Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

... czyli jak usprawnić swoją Toyotę

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
gobio
Posty: 90
Rejestracja: 19 lut 2014, 14:58
Auto: KDJ90
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: gobio »

No zacne. Dedykowane do 100?

Awatar użytkownika
aadamuss
Posty: 379
Rejestracja: 23 paź 2012, 23:26
Auto: Hdj 100
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: aadamuss »

Niby Lexus ale w sumie opisane jak do 100. Kamery jeszcze tylko nie widzi.

Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
Jake
Posty: 602
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.0V6 1991
Isuzu Trooper 3.1D 1997
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: Jake »

Nareszcie wrócił z malowania proszkowego uchwyt na koło zapasowe. Wyglada 5 razy lepiej niz wczesniej.
Załączniki
IMG_20200630_1817539.jpg
IMG_20200630_1817539.jpg (53.34 KiB) Przejrzano 1149 razy
IMG_20200630_1817319.jpg
IMG_20200630_1817319.jpg (39.82 KiB) Przejrzano 1149 razy

Awatar użytkownika
Mirekk
Klubowicz
Posty: 614
Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Auto: KZJ95
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: Mirekk »

Jakiś czas temu, czyli około 1,5 roku, wymieniałem w samochodzie głowicę i przy okazji 1/5 silnika.
Po tej wymianie, strasznie mi trzęsło budą. Czyli, wibrajce karoserii, drązka zmiany biegów, kierownicy itp. Konsultacja z mechanikiem nic nie przyniosła poza sugestią, ze moze był silnik wcześniej rozbierany, źle założone wałki wyważające, albo coś. No nic. Załamany uznałem, że takie moje przeznaczenie i mój samochód będzie po prostu zjebanym struclem, którego nikt nie kochał, do którego trzeba się przyzwyczaić, albo spuścić do Wisły i zapomnieć.
Aż tu nagle!
Po około wspomnianym czasie pojechałem do szwagra na urodziny. I ruszając spod restauracji usłyszałeme szum, jak szuter w nadkolach. Ale nie w nadkolach, a pod maską. Chwilę to trwało i ucichło. Ale, żedDeszcz padal rzęsisty, auto jedzie wieć olałem i dojechałem 300 km do domu, i następnego dnia czuję, że nie działa mi klima.
Myślę sobie: "kurwa, no już mnie nic nie zdziwi w tym samochodzie. Dawno się pogodziłem z tym, że jestem pierwszym włascicielem, który go lubi". Otwieram kapotę i oczom mym się ukazuje brak 2 pasków klinowych.
"Pięknie!" myslę - "Wymieniłem je nie dalej jak 2 lata temu i 25 tys. km. Widać nawet Benbo zaczęło robić guam, czyli gówno."
Założyłem zapasowe paski i...!!!!!!!!
Nagle! przestało trząść budą!, biegi łatwiej wchodzą, nie trzęsie tak przy wyłaczaniu zapłonu, jest ciszej i nie trzęsie tak wajchą zmiany biegów, ogólnie samochodem się przyjemniej jeżdzi, milej, jakby zupełnie innym samochodem.
Kto by pomyślał, że zbyt mocno naciągnięty pasek klinowy może narobić tyle nieprzyjemności...

Awatar użytkownika
PblO
Posty: 460
Rejestracja: 07 maja 2018, 14:29
Auto: LX450 '97, RJ70 '85
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: PblO »

Ja dziś załatałem rurkę dwuskładnikowym klejem do aluminium i załadowałem klimę mieszanką propan / izobutan.
Działa genialnie, ilość tylko 390g vs. 850g R134a, koszt gazu 5€, zestaw manometrów i rurek 30€, współczynnik GWP 3 : 1300
Tanio i ekologicznie :)

Awatar użytkownika
Beduin
Klubowicz
Posty: 317
Rejestracja: 12 cze 2014, 14:39
Auto: KDJ120
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: Beduin »

