Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 16880
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: kylon »

Pisząc o panewkach korbowodowych miałem na myśli tulejki korbowodów na sworzniach tłokowych. Reszta panewek to oczywistość. Z resztą oddajesz całość w częściach na pomiary i wszystko Ci powiedzą. Taniej też jest kupić cały komplet uszczelek niż pojedynczo. Duży zestaw nie zawiera uszczelek od turbiny. Tą przy okazji też warto sprawdzić. Innym rozwiązaniem jest wsadzenie silnika od J150 ale to znacznie przekracza ten budżet bo osprzęt częściowo trzeba poprzekładać i nadal wtryski nowe zapodać.

Awatar użytkownika
oradek
Posty: 730
Rejestracja: 06 lis 2017, 19:46
Auto: Lj73 po 1990

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: oradek »

Współczuję awarii.
Duże koszty i długi czas naprawy, jeśli planujesz naprawę.

Warto sie zastanowić, czy w ogóle warto to robić.

Czasem lepiej pogodzić się ze stratą, gdy jest jeszcze niewielka. Takie projekty bywają, jak czarna dziura.

Pomyśl, że zamierzasz włożyć około 20tys zł i pół roku czasu w auto, które może już nie być takie, jak kiedyś i będą się sypały w nim kolejne drogie elementy bo jest stare i ma swoje słabe strony oraz wady konstrukcyjne.

Drugi silnik może być w podobnym stanie, ale możesz też trafić na ideał.
Loteria.

Piszę, że to loteria, bo szansę na dobry silnik oceniam, jak na trafienie 6 w totka. Zwłaszcza, że problem z tymi silnikami jest powszechny, więc nie tylko Ty szukasz dawcy.

Jeśli padł Ci silnik, to raczej nie masz szczęścia, więc żadnej loterii Ci nie doradzam.

Miałem podobny dylemat ze swoją Toyotą, chociaż w dużo mniejszej skali. Mam tani śmietnik z silnikiem 2,4 2LT-II, w którym remont wtryskiwaczy kosztuje 400 zł :) Jednak remont wyszedł trochę drożej niż te wtryski ;)

Ty, jeśli zrobisz remont z wymianą wtryskiwaczy na nowe, to efekt zależy od tego kto ci ten remont zrobi, ale przynajmniej wtryski będą nowe ;)

Za mniej niż 15000 zł nie da się tego zrobić dobrze. Każda złotówka mniej to będzie jakiś ryzykowny kompromis.

Pomyśl też co przy okazji może wyjść, a wyjdzie coś na pewno. Jakieś gumy, turbina, poduszki silnika, rozrząd, skrzynia, chłodnica, przewody gumowe, zbiornik paliwa, rama, elektryka...

Nowe wtryski kosztują minimum 6 tys zł a wszelkie "regeneracje"... Znasz już efekty tej "loterii regeneracyjnej".

Są firmy, które pomagają ściągać graty z zagranicy i wtedy trwa to jeszcze dłużej niż normalnie, ale jest taniej, więc podejrzewam, że za 6 zdołasz załatwić wtryski.

Możesz zdecydować się na naprawę w warsztacie typu "młode wilki" i znów loteria. Uda się, albo nie uda. Na pewno będzie trochę taniej i szybciej, bo mają terminy, bo nikt się tam nie pcha drzwiami i oknami...

W warsztacie z dobrą renomą masz duże szanse na sukces, bo wiedzą, gdzie są problemy i potrafią sobie z nimi poradzić, ale terminy mają odległe i ceny nie małe, chociaż w sumie i tak wychodzi taniej niż u "młodych wilków", po których trzeba zwykle jeszcze poprawiać.

Chociaż mój inny kompleksowy remont w "renomowanym" serwisie zakończył się w moim przypadku fuszerką hamulców, która zagrażała życiu - spadł zacisk z tarczy i tarł o felgę.

Gdzie byś nie robił, trzeba sprawdzić silnik przed remontem i po, bo może się okazać, że to złom, albo w trakcie remontu coś nie do końca wyjdzie... Warto też mieć gwarancję. Warto zrobić kompleksowo. To dostaniesz w renomowanych firmach, które dbają o swoją markę.

Jeśli sam nie znasz się za dobrze na mechanice, to najlepiej znaleźć zaufaną osobę, która ogarnie temat od A do Z. Kogoś odpowiedzialnego i z doświadczeniem. Kogoś kto robił setki takich remontów, jak Kylon czy Rokfor.

Ja robiłem sam remont silnika swojego i też nie wszystko wyszło idealnie, szybko i tanio.

Oczywiście, jeśli rocznie robisz rocznie tylko 1000km to rób remont gdziekolwiek i jakkolwiek. Takich użytkowników też jest sporo.

o.Radek LJ73 1991


Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7265
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: Rokfor32 »

Młodsze silniki to też hile.

Ale - z tym trzeba ostrożnie - bo mimo że to ten sam typ silnika - to są różnice w budowie tłoków - i wtryskiwaczy. Nie jestem do końca przekonany, czy można zamieniać dowolnie typy wtryskiwacza (bo są np. inne wtyczki, i zdaje się wtryskiwacze J15/hila niekoniecznie podejmują współpracę z kompem J12). To strona elektroniczna - ale mechanicznie musi się zgadzać przynajmniej kąt rozpylania dyszy rozpylacza (standardowo, przynajmniej dla starszych 1KD - 155st). Wtryskiwacz podaje paliwo nie byle jak - ino w formie "stożka".

