J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
rembacz
Posty: 198
Rejestracja: 22 kwie 2013, 11:59

Re: J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Post autor: rembacz »

Ładnych kilka lat współpracuje z tą firmą. Jedna reklamacja, co się okazało z winy naszego mechnika. Błąd montażu.

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 6954
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. R??nych. Wi?kszo?? Toyoty.
Kontakt:

Re: J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Post autor: Rokfor32 »

Wszystko jest do zrobienia. Ale nie ma kto ... :wink:

Napisze to ogólnie - bo dotyczy wszystkich przekładni listwowych.

Regeneracja, taka na poważnie - to szlifowanie elementów. Nie wymiana - bo wymieniać nie za bardzo jest jak i co. Temu aso nie sprzedaje komponentów - a tylko całość (jak wiadomo - za furmankę kasy).

Szlifowanie dotyczy wszystkich elementów współpracujących - a więc w przypadku stricte przekładni - do szlifowania sa i zeby listwy - i kolo zębate wejściowe. I o ile listwa deje się ogarnąć uniwersalnymi szlifierkami (przystawkami do frezarek narzędziowych na przykłąd) - to koło zębate wymaga spec przyrządu. Po prostu specjalistycznej szlifierki do kół zebatych - to jest koło stożkowe, z zazębieniem skośnym.

Czyli pierwsza trudność - ostatni raz taka maszyne widziałem lata temu w narzędziowni chyba Cegielskiego. teraz to juz w zasadzie muzeum :wink:

Druga część - to cylinder wspomagania. Wymaga wyrównania średnicy, i honowania. Też spec maszyna - bo typowe honownice rzadko łapią tak długie cylindry. łatwiejsze do ogarnięcia niż punkt pierwszy - ale nadal: takie maszyny nie rosną po krzakach.

Trzy - ślizgi i uszczelnienia końcowe - to już łatwiej - acz też nie do końca. niby zwykła tokarka to ogarnie - ale jednak się trzeba przyłożyc - bo tam trza wykonać uszczelnienia wytrzymujace 70 - 100 bar ciśnienia wspomagania. Zeby nie ciekło - trza się przyłożyć do jakości wykonania.

Na koniec zostaje hydrauliczny sterownik wspomagania - ta cześc gdzie wchodzą rurki z olejem. Normalnie jest to nierozbieralne - bo i nie ma po co tam grzebać: elementy robocze sa dopasowane dokładnie, i jak się zużyją to zwyczajnie cały ten element jest do wymiany. Tam nawet nie ma ja czegoś poczarować.

A teraz realia.

tak 99% warsztatów oferujących "regenerację" nie ma żadnych z wymienionych maszyn. Bo - metoda jest inna. Pole ga tym - że w przekładni wymieniane sa najczęściej .... tylko uszczelnienia (tłoka i zewnętrzne). nie trza wróżki, żeby przewidzieć jak to długo będzie działać bez wycieków. W tej najprostszej opcji luz na listwie jest kasowany przez dowalenie nakrętki regulacyjnej - czyli zwyczajne dociśnięcie na siłe listwy do wałka ataku. Tyle - że listwa zużywa się nierównomiernie - więc jak się taką metoda skasuje luz w środkowym położeniu - to w skrajnych się to po prostu zakleszcza.

Wersja level wyżej to nowa listwa od chińczyka. Wykonywana niekoniecznie w specyfikacji producenta - czyli niekoniecznie nawet moduł zeba, czy kąt zarysu. Ale - równa na całej długości - więc jak się dowali na nakrętce od luzu - to trzyma tenże luz na całej długości. tyle że niezbyt długo - bo jak się nie wymieni pasującego wałka ataku (a nie wymieni się, bo to integralny element sterownika hydro) - to brak poprawnej współpracy tych elementów powoduje ekspresowe osiąganie giga luzu. Już nie mówiąc o jakości materiału tych listew.

To samo dotyczy układu wspomagania - nowe uszczelki tłoka na wyrobionym cylindrze - cóż. Parę tygodni pewnie wytrzymają ...

