = 9 minut
czas schładzania (pusty samochód) z 20 st.C do 15 st.C = 107 minut.

Wnioski:

- grzanie sterowane przez panel kontroli Toyoty ustawione na 20 st.C. Pobór powietrza z zewnątrz (z takim ustawieniem piec startuje) bo obiegu wewnętrznego nie da się defoultowo ustawić. Po wyłączeniu pieca przy osiągnięciu temperatury 20 st.C i ręcznym wymuszeniu dalszego grzania temperatura urosła do 22,5 st.C i pewnie by dalej rosła ale mi się nie chciało czekać. O tyle dziwne, że system Toyoty powinien wymusić taką temp. powietrza aby osiągnąć zadane 20 st.C. Albo mierniki temperatury różnią się wskazaniami (jutro dołożę zwykłe termometr do kontroli) albo Toyota tak ma że pomimo ustawienia 20 st.C grzeje cieplejszym powietrzem i temperatura jest wyższa. Jak ustawiałem na panelu Toyoty np. 18 st. C to było ręką czuć że miesza powietrze zimne z zewnątrz z ciepłym powitrzem w nagrzewnicy. Anyway róznice nie są jakies porażające.

- powyższy test nie odpowiada warunkom "naturalnym" dla podrózy zimowych bo temperatura otoczenia była za wysoka (11 st.C). Skoro przy takiej temperaturze zewnętrznej schłodzenie samochodu o 10 stopni trwało 107 minut to chyba można założyć, że przy temperaturze zewnętrznej 0 st.C trwało by dwa razy krócej czyli ok. 33 minut. Oczywiście przy pustym samochodzie, a jak dołozymu jednego człowieka to jakby dodatkowy grzejnik grzejący powietrzem o temp. 36,6 st.C :) . I jest to powiedzmy średnie założenie na "polską zimę". Czyli nagrzanie auta trwa ok. 10 minut, a schłodzenie ok 30 minut. Czyli piec będzie się wyłączał i włączał dość często, co spowoduje zwiększony apetyt na prąd i paliwo. Przy temperaturze zewnętrznej powiedzmy -10 st.C bedzie to pewnie 12 minut grzania i 15 minut schładzania.

Dla każdego pieca optymalne warunki pod kątem oszczędzania prądu i paliwa to jak najmniej cykli. Ciekawe czy praca ciągła powiedzmy przez 8 godzin zje mniej paliwa niz praca cykliczna powiedzmy 15 min grzanie, 15 minut przerwy itd. Ktoś wie? Ktoś testował?

Z danych pieca zamieszczonych tu: https://www.webasto.com/fileadmin/webas ... -top-c.pdf wynika, że piec konsumuje ok. 4 amperów prądu. Czyli przez 8 godzin spania przy pracy ciagłej zje 32 ampery czyli rano powinno się auto dać odpalić. Zapotrzebowanie na paliwko to od 0,3 do 0,6 l na godzinę pracy. Inne piece firmy Webasto żra podobnie. Duuuuużo więcej niż piece powietrzne (0,2 - 0,4 l/h).
Czyli w Finlandii w zimę spalę przez noc powiedzmy max. 5 litrów ropy czyli ok. 30 zł (zakłądam, że przy -20 st.C wyląduję jednak w jakiejś ciepłej chatce :D ). Dalej jest to taniej niż chatka, pokój czy hotel tamże :mrgreen: .
Internet podaje, że rzeczywiste spalanie to 0,5 - 1,0 l/h. Mój mechanik z Lublina mówił, że ok. 0,7 l/h. Do przeżycia.


Jak napisałem wczesniej, moim zdaniem piec ma zbyt dużą moc maksymalną (5 kW). Producent określa zakres mocy roboczej na przedział 2,5 - 5,0 kW. Moim zdaniem piec o max. 2,0 kW to byłby ideał, takie są te powietrzne. Ale taki jest i muszę z tym żyć.