Kąt rozpylania i stożek w denku tłoka są wzajemnie dopasowane. Nie można stosować końcówek o innym kącie rozpylania dla zadanego typu tłoka.

Przy czym - końcówki do 1KD które sprawdzałem do tej pory miały wszystkie ten sam kąt (155st) - ale różniły się ilością otworków i ich średnicą. Teoretycznie nie powinno mieć to więc znaczenia (tłok i końcówka wtrysku z różnych kompletacji), bo podstawowy parametr (kąt wtrysku) jest taki sam - ale by jednak wypadało spróbować to potwierdzić. A na pewno sprawdzić "ręcznie" właśnie owy kąt (wtryskiwacze dawcy i biorcy nowszego silnika), czyli sprawdzić oznaczenia końcówek wtryskiwaczy, i porównać ich dane katalogowe. Bo nie ma pewności, czy w młodszym silniku nie zmieniono tłoka na taki z innym kątem rozpylania - takich danych nigdzie nie ma, temu trza to potwierdzić ręcznie (kontrolując oznaczenie końcówki wtrysku).

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7265
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: Rokfor32 »

Trochę to chyba zagmatwane - więc opisze to bardziej obrazowo.

Po 2004 w silniku 1KD nie występuje jeden typ tłoka - w zależności od zastosowania auta i rynku zbytu te tłoki sa różne - sam znalazłem (szukając tłoka w podobnej sytuacji jak ta z wątku) około dziesięć rodzajów. Wszystkie od tego samego typu silnika - 1KD. Różnią się budowa denka tłoka: wielkością i kształtem komory wirowej.

Wtryskiwaczy jest również sporo - całych (oznaczenie na korpusie) - jak i samych końcówek (oznaczenie na końcówce rozpylającej).

Teoretycznie wiec dany typ tłoka i dana końcówka rozpylająca stanowią "parę" - jeżeli chodzi o dobór producenta.

Teoretycznie więc przy miksowaniu (zapodawaniu młodszego silnika do starszego auta) powinno się zostawić pasującą końcówkę - ale jedynie ją - bo cały wtryskiwacz niekoniecznie współpracuje z komputerem. Czyli, by wypadało stary wtryskiwacz rozkręcić - i wymienić mu końcówkę na tą z młodszego.

Tyle teoria - bo w praktyce nie ma to sensu: po takiej operacji trzeba wszystkie wtryskiwacze ponownie skalibrować - a nie ma jak (jeden wspomniany warsztat w PL).

Temu w praktyce przy takim swapie powstanie złożenie nowego tłoka (nowszego typu) - i starego wtryskiwacza (końcówka dopasowana do starszego typu). Jeżeli kąt rozpylania pozostaje taki sam - to powinno to normalnie działać (bo ilość otworków nie ma specjalnego znaczenia dla tłoka).

Problem będzie, jeżeli by jednak ten kąt był różny - wówczas nie można tego tak poskładać, i faktycznie by trzeba przełożyć końcówki, a potem ogarnąć kalibracje tak złożonych wtryskiwaczy.

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 16880
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: kylon »

To ja nie teoretycznie a praktycznie ;-). Zrobione i działa od 5 lat. Przy czym pozostawiliśmy listwę i wtryski nowe od J120. Silnik od J150 z przebiegiem 10 tyś km trafił do J120. Z tego co pamiętam to Mopar też zrobił takiego swapa.

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 16880
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: kylon »

Hilux bez czapki.

Obrazek

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7265
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: Rokfor32 »

Wcześniej wklejałem zdjęcie tłoka - to był z J12 właśnie, z rocznika około '07.

Ładnie widać jak mocno potrafi się różnić komora wirowa w młodszych wersjach.

Też składałem silnik do J12 na bazie J15 (i chyba też nadal działa - nie mam sygnałów że nie) - ale teraz jestem bogatszy o wiedzę taką jak wyżej napisałem.

Temu ostrożniej podchodzę teraz do tego tematu.

Awatar użytkownika
jjb
Posty: 258
Rejestracja: 08 sty 2009, 10:29
Auto: LC120
Kontakt:

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: jjb »

Wtryski z tego serwisu który ma autoryzację Denso kosztują ok. 1200 zł za sztukę. Do tego doszły oryginalne uszczelki i inne drobiazgi, w sumie wymiana 4 szt. kosztowała mnie ostatnio prawie 6 tyś. Nie jestem do końca zachwycony, bo na 4 cylindrze kompensuje -2.4, niestety człowiek który to robił jest po operacji kolana, ja przymierzam się do wymiany biodra, więc temat trochę zawieszony. Natomiast przejrzałem ten wątek oraz drugi o pękniętym tłoku (viewtopic.php?f=14&t=17566) i trochę zaczynam się bać. Przejechalem 190 tyś, autko z 2008, no nic, trzeba mieć nadzieję, że należę do tej szczęśliwszej grupy :)

everybike
Posty: 171
Rejestracja: 28 paź 2015, 17:13
Auto: UZJ 100
Kontakt:

Re: Padnięty silnik Land Cruiser 120 z 2008 r

Post autor: everybike »

.

ODPOWIEDZ