Ładowanie akumulatora hotelowego

... czyli jak usprawnić swoją Toyotę

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
plum76
Klubowicz
Posty: 1787
Rejestracja: 10 gru 2009, 16:04
Auto: UZJ40
Kontakt:

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: plum76 »

http://ase.hoste.pl/sklep/index.php?p26 ... -p7srp-12v

tu można ustawić kiedy drugi aku ma być ładowany.

pmcomp
Posty: 144
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: pmcomp »

Ile to to kosztuje? Zapewne jakieś grosze typu kilkadziesiąt złociszów.

Aaaa ... juz doczytałem ... 40. Plus gniazdo 6. A jak się ustawia próg napięcia bo mi się doczytać nie chciało :oops: ?

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2747
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: luk4s7 »

pmcomp pisze: Pytanie: a jest wtedy sens na noc zdejmować klemę z jednego głównego co by na rano bez prądu nie zostać? Pytam bo co nie stanie jak rano połączę znowu i nie odpalę auta. Wtedy się aku "wyrównają" i razem podładują w ruchu czy może to im zaszkodzić?
To ciekawe pytanie. Na pewno odłączenie 1 aku spowoduje że się on nie rozładuje. Jest więc właściwie pewność że rano odpali.
Z drugiej zaś strony spięcie potem ze sobą akumulatora rozładowanego i pełnego budzi moje wątpliwości. Rokfor napisał wyżej że to nic nie szkodzi. Jakoś mam podejrzenia kiedy wszędzie producenci urządzeń zalecają aby wszystkie akumulatory miały te same parametry i stan, a wręcz pochodziły z tej samej serii i miały tę samą datę produkcji. Wymienia się je też zawsze parami. Ciekawe dlaczego.

Awatar użytkownika
aadamuss
Posty: 309
Rejestracja: 23 paź 2012, 23:26
Auto: Hdj 100
Kontakt:

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: aadamuss »

Żeby dwa sprzedać a nie jeden :-)

Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka


pmcomp
Posty: 144
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: pmcomp »

luk4s7 pisze:
31 lip 2020, 21:32
pmcomp pisze: Pytanie: a jest wtedy sens na noc zdejmować klemę z jednego głównego co by na rano bez prądu nie zostać? Pytam bo co nie stanie jak rano połączę znowu i nie odpalę auta. Wtedy się aku "wyrównają" i razem podładują w ruchu czy może to im zaszkodzić?
To ciekawe pytanie. Na pewno odłączenie 1 aku spowoduje że się on nie rozładuje. Jest więc właściwie pewność że rano odpali.
Z drugiej zaś strony spięcie potem ze sobą akumulatora rozładowanego i pełnego budzi moje wątpliwości. Rokfor napisał wyżej że to nic nie szkodzi. Jakoś mam podejrzenia kiedy wszędzie producenci urządzeń zalecają aby wszystkie akumulatory miały te same parametry i stan, a wręcz pochodziły z tej samej serii i miały tę samą datę produkcji. Wymienia się je też zawsze parami. Ciekawe dlaczego.
Czyli jeśli jeden się rozładuje w nocy, a drugi będzie pełny to zapewne najlepszym rozwiązaniem będzie ich przepięcie czyli odpięcie wyładowanego, a podpięcie naładowanego i odpalenie auta.

I teraz uwaga ... nie wiem czy to jest bezpieczne ... na pracującym silniku podłączenie tego pustego, żeby się doładowywać?

Albo po prostu z powrotem spiąć je ze sobą i od razu odpalić auto i alternator zacznie doładowywać pusty bo będzie to wydajniejszy proces niż "doładowywanie" z tego pełnego? A pełny nie juz nie doładuje.

Dobrze kombinuje ???

