Odnowienie felg

... czyli jak usprawnić swoją Toyotę

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7268
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Odnowienie felg

Post autor: Rokfor32 »

Radek - nie rdza spod lakieru wyłażąca - a na odwrót - penetrujaca pod lakier od uszkodzenia (lub niedomalowania).

Lakier na feldze ulega uszkodzeniu od montażu opony (ze świeczką szukać obecnie warsztatu, co używa nakładek na szczęki zaciskowe, i plastikowych stopek montażownicy - szczególnie w sezonie wymiany opon). No i w okolicach śrub. W przypadku felg stalowych dodatkowo na łączeniu części pionowej i cylindrycznej - tam wychodzi zakładka blach, której nie udaje się poprawnie doczyścić - a i proszek tam nie dolatuje.

Ja lakieruje interplusem, plus poliuretan na wierzch. używam do tego spec stojaka obrotowego (chwyt felgi siedzi w przekładni kątowej z silnikiem - wiruje to powoli aż do wyschnięcia lakieru). Tez można zrobić zlewki - ale to juz trzeba nalać lakieru "z wiadra" :wink: Ale - część felg alu lakierowałem częściowo - w sensie że wnętrze i rant były zostawione bez lakieru. Wnętrze, żeby opona nie spadała pod obciążeniem (lepsza przyczepność gumy do metalu niż do lakieru), a obrzeże - żeby lakier tam nie ulegał uszkodzeniu przy zakładaniu opony. Siłą rzeczy więc jest odsłonięte przejście między fragmentem nielakierowanego alu - i resztą w lakierze. Gdybym to tak polakierował proszkiem - to po pół roku lakier by zszedł w płatach, skutkiem korozji pod powłoką. Ale na epoksydzie - trzyma się to zadziwiająco dobrze. Parę lat już te felgi mają, i nie zauważyłem, żeby od krawędzi wchodziła korozja pod lakier.

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 732
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Odnowienie felg

Post autor: oradek »

Darn123

Malowanie felgi z oponą...
Wow.
Łezka w oku się kręci.
Ostatni raz coś takiego widziałem chyba w 1988 roku w czasach kryzysu i niedoboru. Żeby było szybciej i jeszcze taniej to oponę można posmarować smarem/towotem, żeby jej nie pomalować farbą a uniknąć kosztownego i czasochłonnego maskowania. Czyścić w tej sytuacji też nie ma sensu. Nowa farba spokojnie przykryje rdzę i starą farbę, piach i brud zresztą też.

To będzie szybka, tania i prosta naprawa.

Więcej dobrych rzeczy o takiej renowacji nie można powiedzieć ;)

U nas się mówi na taki sposób przygotowania rzeczy, że to "nówka Ciechanów".
Dla osób spoza północnego Mazowsza wyjaśniam, żeto powiedzenie, sugeruje, że rzecz odnowiono "budżetowo", na chwilę, na handel, byle ładne dojechało na giełdę w Ciechanowie, a że za tydzień lakier odpadnie, to trudno ;) Niesłusznie dyskryminuje to użytkowników giełdy w Ciechanowie, jako mniej zorientowanych i podatniejszych na oszustwo ;)

O.Radek lj73 2LT-II


Awatar użytkownika
oradek
Posty: 732
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Odnowienie felg

Post autor: oradek »


Rokfor32 pisze:Radek - nie rdza spod lakieru wyłażąca - a na odwrót - penetrujaca pod lakier od uszkodzenia (lub niedomalowania).

Lakier na feldze ulega uszkodzeniu od montażu opony (ze świeczką szukać obecnie warsztatu, co używa nakładek na szczęki zaciskowe, i plastikowych stopek montażownicy - szczególnie w sezonie wymiany opon). No i w okolicach śrub. (...)
Aha, ok, to tak, w pełni się zgadzam, chociaż pozostawienie korozji też się zdarza. Metale używane do produkcji felg "aluminiowych" są trudne do poprawnej obróbki. Nie można stosować byle jakiego podkładu.

Na szczęście moje felgi, te cenne, o które dbam to 18" i 20", opony na nich też duże, więc 9 na 10 warsztatów nie chce się dotykać.
Nie wiedzą jak się do tego zabrać.

Mam jeden warsztat, w którym robią je na maszynach do aut ciężarowych i używają nakładek, wcześniej oczywiście uszkodzili mi lakier, zwrócili koszt ponownej renowacji i od tego czasu kołami zajmuje się kierownik, który robi ostrożnie, ale cena usługi jest też odpowiednia. Niestety te duże opony o niskim profilu dość szybko się zużywają, rzadko która wytrzymuje 2 sezony.

Wulkanizacja to osobny temat. Wspominałem już chyba kiedyś o bandytach i złodziejach w Czosnowie, którym oddałem koła do renowacji z nowymi oponami a zwrócili mi na starych, przez co o mały włos nie zginąłem...