Jedźmy dalej. Jak piec pracuje to na zewnątrz śmierdzi palonymi frytkami jak ta lala. Na szczęście w środku chyba nie albo przynajmniej mniej. Jak prześpię całą noc (a nie test) to będę wiedział więcej. Piec słychac na zewnątrz tzn. słychać że pracuje. Ma taka tendencje do gwizdu czyli wyższych częstotliwości. W środku go nie słychac. Słychać trochę wiatrak Toyoty ustawiony na min. Z tyłu na miejscach do spania słychac go mniej.

Wydaje mi się, że ten sterownik termiczny zda egzamin. Te inne programatory czasowe mogą nie dać rady przez całą noc. Ja będziemy za długo grzali to będzie nam za gorąco, a potem długa przerwa i zbyt duże wyziębienie. Gdybam. Rozwiązaniem jest grzanie non stop i ograniczenie temperatury na sterowaniu nagrzewnicą Toyoty.

Co mi się podoba? Działa i daje ciepełko :).
Co mi się nie podoba? Mała pojemnośc cieplna samochodu. Ale w końcu to nieizolowana metalowa puszka z mnóstwem okien. Na pewno zadziała zasłonienie okien jakimis tkaninami czy termoizolatorami. Np. takie cuś:

Obrazek

Albo jeszcze lepiej takie coś, o ile jest do kształtów naszych zabawek:

Obrazek



Na koniec mam kilka pytań:

- jakie Wy macie doświadczenia z używaniem mokrego Webasto do celów grzania i spania?
- jakie macie doświadczenia ze stosowania suchego pieca? Czy on dmucha non stop czy ten sterownik jakoś tym steruje? Wiem, że stosujecie takie grzanie w namiotach dachowych. Wtedy chyba sterownik (i pomiar temperatury musi być wewnątrz namiotu).

Tyle moich uwag na gorąco ;) .

Pozdro

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

Musze powtórzyć test jak na zewnątrz będą bardziej realne warunki czyli powiedzmy 0 st.C i powiedzmy -10 st.C. A potem po prostu się przespać :) .

Szukając "zasłonek" trafiłem na cos takiego: https://www.amazon.de/dp/B01I8KDWE4/ref ... NrPXRydWU= . Fajne i nie kosztuje majatku:

Obrazek

Niestety takie coś już kosztuje majątek czyli ok. 700 zł:

Obrazek


Znalazłem set dla naszych zabawek, cena tez poraża ale ... jest na wszystkie szyby:

https://www.rhinoadventuregear.com/prod ... 5936302198

Tylko to co wieczór montować i co rano demontować to koszmar.

Obrazek

Obrazek

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

Jest jeszcze coś takiego tylko nie widać na samochodzie jak to wygląda i jak to sie mocuje:

https://www.freesleep.es/gb/thermal-ins ... -long.html

140 EUR za całe auto wydaje się akceptowalne.


Mozna kupić też na poszczególne okna.


No i "zadziała" i w zimie i w lecie :) .

TomekW
Posty: 176
Rejestracja: 26 wrz 2014, 01:40
Auto: LC150, VDJ76
Kontakt:

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: TomekW »

u mnie piece suche, same ebery, 2kW
w jednym wozie mam rozbudowane sterowanie, programatory, czujniki, cuda na kiju; nienawidzę go bo jest zbyt skomplikowane
teraz stosuję najprostszy sterownik ebera, on-off i pokrętło do regulacji mocy pieca; na początek pełna moc do nagrzania samochodu, potem redukcja tak żeby było komfortowo; i sobie cyka powolutku całą noc

na zdjęciu poniżej najnowszy wykon, przenośne w skrzynce
sterownik na przewodzie zabieram na noc do środka i mam go w zasięgu ręki
Resized_20200819_194003.jpeg
Resized_20200819_194003.jpeg (88.12 KiB) Przejrzano 193 razy

jezus
Posty: 1565
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: jezus »