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2747
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: luk4s7 »

Jeden aku jest bliżej rozrusznika a drugi dalej. Najłatwiej odpiąć ten dalej i z niego czerpać prąd. Myślę że spięcie ich na chwile przed odpaleniem nie powinno być problemem dla samego odpalenia. Zakładam też że ten z którego korzystaliśmy nie wyląduje się do zera bo inaczej może być klops. Te akumulatory nie są przystosowane do głębokiego rozładowania. Dodatkowo takie ładowanie napotka problemy jak wyżej opisałem.

Ktoś podpowie jak taki scenariusz się może sprawdzić? Myśle jednak że pozostawię oba aku spięte i będę pilnował napięcia aby nie zeszło poniżej 12V. Moja lodówka się włącza tylko kilka razy w ciągu godziny więc będę mierzył bez obciążenia. Na noc zawsze wyłączam lodówkę bo hałasuje. Do rana nawet w upale piwko jest przyjemnie zimne.

pmcomp
Posty: 144
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: pmcomp »

luk4s7 pisze:
31 lip 2020, 22:06
Jeden aku jest bliżej rozrusznika a drugi dalej. Najłatwiej odpiąć ten dalej i z niego czerpać prąd. Myślę że spięcie ich na chwile przed odpaleniem nie powinno być problemem dla samego odpalenia. Zakładam też że ten z którego korzystaliśmy nie wyląduje się do zera bo inaczej może być klops. Te akumulatory nie są przystosowane do głębokiego rozładowania. Dodatkowo takie ładowanie napotka problemy jak wyżej opisałem.

Ktoś podpowie jak taki scenariusz się może sprawdzić? Myśle jednak że pozostawię oba aku spięte i będę pilnował napięcia aby nie zeszło poniżej 12V. Moja lodówka się włącza tylko kilka razy w ciągu godziny więc będę mierzył bez obciążenia. Na noc zawsze wyłączam lodówkę bo hałasuje. Do rana nawet w upale piwko jest przyjemnie zimne.
Ja myślałem raczej o odpięciu aku i korzystaniu w nocy z tego który pozostał podpięty.

Dzięki za info o lodówce. Będę musiał sam przetestować i zabrać ze sobą na pierwszą wyprawę ... multimetr :) i rano mierzyć poziom napięcia na aku.
No i oczywiście przewody rozruchowe na wszelakij pożarnyj. Tylko one wielkie są.

Awatar użytkownika
rolkos
Klubowicz
Posty: 1831
Rejestracja: 21 lis 2015, 15:24
Auto: FJ Cruiser
Kontakt:

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: rolkos »

luk4s7 pisze:
31 lip 2020, 22:06
Na noc zawsze wyłączam lodówkę bo hałasuje. Do rana nawet w upale piwko jest przyjemnie zimne.
Co to za lodówka co hałasuje? Może trzeba zmienić lodówkę ;)
Najlepiej odpiąć jeden, a rano odpalić z.drugiego i załączyć po odpaleniu. Jeden aku spokojnie wystarcza do uruchomienia silnika gdy temperatura jest dodatnia.

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2747
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: luk4s7 »

Lodówka sama w sobie jest cicha oczywiście ale jeśli ma się ja koło głowy za szmacianą ścianą namiotu albo przy łóżku w działkowym domku jednoizbowym to hałas jest szczególnie słyszalny w nocy.

Będę testował zasilanie z aku. Jeśli nie odpali auto to będziemy szukać kabli rozruchowych. Miałem gdzieś oczywiście takie całkiem porządne ale przepadły bez wieści. Obstawiam że pożyczyłem i nie pamietam komu.
Myślałem o power banku do odpalenia tak jak radziłeś ale chyba wole te kilka stówek wrzucić na kupkę celem zakupu power banka coś jak ten Dometic wyżej.

Awatar użytkownika
aadamuss
Posty: 309
Rejestracja: 23 paź 2012, 23:26
Auto: Hdj 100
Kontakt:

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: aadamuss »

Te wszystkie małe pseudo banki nie działają - wyrzucona kasa.

Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka


stilo
Posty: 43
Rejestracja: 30 lis 2008, 22:02

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: stilo »

Mi dwa nowe akumulatory w 120-ce utrzymały lodówkę 48 godzin. Lodówka ustawiona na -15°. Samochód stał na plaży w pełnym słońcu przy temp. na zewnątrz coś około 30°. Później już zabezpieczenia lodówki wyłączyły ją, ale auto odpaliło.
Myślę że nie ma strachu. Jeden akumulator powinien bez problemu wytrzymać 8 godzin.

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka


pmcomp
Posty: 144
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: pmcomp »

rolkos pisze:
31 lip 2020, 22:59
luk4s7 pisze:
31 lip 2020, 22:06
Na noc zawsze wyłączam lodówkę bo hałasuje. Do rana nawet w upale piwko jest przyjemnie zimne.
Co to za lodówka co hałasuje? Może trzeba zmienić lodówkę ;)
Najlepiej odpiąć jeden, a rano odpalić z.drugiego i załączyć po odpaleniu. Jeden aku spokojnie wystarcza do uruchomienia silnika gdy temperatura jest dodatnia.
Zapytam ponownie, a można tak podłączyć drugą klemę przy chodzącym silniku? Nic tam nie zaiskrzy pożarem, nie kopnie?

:D

pmcomp
Posty: 144
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: pmcomp »

stilo pisze:
01 sie 2020, 11:18
Mi dwa nowe akumulatory w 120-ce utrzymały lodówkę 48 godzin. Lodówka ustawiona na -15°. Samochód stał na plaży w pełnym słońcu przy temp. na zewnątrz coś około 30°. Później już zabezpieczenia lodówki wyłączyły ją, ale auto odpaliło.
Myślę że nie ma strachu. Jeden akumulator powinien bez problemu wytrzymać 8 godzin.

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka
Dzięki, to są twarde dane z własnych doświadczeń. Najcenniejsze.

pmcomp
Posty: 144
Rejestracja: 07 lip 2020, 21:06

Re: Ładowanie akumulatora hotelowego

Post autor: pmcomp »

Właśnie wróciłem i zaczynam macać nowe zabawki: oponki, amorki i ... lodówka :D .
Gdzieś juz napisałem ... kupiłem Waeco 36 ponieważ jest uważam w znakomitej cenie. Dokupiłem do niej zasilacz 230V/12V/6A za 45 zł, oczywiście chiński. 300 zł za zasilacz Waeco to bardzo latka przesada :shock: .

Anyway podłączyłem do 230V AC i ... czekam, ile czasu zajmie jej schłodzenie do +5 stC. Słychać wyraźnie sprężarkę, która teraz pracuje cały czas. Jak osiągnie zadaną temperaturę powinna już włączać się tylko cyklicznie. Ale schodzi z temperaturą w oczach. Jedyne co mi nie nie podoba to wykończenie wewnętrznego połączenia tej wykładziny. Tak samo do doopy jak w poprzednim modelu 35. No może jeszcze uchwyty, nie sa zbyt pewne w porównaniu do zewnętrznych rączek ale ... nie zajmują miejsca i nie wydłużają lodówki.
Wielkościowo wygląda zajefajnie, mała zewnętrznie, a 31l wewnętrznie wygląda na wystarczająco. Wchodzą w pionie butelki 1.5l. Browarów wejdzie dużo :mrgreen: .

Jestem usatysfajtowany. Moja żona od razu znalazła dla niej zastosowanie. Przerzucanie rzeczy z głównej w domu gdy będzie rozmrażana :D :shock: :lol: . Złota kobieta.

EDIT: zadaną temperaturę 5 stC z początkowej 20 stC osiągnęła w 20 min. Oczywiście na pusto. I oczywiście tyle pokazuje wyświetlacz. ~Ile jest się okaże bo włożyłem do środka termometr.

Pozdro

ODPOWIEDZ