Ja się kompletnie nie znam ale brzmi to jak bomba na kółkach!
To jest bezpieczne? Bo sobie właśnie wyobraziłem w rurce od klimy, która idzie „w przednim zderzaku” w 120:
• zderzenie
• iskra
• i bum
Weźcie mnie uspokójcie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
PblO
Posty: 460
Rejestracja: 07 maja 2018, 14:29
Auto: LX450 '97, RJ70 '85
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: PblO »

Uspokajam... to jest tylko 390g, gdybym miał mieszankę 50/50 wystarczyłoby 260g, niestety udało mi się kupić 70/30.
Mieszanka propan/izobutan pod nazwą Care30 i kilkoma innymi, jest legalnym czynnikiem do klimatyzacji samochodowych... poza Europą.
W Europie węglowodory też są legalnymi czynnikami, zapewne płynie coś podobnego w lodówce każdego z nas, niestety ktoś kiedyś zrobił grubszy deal i na auta monopol ma DuPont, R134a jest drogi i nieekologiczny, jednak wciąż większość aut na nim jeździ, wkrótce kończy się patent DuPonta, więc jest nowy deal R1234yf, ten jest bardziej eko GWP 4, jednak poza eko ma same wady, jest również łatwopalny, a poza tym toksyczny.
Podobno Mercedes, waśnie ze względu na toksyczność, wyłamał się z układu i nowe Merce mają chodzić na CO2, co wydaje się być najlepszym rozwiązaniem bo GWP = 1 i raczej gasi niż się pali, jest tani i jest wszędzie, ale nie da się go opatentować, więc grubej kasy się na tym nie zrobi ;)
Problem z CO2 jednak jest taki, że wymaga innej instalacji o większym stopniu sprężania, więc nie da się go użyć w klimie na R134a, a węglowodory można, trza ich mniej i ciśnienia w układzie mniejsze.

Prawdziwą bombę wożę pod autem, 95l LPG :mrgreen:

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7265
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: Rokfor32 »

Dwutlenek węgla, jako czynnik chłodniczy, wymaga dodatkowych zabezpieczeń układu - CO2 nie ma fazy ciekłej, resublimacja z fazy gazowej przekształca ten gaz w fazę stałą (tzw. suchy lód). Co w dosyć oczywisty sposób zakłóca działanie układów nieprzygotowanych na takowe zjawisko ... :mrgreen:

Acz - w sensie temodynamicznym - jest to na teraz najwydajniejsza znana opcja. No i - nie jest toksyczny - jak zmieszany z wodą Y1234 ... :mrgreen:

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7265
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: Rokfor32 »

Od jakiegoś czasu stosuję - w swoich autach - R290. Czyli czysty propan. Przepisy ogólne pozwalają na stosowanie tego czynnika - pod warunkiem, że jego masa w układzie nie przekracza 200g. Jeżeli jest prosta, jednostrefowa klima - to nie przekracza :wink:

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7265
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: Rokfor32 »

Beduin. Weź sobie wyguglaj, w jakich warunkach weglowodory tworzą mieszaninę wybuchową. Podkreślam - WYBUCHOWĄ. Nie palną. Czyli z odpowiednio szybką propagacją płomienia.

Dla węglowodorów przedział stężenia jest naprawdę wąski. Za mało - czy za dużo tlenu - to nie pierdyknie. Zapali się - ale bez fajerwerków.

Pod tym kątem o niebo bardziej niebezpieczny jest wodór - stężenie wybuchowe jest niemal w całym zakresie mieszaniny.

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2965
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: luk4s7 »

Co dziś zrobiłem... a taki patencik aby zasilać lodówkę czy naładować telefon kiedy prądu w pobliżu nie ma a pod maską 2x65Ah prądu.

Obrazek

Ciekawe tylko ile prądu da się wyciągnąć żeby być spokojnym o odpalenie silnika. Ma ktoś doświadczenia co do minimalnego napięcia poniżej którego już jest ryzykownie?

