J12 - okiem użytkownika

Moderator: luk4s7

Caliph
Posty: 21
Rejestracja: 28 lut 2017, 19:49

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: Caliph »

Ile 120-tka w benie 4.0 pali tak realnie?

Awatar użytkownika
plum76
Klubowicz
Posty: 1740
Rejestracja: 10 gru 2009, 16:04
Auto: UZJ40
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: plum76 »

2.2 tony i zależy kto jak jeżdzi.
do 110km/h to 13 litrów
powyżej to już ok 15 litrów.
LPG ok 20 litrów.
dot FJ Cruiser , silnik ten sam i w automacie.

Awatar użytkownika
rolkos
Klubowicz
Posty: 1720
Rejestracja: 21 lis 2015, 15:24
Auto: FJ Cruiser
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: rolkos »

Teraz bym szukał benzyny 4.0 długiej z kołem na drzwiach, wtedy butlę dajesz pod spód (tam gdzie inne mają koło zapasowe). Tylko ciężko taką wersję znaleźć, zwykle są z zapasem pod samochodem. Chociaż używane drzwi bagażnika można kupić już za 150zł i przemalować (nowe w ASO ~12 tyś. zł).

Awatar użytkownika
rolkos
Klubowicz
Posty: 1720
Rejestracja: 21 lis 2015, 15:24
Auto: FJ Cruiser
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: rolkos »

Dodatkowo są diesle nie D4D w 120 jest KZJ 120 i LJ 120. Jest ich mało ale się pojawiają. KZJ ma 129KM, LJ (silnik 5L-E bez turbo) ma 95KM.

Awatar użytkownika
Cruiser
Posty: 872
Rejestracja: 29 maja 2010, 23:31
Auto: one fifty, Hilux DC 2.5
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: Cruiser »

Dwunastka z niemieckiego forum. Do wzięcia za 17.000 EUR

https://m.mobile.de/fahrzeuge/details.h ... icRedirect

Awatar użytkownika
kwaj1969
Posty: 3
Rejestracja: 14 sie 2017, 22:38

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: kwaj1969 »

Kup sobie rovera

Wysłane z mojego JDN-L01 przy użyciu Tapatalka

drnostromo
Posty: 46
Rejestracja: 30 lis 2018, 23:34

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: drnostromo »

Witajcie użytkownicy TLC
Czciałbym dołączyć do grona zadowolonych posiadaczy J12 i dlatego mam do Was bardzo ważne pytanie/a. Co się dzieje z blacharką w tych samochodach?

Oglądałem już kilka egzemplarzy w granicach do 35 kPLN i przeraził mnie ich stan po ataku korozji. Otóż jedne miały pogryzione wszystkie drzwi od wewewnatrz i wycieki "rudej" w okolicach klamek (takie coś kwalifikuje się chyba do wywalenia całych drzwi - nie wiem czy to się naprawia). Inne modele miały "bąble" korozyjne na słupkach (to już jest buda i słupek - więc element nośny, też nie wiem co o tym myśleć), następne miały korozje nad przednią szybą (takie coś to chyba się zastępuje nowymi blachami), natomiast najbardziej zaskoczył mnie egzemplarz ze skorodowanym silnikiem, prawdopodobnie przeżarło nadkole i woda chlapała na silnik. Nadkole od strony opony zostało naprawione ale te w komorze silnika jest zgnite (podobno naprawa blacharska komory silnika to kosmos finansowy, ale może to tylko legendy). Zastanawiam się też co ze skorodowanym silnikiem, bo jednak tych elementów troche na nim wisi i jak się w nich porobią dziury to nie wiem co wtedy. Kolejne egzemplarze nie miały zabezpieczanych ram i są pięknie pokryte rudą jednka pojęcia nie mam jak ocenić kiedy rama jest jeszcze "zdrowa" i możliwa do zakonserwowania a kiedy uległa poważnemu uszkodzeniu. I tak właśnie po obejrzeniu pięknie wyglądających J12 pojawiły mi się tony rozterek, o części mechanicznej to nie wspominam, bo tam pewnie lepiej nie jesta, a chciałem się skupić na jednym temacie.

Jak jest z korozją w Waszych autach? Czy takie pogryzione przez korozje to się kupuje czy to są jednak egzemplarze, które się omija? Czy możecie coś w tej jakże trudnej życiowej sytuacji poradzić?