Prawda jest brutalna: w tym elemencie po prostu ... nie ma czego regenerować. jest tyle elementów do wymiany - że nie zostaje właściwie nic. Kawałek obudowy - bo nawet nie cała. Czyli - metoda na wymianę zużytych gratów jest bezsensowna ekonomicznie. Zostaje tylko normalna, zgodna ze sztuką robota narzędziowca - a to z kolei coraz rzadsze zjawisko w przyrodzie. I - czasochłonne - a więc nietanie. a to na dzisiejszym rynku opcja ciężka do utrzymania :wink:

Wg. mojej oceny, żeby prawidłowo wykonać naprawę tego typu podzespołu - to cena by wychodziła gdzieś w okolicach połowy ceny elementu nowego. Plus minus, oczywiście - niemniej nijak nie będzie to kilka stówek. :wink:

Za kilka stówek dostaniemy ... zestaw uszczelek z wymianą. I umyciem elementu ... :wink:

Awatar użytkownika
sebastian44
Posty: 1573
Rejestracja: 01 lis 2009, 18:23
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Kontakt:

Re: J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Post autor: sebastian44 »

Czasem jeszcze psikaja srebrzanka co by ładnie wyglądały;)

A z ta regulacja luzu nakretka - znam temat. Czesto po "regeneracji" przekładnia jakoś dziwnie ciężko chodzi. W zakładzie mówią "Panie to się ulozy" :mrgreen:

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2645
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Re: J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Post autor: luk4s7 »

sebastian44 pisze:W zakładzie mówią "Panie to się ulozy" :mrgreen:
Jeszcze mówią „jeździć, obserwować” Obrazek

Miałem w J95 spore luzy na przekładni. Temat znany i różnie załatwiany. Przekładnia pojechała do pana regenerata (podobno dobry, zaufany, starej daty fachowiec) i za 2 godziny przyszło info żebym sobie ten złom wsadził w... bo nic z tego nie będzie. Obudowa to wszystko co się nadaje to czegokolwiek.
Poszła więc nowa, oryginalna i temat przestał istnieć zapewne do końca życia auta. Koszt to jakieś 3500zł po różnych zniżkach i znajomościach. Ja wiem, to dużo. A i tak chyba coś koło połowy ceny wywoławczej. Jednak raz i koniec. Bez stresu czy na chińskich metalach ziem rzadkich albo uszczelkach pozyskanych z kondomów + mycie i srebrol w szpreju. Może warto rozważyć taką drogę?

Awatar użytkownika
sebastian44
Posty: 1573
Rejestracja: 01 lis 2009, 18:23
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Kontakt:

Re: J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Post autor: sebastian44 »

Gdyby to faktycznie kosztowało 3.5 tysiąca dla zwykłego klienta bez znajomości to bardzo dobra oferta i regeneracje nie miałyby sensu. Niestety zazwyczaj to kwota co najmniej dwa razy wyższa.

Awatar użytkownika
luk4s7
Moderator
Posty: 2645
Rejestracja: 15 gru 2013, 23:32
Auto: Wciąż LC
Kontakt:

Re: J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Post autor: luk4s7 »

Dwa razy to chyba nie ale za 5600zł już chyba da radę https://www.wyprawa4x4.pl/przekladnia-k ... -vgrs.html

Skoro regeneracja, jak już zostało napisane wyżej, nie ma właściwie sensu to co innego pozostaje?

Awatar użytkownika
sebastian44
Posty: 1573
Rejestracja: 01 lis 2009, 18:23
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Kontakt:

Re: J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Post autor: sebastian44 »

luk4s7 pisze:
19 kwie 2020, 19:03
Dwa razy to chyba nie ale za 5600zł już chyba da radę https://www.wyprawa4x4.pl/przekladnia-k ... -vgrs.html

Skoro regeneracja, jak już zostało napisane wyżej, nie ma właściwie sensu to co innego pozostaje?
No cena katalogowa nawet na stronie była bliska 8000 ;) Jak ja sie interesowałem tematem niestety ta wyższa kwota była realna. Cieszę się że Tobie udało sie wyrwać sprzęt za 3500 ale pewnie nie każdy ma taka możliwość.

Mimo to jak widzę że da sie to kupić za 5600 to chyba nawet nie patrzyłbym na regeneracje. Bo regeneracja niestety też wcale nie kosztuje paru stówek.

Inna kwestia że J9 juz troche wymieraja i pewnie wielu właścicieli nie widzi sensu inwestowania..

camino
Posty: 19
Rejestracja: 06 gru 2017, 08:33
Auto: UZJ100

Re: J100 - regeneracja przekładni kierowniczej

Post autor: camino »

Na widok cen tak jakby przestało cieknąć ;)

ODPOWIEDZ