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 857
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: vGreg »

Po ostatnim plywaniu po morzu zabrałem się za opłukanie wodą spodu samochodu, uszczelek, ramy, silnika + standardowo chłodnica. Bawiłem się 1,5h. I odkryłem, że brakuje mi dwóch zaślepek prostokątnych w ramie :? . Sporo wypłukałem piasku i błota.

Awatar użytkownika
darn123
Posty: 143
Rejestracja: 20 sty 2017, 09:45
Auto: Był LJ 70 2,4 jest hzj73
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: darn123 »

Grzegorz odkręć dekielki od sprzęgiełek i zobacz czy nie wypłynie Ci woda. U mnie z obu stron była i w zwrotnicach. :(

Awatar użytkownika
vGreg
Posty: 857
Rejestracja: 01 gru 2011, 11:27
Auto: LJ70 z 92'
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: vGreg »

Sprawdzanie mostów, smarowanie wałów i piast robię we wtorek. A jak sprawdzić zwrotnice?

stachu_l
Posty: 302
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:54
Auto: KDJ120 AT
Kontakt:

Re: Co dziś zrobiłeś przy swoim aucie

Post autor: stachu_l »

Rokfor32 pisze:
25 lip 2020, 22:02
CO2 nie ma fazy ciekłej,
To nie jest prawda, albo tylko częściowa - nie ma fazy ciekłej przy ciśnieniu atmosferycznym ale przy większym ma. Zwykła gaśnica śniegowa ma w sobie ciekły CO2 i rurkę syfonową aby ciśnienie wyrzucało właśnie fazę ciekłą która natychmiast paruje przy ciśnieniu atmosferycznym i odbiera ciepło reszcie CO2 który zmienia się w suchy lód i dlatego leci taki ładny śnieg z gaśnicy który potem sublimuje. Z tego powodu rączka przed dyszą jest z tworzywa lub drewniany bo tam własnie następuje silne ochłodzenie i ręka mogła by przymarznąć gdyby to było metalowe.
Przypuszczam, ze obieg chłodniczy na CO2 porostu pracuje po zwieszonym ciśnieniem gdzie jest faza ciekła. Dla Izopropanu (R600a) butany czy tych znanych wcześniej freonów ciśnienie pary nasyconej w temperaturze pokojowej to jest kilka bar (3-6) tak gdzieś do 60 stopni C to cieśninie osiąga 10-12bar. Dla CO2 w butli (gaśnica czy butla do spawania migomatem) to jest ciśnienie rzędu 30-60 bar (zależnie od temperatury). Dokładne ciśnienia są do sprawdzenia w opisie każdego czynnika chłodniczego. Instalacja chłodnicza na CO2 musi wiec być gotowa na ciśnienia do ok 100bar - takie złącza, uszczelnienia atesty i nawet w stanie spoczynki ma takie ciśnienie jak CO2 w butki do spawania czy w gasnicy
Zobaczcie jaka jest różnica ceny kompresora "nurkowego" czy "paintballowego" 200/300bar a takiego 8bar do malowania w warsztacie - proponuje porównywać kompresory o podobnej wydajności albo podobnej moczy silnika.
To jest prosta przyczyna dlaczego nie ma wszędzie w chłodnictwie CO2.
Co do zmiany R134a na coś innego to także jest związane z różnym oddziaływaniem czynnika na materiały - np inne właściwości korozyjne, reakcje z uszczelkami, reakcje z olejem. Może się okazać, że propan, izopropan, czy butan maja podobne właściwości chłodnicze ale wymagają innego oleju i innych uszczelek - czyli albo liczysz się z szybszym rozszczelnieniem układu albo trzeba wymienić wszystkie uszczelki na inny materiał - wiec rozbierasz cały układ klimy.
Przy produkcji masowej nie opłaca się tego robić wstecz ale dla nowych pojazdów można zastosować nowe czynniki.
Tu nie ma spisku z producentem tylko twarda kalkulacja kosztów zmian i ewentualnego zysku, także wizerunkowego - jesteśmy Eko mamy klimę na CO2.

ODPOWIEDZ