Awatar użytkownika
sebastian44
Posty: 1451
Rejestracja: 01 lis 2009, 18:23
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: sebastian44 »

Moją skromną opinią J12 można kupowac od 50 kpln wzwyż. Tymi poniżej 35 nawet bym sie nie interesował. Korozja o której piszesz jest nie do przyjęcia.

wuj
Posty: 17
Rejestracja: 29 sty 2018, 13:17

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: wuj »

Przykładowo płacisz 35 i co dalej. Chcesz od razu jechać do blacharza? Ile możesz dodatkowo zapłacić? Jakie inne koszty pakietu startowego?
Jak z kalkulacji wychodzi że się opłaca to czemu przekreślać auto. Jak nie, to lepiej odpuść i szukaj w okolicach 50.

Unikał bym ładnie wyglądającego biteksu. Lepiej czyścić rdzę niż biteks i rdzę pod nim.

Awatar użytkownika
hetman
Posty: 335
Rejestracja: 21 lis 2015, 21:05
Auto: LJ78 - ?uczek
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: hetman »

Bez przesady.. trafiają się biedniejsze wersje w starszych rocznikach za rozsądne pieniądze. Kupno auta za 50 czy 60 tysia nie gwarantuje dobrego stanu. Do każdego trzeba dokładać.

No ale racja, poniżej 35 to chyba ciężko coś będzie znaleźć

Awatar użytkownika
sebastian44
Posty: 1451
Rejestracja: 01 lis 2009, 18:23
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: sebastian44 »

Nie no ja nie mówie że wysoka cena cokolwiek gwarantuje ;) Raczej to że jak ktos ma dobre auto nie odda go za połowę wartości. A jak samochód kosztuje 1/2 ceny rynkowej danego modelu to cieżko spodziewac sie cudów.

Ja uważam że lepiej dołożyć na wstępie za dobry stan niż później próbowac reanimować .

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2518
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: luk4s7 »

Ot taka ciekawostka na temat J12 z silnikiem.... 1KZ-TE! Jak kogoś nie brzydzi zagraniczny język to warto posłuchać https://www.youtube.com/watch?v=bzEDAK_5_Yk
2x90l zbiornik paliwa i zasię 1500-1600km. Nieźle, co? Jak na wyliftowany i doszpejowany wózek to przyzwoicie.

drnostromo
Posty: 46
Rejestracja: 30 lis 2018, 23:34

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: drnostromo »

Dokładnie taką ładną J12 poszukuję, bez korozji, ze wzmocnionym zderzakiem, wyliftowaną i w automacie, i żeby nie kosztowała więcej niż 35 tyś PLN. Myślę że z okazji świąt to pojawi się taka.

drnostromo
Posty: 46
Rejestracja: 30 lis 2018, 23:34

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: drnostromo »

trafiają się biedniejsze wersje w starszych rocznikach
Założyłem że 2002/3 to tak odległy rok, że z tamtego okresu muszą kosztować odpowiednio mniej. Jednak tak się nie dzieje. Właściciele pomimo złego stanu blacharskiego próbują pchnąć swoje autka za maksimum. Podejrzewam, że zachęceni bardzo wysokimi cenami wersji zmodyfikowanych/doinwestowanych próbują się podpiąć pod ten cennik.
A jak samochód kosztuje 1/2 ceny rynkowej danego modelu
Gdzie taki cennik znajdę? Bo te ceny to jakoś tak wyssane z palca są trochę (jak dla mnie). Za CHRL nie wiem na jakiej podstawie właściciel ustala, że akurat tyle ma jego J12 kosztować. Chciałbym potrafić to oszacować, to by mi pozwoliło na rozsądne targowanie się - zgodnie ze stanem auta.
Przykładowo płacisz 35 i co dalej
Za taką kwotę (uważam że to bardzo dużo) oczekuję, że mam doczynienia z solidnym egzemplarzem. Tego za każdym razem oczekiwałem jadąc na oględziny - czyli bez rudej, silnik ma dobrze działać, jako tako powinna wyglądać - normalne ślady użytkowania. Skorodowany egzemplarz musiałby spaść do 23 tyś. PLN max, ale nikt na to nie pójdzie z moich dotychczasowych obserwacji. Dlatego zapytałem na forum czy to normalne z tą korozją, bo może ja sobie coś umyśliłem nierealnego do zdobycia.

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2518
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Re: J12 - okiem użytkownika

Post autor: luk4s7 »

drnostromo pisze:
Przykładowo płacisz 35 i co dalej
Za taką kwotę (uważam że to bardzo dużo) oczekuję, że mam doczynienia z solidnym egzemplarzem.
A kto człowiekowi zabroni marzyć? ;)
drnostromo pisze:może ja sobie coś umyśliłem nierealnego do zdobycia.
Tutaj wracasz na ziemię ;)

A tak poważnie - może będziesz miał szczęście i trafisz na auto o jakim marzysz za pieniądze które chcesz za nie zapłacić. Jeśli tak się stanie to graj w totka natychmiast! Podobno szczęścia chodzą parami.

ODPOWIEDZ