Wahacze dolne

Moderator: luk4s7

kapec
Posty: 29
Rejestracja: 21 cze 2012, 15:45
Auto: xx
Kontakt:

Wahacze dolne

Post autor: kapec »

Jest tak.
Majster stwierdził, że dolne wahacze śmietnik. Że tuleje siedzą w nich za luźno.\
Pytanie brzmi - używki, ale sprawne? Nowe fabryczne? Czy nowy aftermarket? A jak aftermarket to co kupić?
Trochę jestem zadziwiony. Pomimo prawie półwiecza na karku pierwszy raz widzę, żeby guma tulei siedziała sama sobie w wahaczu.

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 17256
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Wahacze dolne

Post autor: kylon »

A nie jest tak, że ktoś Ci próbował zamontować gównolitowe polibusze rodzimej, krajowej produkcji? Tuleja oryginalna ma metalową tuleję i dopiero całość wchodzi w wahacz. Jeśli jednak jest luz na tej tulei to musisz wymienić wahacze. Tylko i wyłącznie oryginał. Poczytaj cały duży temat o tulejach a nie zakładasz kolejny bo to tylko robi bałagan ;-). Wyszukiwarka czyni cuda ;-)

Awatar użytkownika
sebastian44
Posty: 1985
Rejestracja: 01 lis 2009, 18:23
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Kontakt:

Re: Wahacze dolne

Post autor: sebastian44 »

Miałem podobna historie i słyszałem też kilka razy że inni mieli to samo. Wahacze w dobrym stanie, nie skorodowane, nie wybite a ORYGINALNE tuleje wchodzą w otwory luźno zamiast na wcisk. Cos tu jest na rzeczy, może były dwa rozmiary tych tulei, cieżko powiedzieć. Mi sie udało to ogarnąć i auto jezdzi juz od lat bez problemu. Ale teraz pewnie spróbowałbym zamontować poliuretany Whiteline czy jak one sie teraz nazywaja.

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 17256
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Wahacze dolne

Post autor: kylon »

Nie ma dwóch rozmiarów. Whiteline to teraz Nolathane. Jak krzywo na prasie się wciśnie to rozpycha się otwór w którym siedzi tuleja.

kapec
Posty: 29
Rejestracja: 21 cze 2012, 15:45
Auto: xx
Kontakt:

Re: Wahacze dolne

Post autor: kapec »

Nie sądzę, żeby w moim wozie ktoś próbował montować polibusza. Wóz jest cywilny, z pewnych rąk. A że ma już 17 lat to nie wiadomo kto i gdzie łapy wkładał.
Nie jestem zwolennikiem poliuretanów. Wolę gumy. No cóż, trzeba będzie chyba nerkę sprzedać i zainwestować w nowe, oryginalne wahacze.

ODPOWIEDZ