W terenówkach warsztaty wulkanizacji nie potrafią wyważyć opon, ukręcają szpilki, nie oczyszczają miejsc łączenia felgi z piastą i opony z felgą. Można by o tym książkę napisać.



O.Radek lj73 2LT-II


Awatar użytkownika
darn123
Posty: 145
Rejestracja: 20 sty 2017, 09:45
Auto: Był LJ 70 2,4 jest hzj73
Kontakt:

Re: Odnowienie felg

Post autor: darn123 »

Podzielę się fotką ,zobaczysz Oradek, czy będę miał zapapraną oponę. Druga rzecz po co mam malować na piach i brud , jak moge to wyczyścić? Jak to się nie da? A jak badziew z tego wyjdzie to tak nadal będą moje , to nie na handel.

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 732
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Odnowienie felg

Post autor: oradek »

Jeśli robisz dla siebie, to zdejmij opony, umyj felgę całą, wyczyść dobrze całość, usuń rdzę w miejscach w których widać i tam gdzie nie widać. Zdejmij cały lakier a nie "kawałek".

Renowacja felgi "od frontu" to jak czyszczenie tylko czubka buta, bez pięty, bo pięty nie widać...

Lakier to jednolita powłoka, bez zdjęcia opon powstanie Ci łączenie starego lakieru z nowym przy krawędzi opony.

Pomyśl o chemii do zdejmowania lakieru, która zżra gumę i dostanie się w miejsca pod oponą i dalej będzie pracowała...

Możesz robić, jak chcesz, ja Ci nic nie nakazuję, tylko dzielę się jakimś życiowym doświadczeniem. Wszystko można robić na wiele sposobów.

Sposób, który teraz wybrałeś, jest sposobem stosowanym do taniego odnowienia "na chwilę", żeby przez miesiąc i "dla oka" było ładnie. Sposób ten stosują handlarze aut i różnej maści druciarze.

Jak robisz dla siebie i na dłużej, to marnujesz w ten sposób tylko swój czas i swoje pieniądze, bo za chwilę będzie gorzej niż teraz.

To nie mój czas i nie moje pieniądze, to też nie moje felgi. Jednak szkoda mi Cię, bo może nie wiesz co robisz, więc podpowiadam, że takie rozwiązanie jest dość słabe i chwilowe. Efekt będzie krótkotrwały (za rok będzie gorzej niż dziś).

O.Radek lj73 2LT-II




Awatar użytkownika
tynio
Klubowicz
Posty: 448
Rejestracja: 24 cze 2014, 14:29
Auto: lj 70 fj40 sam
Kontakt:

Re: Odnowienie felg

Post autor: tynio »

Właśnie odnowiłem felgi nie aluminiowe tylko metalowe ale pewnie ma to małe znaczenie i postanowiłem je pomalować sam nie proszkowo.
Na początek tak jak piszecie zaczynamy od piasku nie morduje czyszczeniem się wiertarkami płynami, cena za piaskowanie 220 zł za komplet 5 szt. Zastanawiam się czy czasem nie za drogo bo zmieniłem gościa od piaskowania u starego może by było taniej, ale efekt po piaskowaniu był zadowalający.
Felgi po piaskowaniu miały w niektórych miejscach wżery ale nie po piaskowaniu tylko materiał już został wcześniej zjedzony przez rdzę, nic z tym jednak nie zrobiłem bo nie jest to strasznie widoczne. Następnym krokiem to malowanie podkładem epoksydowym, tu wiemy trzeba pomalować szybko żeby nalot się nie pojawił, ja miałem pecha jak odebrałem felgi z piasku zaczął padać deszcz ale żadna kropla nie spadła na felgi.
Pamiętać też trzeba żeby materiału po piaskowaniu nie dotykać mokrymi tłustymi brudnymi rękoma najlepiej rękawiczką.
Ostatni krok malowanie - szukałem koloru, oryginał był biały ale to do mnie nie przemawia czarny również podobał mi się kolor podkładu i tak zostawiłem - pomalowałem farbą nawierzchniową w kolorze podkładu.
poniżej fotki koszt ok 400 zł komplet czas całość mojej pracy max 2-3 godziny :D
Jaka będzie trwałość zobaczymy
Załączniki
efekt końcowy
efekt końcowy
stan3.jpg (101.82 KiB) Przejrzano 493 razy
już po piaskowaniu i malowaniu podkładem
już po piaskowaniu i malowaniu podkładem
stan2.jpg (26.78 KiB) Przejrzano 493 razy
przed piaskowaniem
przed piaskowaniem
stan 1.jpg (67.48 KiB) Przejrzano 493 razy

ODPOWIEDZ