Używam mokrego Webasta zimą na wypadach. By się po upojnym wieczorku nie bawić w zegary, zrobiłem włącznik/wyłącznik przed zegarem, tak by po włączeniu świecił i było wiadomo że działa. Godzinkę przed spaniem włączam Webasto, grzeje się cały samochód, przebieram się do spania, śpiworek i wyłączam Webasto. Rano w zależności od godziny wypionowania się włączam Webasto znowu z godzinkę przed przebraniem się i wyjściem ze śpiworka. Tak ja używam grzania, ale jak "moja" śpi w aucie ( co rzadko się zdarza i tylko wczesną wiosną lub jesienią) to zapodaje Webasto i idzie spać, i tak sobie dyma do rana...... Osobiście lepiej mnie się śpi nawet przy minusach w dobrym śpiworku i piżamce polarowej niż w nagrzanym samochodzie na wpół odkrytym czy nawet spoconym.
PS. Jak już "moja" śpi w aucie to znaczy że jest sezon i namiot dachowy na dachu, więc "ja" śpię na dachu a "moja" się grzeje w aucie... :-) takie M2.

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

pmcomp pisze:
24 paź 2020, 20:22
Skoro przy takiej temperaturze zewnętrznej schłodzenie samochodu o 10 stopni trwało 107 minut to chyba można założyć, że przy temperaturze zewnętrznej 0 st.C trwało by dwa razy krócej czyli ok. 33 minut.
Mały błąd się wkradł. Sprostowanie: schłodzenie auta do 15 st.C trwało nie 107 min tylko 1g7min czyli 67 minut.

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

jezus pisze:
24 paź 2020, 22:28
Używam mokrego Webasta zimą na wypadach. By się po upojnym wieczorku nie bawić w zegary, zrobiłem włącznik/wyłącznik przed zegarem, tak by po włączeniu świecił i było wiadomo że działa.
Ja mam do włączania jak to nazywasz zegarek albo ... pilot. Pilot działa na zasadzie włącz/wyłącz. U mnie zapala się podświetlenie panelu sterowania klimatyzacją (bez kluczyka w stacyjce) i po tym wiem że działa :) .


Przy jakich temperaturach zewnętrznych nagrzewasz auto (do ilu) i potem rano? Przy -10 st.C też? Auto w nocy się za bardzo nie wychładza?

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

pmcomp pisze:
24 paź 2020, 20:22


Z danych pieca zamieszczonych tu: https://www.webasto.com/fileadmin/webas ... -top-c.pdf wynika, że piec konsumuje ok. 4 amperów prądu. Czyli przez 8 godzin spania przy pracy ciagłej zje 32 ampery czyli rano powinno się auto dać odpalić.
Zapomniałem o poborze prądu przez wentylatory w samochodzie.

Wiecie ile to pobierze prądu? Wyczytałem, że np. w Fordzie Mondeo to ok. 4A na pierwszym biegu. Czyli ok. 50W co wydaje się prawdopodobne.
Czyli razem 8A jeśli grzanie non stop to 64A. To juz dużo.

jezus
Posty: 1565
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: jezus »

Oczywiście że przy -10 się wychładza, i to lada moment, zwłaszcza że mam wszystkie wygłuszenia wywalone by wody nie zbierały.... :-)
Dlatego na zimowe chłodne noce zalecane jest przyjmowanie doustne środków odkażających i niezamarzających w ilościach ponadstandardowych.:-)

pmcomp
Posty: 292
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06
Auto: LC120

Re: Webasto czyli chińskie ogrzewanie kabiny na wyprawy jesienno zimowe

Post autor: pmcomp »

pmcomp pisze:
24 paź 2020, 21:25
Jest jeszcze coś takiego tylko nie widać na samochodzie jak to wygląda i jak to sie mocuje:

https://www.freesleep.es/gb/thermal-ins ... -long.html

140 EUR za całe auto wydaje się akceptowalne.


Mozna kupić też na poszczególne okna.


No i "zadziała" i w zimie i w lecie :) .
Zamierzam zakupić ten zestaw :mrgreen: .

ODPOWIEDZ