1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Moderator: luk4s7

Adamko
Posty: 6
Rejestracja: 15 lis 2019, 08:32

1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Adamko »

Panowie prośba o pomoc - pacjent jak w temacie, objawy następujące:
-po przejechaniu ok kilometra szarpie przy przyspieszaniu na dwójce i potem na trójce. Dzieje sie to z dwa-trzy razy potem ok. Co gorsza sytuacja nie zawsze sie przytrafia.
-na dwójce jadąc z obrotami 1000 autem lekko buja
-przy przyspieszaniu od ok 1250 obr na tym samym biegu autem tez szarpie przy lekkim wcisnieciu gazu do ok 2tys obr przy mocniejszym idzie bez problemów.

Auto ma lpg, jest po przegladzie i wymianie wtryskow, wspomniane sytuacje sa na obu paliwach. Pod maska żadnych oznak druciarstwa/patentów. Lpg sekwencja lovato.
Co zostalo dotychczas zrobione/sprawdzone.
Nowa kopulka, kable zaplonowe, wyregulowane zawory, ustawiony zaplon(lampa), sprawdzony tps(wartosci ok), wyczyszczona przepustnica i zaworek bodajże iac(od wolnych obrotów), nowy filtr paliwa, sprawdzony wydatek pompy paliwa(tak ok 1.5litra na minute wiec w normie). Świece ok, wymieniane w maju ubiegłego roku.

Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem/ma pomysł co moze byc przyczyna takich zachowań?

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7311
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Rokfor32 »

TPS, przepływomierz, fałszywy sygnał sondy lambda, uwalony czujnik temperatury chłodziwa. Niewłaściwe ciśnienie paliwa, uszkodzony zawór przelewowy paliwa, wariujące impulsatory zapłonowe, wariujący moduł zapłonowy. Uszkodzona cewka, dziadowskiej jakości kopułka czy kable, uszkodzone świece (od niepoprawnie działającego LPG), zawieszony EGR lub PAIR.

Więcej nie pamiętam ... :wink:

Awatar użytkownika
Heniu
Klubowicz
Posty: 1114
Rejestracja: 21 maja 2007, 11:40
Auto: LJ70 '86
Kontakt:

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Heniu »

Zacznij od świec.

Adamko
Posty: 6
Rejestracja: 15 lis 2019, 08:32

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Adamko »

Kopulka z aso, kable ngk swiece rowniez. Zawór przelewowy nie chce sie skubaniec wykrecic a boje sie ze odkrece go razem z kawalkiem listwy... Właśnie - tu po przekreceniu stacyjki na zaplon pompa chodzi caly czas i jak zdejme wezyk z przelewu to wtedy leci nim paliwo(niewiele ale jednak) - tak ma być?

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7311
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Rokfor32 »

Nie. Ma zapitalać, a nie ledwo lecieć. Zdrowa pompa daje około 5 bar - przelew to 3 bary. I - nie po przekręceniu kluczyka na ON, a dopier po przekręceniu na START - lub po uchyleniu klapki przepływomierza.

Adamko
Posty: 6
Rejestracja: 15 lis 2019, 08:32

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Adamko »

Rokfor32 pisze:
06 lut 2021, 21:27
Nie. Ma zapitalać, a nie ledwo lecieć. Zdrowa pompa daje około 5 bar - przelew to 3 bary. I - nie po przekręceniu kluczyka na ON, a dopier po przekręceniu na START - lub po uchyleniu klapki przepływomierza.
Chyba sie nie wyrazilem jasno/nie rozumiem. Kluczyk jest na ON czyli na zaplonie i pompa pracuje caly czas. W innych benzynowych pracowala kilka sekund i sie wylaczala do momentu odpalenia auta. Pytanie numero uno - czy przy 3vze to normalne?

Kluczyk w pozycji jak wyzej. Waz od przelewu zdjęty, leci z niego paliwo. Wychodzi na to ze zawor przelewowy dziala, bo upuszcza nadmiar z tego co podaje pompa? I to by bylo pytanie duo;)

Dzieki.

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7311
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Rokfor32 »

Wyraziłeś sie jasno - i nie tak to ma być. A to, że się "jakoś" leje, nie oznacza, że zawór utrzymuje prawidłowe ciśnienie.

Adamko
Posty: 6
Rejestracja: 15 lis 2019, 08:32

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Adamko »

Minęło trochę czasu - winny szarpaniu okazał się modulator od egr, przy okazji wymieniłem pompę paliwa - teraz na przelewie podaje tyle co wczesniej na dojsciu. Dzieki za rady panie Rokfor.

Nie zakładajac nowego tematu, jest jeszcze jedna kwestia w tym aucie która nie daje mi spokoju, a mianowicie falowanie na wolnych obrotach. Po zejsciu ze ssania ma ok 800-850, czyli ok. Jak wskazówka od temp pojdzie ok centymetr w prawo zaczynaja sie jaja. Faluje 500-700 tak przez 1-2km. Czasem jak podbije nogą obroty na 900 to wskazowka tam zostaje, ale jak kopne gaz to znowu faluje. Później ma obroty bez falowania na poziomie 600, a nastepnie wszystko wraca do stanu gdy wylacza sie ssanie.
Na yotatech problem opisywany nie raz, ale nie znalazlem rozwiazania poza ustawieniem obrotow na ok 1000, co jest bez sensu. Ruszając z jedynki bez gazu auto ma obroty ok 500-600 i jedzie plynnie chwile a potem zaczyna szarpać, nie może tych wolnych utrzymać.

Jakieś pomysły w tym temacie?

Awatar użytkownika
Jake
Posty: 632
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.0V6 1991
Isuzu Trooper 3.1D 1997
Kontakt:

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Jake »

Ja z kolei mam u siebie za wysokie jałowe. 1000-1200 i raczej nie mniej.

Adamko
Posty: 6
Rejestracja: 15 lis 2019, 08:32

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Adamko »

Kręcenie śrubą w przepustnicy nic nie daje?

Awatar użytkownika
Jake
Posty: 632
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.0V6 1991
Isuzu Trooper 3.1D 1997
Kontakt:

Re: 1993 4runner 3.0 v6 szarpie

Post autor: Jake »

Adamko pisze:
26 mar 2021, 10:36
Kręcenie śrubą w przepustnicy nic nie daje?
Skrecona na minimum.

ODPOWIEDZ