Kielich amortyzatora przedniego J90

Moderator: luk4s7

machmed
Posty: 2
Rejestracja: 05 cze 2024, 11:44

Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: machmed »

Szanowni Koledzy,
czy ktoś już naprawiał kielich górny przedni w J90? Górna część totalnie odpadła. Było pęknięcie które w koncu skonczyło sie że pękła cala góra.
Czy są jakieś reperturki czy ktoś już to naprawiał?

Arek

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 18071
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: kylon »

Reperaturek brak. Najlepiej kupić ten element oryginalny z używanej ramy i wymienić profesjonalnie. Można było to uratować no ale się nie chciało zareagować w odpowiednim momencie ;-)

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 8507
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: Rokfor32 »

Dodatkowo - to nie rozpada się samo z siebie. Zwykle jest to efekt użycia zbyt długiego amora - takiego, którego skok kończy sie zanim dolny wahacz oprze się o odboje.

Czyli, poza naprawą kielicha się bym przyglądnął też pozostałym elementom zawiasu - czy któryś aby czasem nie pracuje poza zakresem konstrukcyjnym.

machmed
Posty: 2
Rejestracja: 05 cze 2024, 11:44

Re: Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: machmed »

Niestety rozpada sie samo z siebie, przeglądając fora też zagraniczne napotkałem mase art. z tym związanych, użyli za cienkiej blachy.
Było ratowane ale mimo to pękło w innym miejscu nie zauważalnym patrząc na rdze na pęknieciu musiało to być o od dawna.
Są sprzedwana specjalne wzmocnienia do tych kliechów na zdjęciach zdjęcia poglądowe.
Załączniki
land.jpg
land.jpg (66,75 KiB) Przejrzano 196 razy
ali.JPG
ali.JPG (33,83 KiB) Przejrzano 196 razy

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 8507
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: Rokfor32 »

Śmiem jednak twierdzić, że jest to efekt zbyt długich, liftowych amortyzatorów.

Rozrywanie kielicha w taki sposób występuje tez w innych typach zawieszenia, np. w j8 czy j7. I zawsze powód jest taki sam. Zdjęcie, które sam wkleiłeś, zresztą, pokazuje taki właśnie (nieseryjny) amortyzator, a przynajmniej sprężynę (kolor inny niż fabryczny).

Awatar użytkownika
kylon
Klubowicz
Posty: 18071
Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Auto: BJ42
Kontakt:

Re: Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: kylon »

Śmiem się zgodzić z Rokforem. Za twardo i za długo. Ludzie bez opamiętania zakładają źle dopasowane zawieszenia bo jest zajebiście wyżej. Kilka lat serwisuję te auta i jedyne przypadki były związane właśnie z taką a nie inną przyczyną.

Awatar użytkownika
Jake
Moderator
Posty: 2484
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.4 V6 1991
Kontakt:

Re: Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: Jake »

Na wstawionym zdjeciu widac - ze sila byla przylozona na szpilce amora. Sprezyna rozklada sile na duzo wiekszym obszarze i plyta nie wybrzuszalaby sie tak.

Stefek
Posty: 169
Rejestracja: 01 kwie 2014, 17:42
Auto: KDJ120 2003 r

Re: Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: Stefek »

Rokfor32 pisze:
06 cze 2024, 21:54
Dodatkowo - to nie rozpada się samo z siebie. Zwykle jest to efekt użycia zbyt długiego amora - takiego, którego skok kończy sie zanim dolny wahacz oprze się o odboje.
A nie odwrotnie? tzn nie kończy się skok amortyzatora mimo, że wahacz opiera się o odboje. Wtedy byłby za długi?
Nie znam się tylko próbuję przetrawić ze zrozumieniem:-)

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 8507
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Kielich amortyzatora przedniego J90

Post autor: Rokfor32 »

Mowa o skoku amora w górę. Im dłuższy amortyzator w stanie rozciągniętym (czyli pozwalającym na lift) - tym i dłuższy po złożeniu. Po prostu elementy robocze (tłoczysko i tuleja) muszą być dłuższe żeby zrealizować większy skok. Czyli dłuższy amor da większy skok (ruch roboczy) - ale żeby go poprawnie wykorzystać trzeba by przesunąć punk mocowania (górny) żeby poprawnie zmieścić dłuższe elementy amora. Jeżeli się tego nie zrobi - to efekt mamy jak na zdjęciach.

Zawias idąc do góry nie może poruszyć się bardziej - niż minimalna długość złożonego amortyzatora. W praktyce odbój nie pozwala na zamknięcie amortyzatora z zapasem około 3 cm (w tym typie zawieszenia) - ale to dotyczy oryginalnego amora.

Ale - dotyczy to również sprężyny - odbój nie pozwala na zamknięcie (zetknięcie się sąsiednich zwojów) sprężyny. Jeżeli jednak zastosujemy sprężynę z grubszego drutu - to może się ona zamknąć zanim wahacz dojdzie do odboju i wtedy mamy "twarde" uderzenie w kielich górny. Które po czasie kończy się takim właśnie pękaniem.

Przy okazji - sprawdzając geometrię zawiasu trza uwzględniać ugięcie odboju a nie mierzyć statycznie. Odbój jest z gumy i ugina sie naprawdę mocno. te w J9 potrafią się odkształcić o około 2cm.

ODPOWIEDZ