XI Zmota 25-27 październik 2013

Polskie i zagraniczne.

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
Magnus
Klubowicz
Posty: 985
Rejestracja: 04 kwie 2007, 20:34
Auto: aktualnie bez auta, kiedyś HZJ73, HDJ80
Kontakt:

XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: Magnus »

http://adrenalinka.pl/zmota-challenge/z ... informacje
kto sie wybiera? ja chętny i się zastanawiam.

tata
Klubowicz
Posty: 286
Rejestracja: 25 maja 2009, 11:21
Auto: lJ70, KDJ120
Kontakt:

Re: XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: tata »

Latoś nie dam rady :cry: szkoduje bardzo, ale tak czasami bywa.

Awatar użytkownika
hashid
Prezes Zarządu
Posty: 4429
Rejestracja: 20 lis 2007, 23:51
Auto: LJ70 pyrkade?ko
Kontakt:

Re: XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: hashid »

Będę.

Awatar użytkownika
Magnus
Klubowicz
Posty: 985
Rejestracja: 04 kwie 2007, 20:34
Auto: aktualnie bez auta, kiedyś HZJ73, HDJ80
Kontakt:

Re: XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: Magnus »

Hashid, suką jedzicie jak zwykle? team możliwy czy chcecie szybko napierać i nie oglądac się do tyłu?

Awatar użytkownika
hashid
Prezes Zarządu
Posty: 4429
Rejestracja: 20 lis 2007, 23:51
Auto: LJ70 pyrkade?ko
Kontakt:

Re: XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: hashid »

Magnus pisze:Hashid, suką jedzicie jak zwykle? team możliwy czy chcecie szybko napierać i nie oglądac się do tyłu?
lecimy samurajem - zgadza się, jedziemy w extremie w tym roku :mrgreen:
wagowo to się nie dobierzemy bo hzjta wazy 3x więcej :) - zawsze lecimy własnym tempem coby się wyjeździć i nie marznąć na próbach oglądając - ale oczywiście możemy się zgrać i pobujać po trasie a robic próby samodzielnie

Awatar użytkownika
hashid
Prezes Zarządu
Posty: 4429
Rejestracja: 20 lis 2007, 23:51
Auto: LJ70 pyrkade?ko
Kontakt:

Re: XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: hashid »

Amok pakowania, czarne mundury gotowe, dystynkcje z wroną tez, jesteśmy gotowi... Prawie na operację market garden. Jest cos takiego wątek imprezie , tych suwalskich zakamarkach Francowych, ze człowiek czeka cały rok aby chwile odsapnąć, oderwać sie, zmęczyć ...
Lecimy w nieznane...

Awatar użytkownika
hashid
Prezes Zarządu
Posty: 4429
Rejestracja: 20 lis 2007, 23:51
Auto: LJ70 pyrkade?ko
Kontakt:

Re: XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: hashid »

image.jpg
Na Zmocie bedą alianci i nie tylko...
Jeszcze 2h drogi i wkładamy mundury

Awatar użytkownika
francek
Klubowicz
Posty: 1198
Rejestracja: 10 mar 2009, 13:51
Auto: Hilary - SpecHilux 2.4 td, Gienryk - Nissan Patrol Y60 TD42, Gienryk 2.0- Nissan Patrol Y61 TD42.
Kontakt:

Re: XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: francek »

Wyniki i podsumowanie: http://adrenalinka.pl/zmota-challenge/z ... informacje" onclick="window.open(this.href);return false;

Dzięki Hashid i Jarek za kreatywność i stroje niemieckich komandosów :) Moja wrona będzie jeździła na busiku :wink:

W ekstremie jednak sporo różnic no nie ???

Awatar użytkownika
hashid
Prezes Zarządu
Posty: 4429
Rejestracja: 20 lis 2007, 23:51
Auto: LJ70 pyrkade?ko
Kontakt:

Re: XI Zmota 25-27 październik 2013

Post autor: hashid »

francek pisze:Wyniki i podsumowanie: http://adrenalinka.pl/zmota-challenge/z ... informacje" onclick="window.open(this.href);return false;

Dzięki Hashid i Jarek za kreatywność i stroje niemieckich komandosów :) Moja wrona będzie jeździła na busiku :wink:

W ekstremie jednak sporo różnic no nie ???
ryzykowaliśmy opcją niemiecką ale nikt nam w mordę nie dał :wink:

po 5 latach turystyka pierwszy raz pojechaliśmy w ekstremie - różnica jest znaczna, bez dwóch zdań. Sprzęt i wydawałoby się mocne rozwiązania weryfikują się na pierwszej próbie choć jestem pełen podziwu dla suzuczki, że pomimo minimalnych jej modyfikacji od stanu fabrycznego dała radę i nadal jest w całości. W tej klasie nie ma "pieczątek" łatwych, fizycznie dla mnie pilota ganianie do zasapania - drugiego dnia wymiękałem ślizgając się po glince na górce ze spadkiem 45st. ale idzie to ogarnąć, szybkość łincza i szybkość jego obsługi ma ogromne znaczenie i na elektryku traci się sporo sił i prędkości. W tym roku 2,3 prób przejeździliśmy na asekuracji przez dach czego wcześniej za dużo nie robiliśmy, momentami szliśmy na dwóch wyciągarach i taśmie asekurującej tył co było słuszną techniką kiedy łincz z tyłu zerwał linę... mamy dzieci i umiar w "leniuchowaniu" a teren nie wybacza błędów... nauczyliśmy się znów sporo - za rok mam nadzieję uda się sprawniej zmierzyć z terenem.
Jak zwykle wyjeździliśmy się za wszystkie czasy, klimat towarzysko jak zwykle ten sam choć bankiet w stodole miał fajną atmosferę a w knajpie już mniej... ale mniemam, że to polityka i rozumiem to.
Z podziwem patrzyłem na Kolegów z turystyka, którzy przyjeżdzali na kołach i na nich wracali - sam tak kiedyś jeździłem na Zmotę i to jest coś.
Za rok stawiamy się jak Manitoo da zdrowie a Narodowy Bank środki ;).

Szacun Wieki Francu, że Ci się chce.

ODPOWIEDZ