Jazda bez wału.

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
Jerry
Posty: 202
Rejestracja: 17 wrz 2011, 21:26
Auto: HDJ80
Kontakt:

Re: Jazda bez wału.

Post autor: Jerry »

Tak, jak podkreśliłem na początku sensowność tego przedsięwzięcia chciałem pozostawić nieco z boku, a skupić się na tym, czy to szkodzi temu centralnemu dyfrowi, czy nie. Oczywiste jest to, że większość terenówek, które mają sprzęgła w piastach przedniej osi ma manualnie "na sztywno" dopinany napęd przodu i nie posiada centralnego dyferencjału. Wyjątkiem jest SuperSelect w Mitsubishi i niektóre Jeepy. Pewnie coś jeszcze, ale nie znam. SuperSelecty na tylnym napędzie robią po pół miliona kilometrów i nic im nie jest. Pytanie, czy mają inną konstrukcję centralnego, że dobrze znosi jazdę "w trybie zblokowanym"? Czy może przewymiarowany jest?
Czy w HDJ80 gdyby założyć sprzęgła piast zamiast seryjnych zabieraków, rozpiąć je i jednocześnie zapiąć (seryjną) blokadę centralnego to się ten dyfer szybciej zużyje, czy nie?

Może zróbmy głosowanie tak (szkodzi) / nie (nie szkodzi)?
Co wy na to?

stachu_l
Posty: 217
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:54
Auto: KDJ120 AT
Kontakt:

Re: Jazda bez wału.

Post autor: stachu_l »

Jerry pisze:Co wy na to?
Człowiek ma naturę leniwą i dzięki temu mamy postęp - od wieków rozwiązujemy problemy które nas obciążają budując narzędzia/maszyny/urządzenia badając/stwierdzając zbędność niektórych aktywności.
Próbując pominąć kwestię sensowności odłączania przedniego napędu chcesz zmusić kolegów z forum do rozmyślań nad tym rozwiązaniem a każda uczciwa odpowiedź wymagała by zapoznania się z konstrukcją tego dyffa i rozważenia sił/momentów występujących w obu trybach pracy.

Ja podważę sensowność tego głosowania (łatwiej i szybciej niż analiza mechanizmu)
- Wynik tego głosowania da odpowiedź jaka jest opinia na ten temat na forum i to tylko tej części która nie wstrzyma się od głosu.
- przypuszczalnie brakuje doświadczenia - prawdopodobnie nikt nie używał takiego trybu przez kilkaset tyś. km więc trudno o wyniki testów.
- Ewentualnym wskaźnikiem na "tak" mogli by być użytkownicy jadący tak awaryjnie którym rozleciał się centralny dyff
- brak wyników doświadczalnych powoduje, ze wynik głosowania będzie oparty na teorii i osobistych odczuciach a to może być dalekie od rzeczywistości

Takie głosowanie ma sens jeżeli prowadzisz jakieś badania - np "czy forum jest wiarygodne bo dało odpowiedź zgodna z rzeczywistością?" - zakładając, ze masz wyniki rzeczywiste.

Tak przy okazji sprzęgła w piastach maja sens tylko jak możesz także odłączyć przedni wał czego sama blokada fabrycznego dyffa nie daje. Przypuszczam, że SuperSelect ma taką funkcjonalność.

Awatar użytkownika
Jerry
Posty: 202
Rejestracja: 17 wrz 2011, 21:26
Auto: HDJ80
Kontakt:

Re: Jazda bez wału.

Post autor: Jerry »

Jasne...
Nikogo nie próbuję zmusić. To jest forum dyskusyjne i dyskusjom służy :)
Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia to niech nie mówi. Dlatego od dłuższego czasu się nie odzywałem ;)

W kwestii sensowności. Kilka razy do roku jadę gdzieś dalej asfaltami, żeby na miejscu pokręcić się po terenie i wrócić asfaltami. Zeszłoroczna Albania wyglądała tak, że jechaliśmy 2000 km asfaltem na miejscu przez tydzień zrobiliśmy 1000 km po górach i wróciliśmy 2000 autostradami. JAdę tam znowu na początku kwietnia i wiem, że będzie podobnie.

Właśnie kończę robić remont przedniego mostu. Wszystkie nowe łożyska, uszczelniacze, przeguby, regeneracja kul, wymiana tłoczków w zaciskach... W HDJ 80 jest to wywrotka pieniędzy. Jeżeli teraz okazałoby się, że jazda z luźnymi zabierakami (sprzęgłami) odciąża przedni most i nie przyspiesza zużycia centralnego dyfra to może warte by to było rozważenia.

W tym rozwiązaniu kręciłby się wał przedni i na luzie półosie. Efekt moim zdaniem byłby podobny do tego co się dzieje w SuperSelekcie, gdzie nie ma rozpinanych piast i przy napędzie na tył kręcą się półosie i na luzie wał. Tam daje to oszczędność paliwa (w/g moich mini badań) ok. 1 do 1,5 litra na 100 km. Oszczędnością paliwa jestem mniej zainteresowany, bardziej wynikającą z mniejszych oporów oszczędnością mostu.

Głosowanie odwołane :)

jezus
Posty: 1488
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: Jazda bez wału.

Post autor: jezus »

Wracając prawie do tematu.
Po skoszeniu szpilek prawego wybieraka, upalając kolejny dzień po górkach UA, na blokadach, do tego założonych łańcuchach na kołach, miałem dwie opcje poruszania się i dotarcia do warsztatu. Że do granicy było jedynie około 100km wybrałem powrót do naszego padołu, by spokojnie móc się porozumieć i wytłumaczyć mechanikowi co i dlaczego.
Jedna opcja to włączona przednia blokada, druga opcja to guziczkiem włączyć centralną blokadę.
Kontrolka przedniej strasznie razi i nie daje człowiekowi spokoju w czasie jazdy więc wybrałem druga opcję.
Trzeba przy tym przyznać że jazda po białym na MT-ku tylko na tyle do przyjemnych nie należy.
Więc spokojnie się da na centralnej bez problemu upalać, tak samo zapewne bez przedniego wału.

PS. Dla potomnych.
Pierwszy warsztat w Ustrzykach od strony granicy w Krościenku, to warsztat gdzie super gościu o imieniu Rafał, robi auta 4x4. Na podwórku stoi z 10 terenówek w różnym stanie, aczkolwiek w 90% to dyskoteki. Profeska i naprawa od ręki. Wielki szacun dla człowiek.
Jest mały haczyk...... pan Rafał i jego małżonka są głuchoniemi i nie ma co do nich gadać, trzeba pisać. Tak właśnie nie chcąc dogadywać się w obcym języku na obczyźnie wjechałem do warsztatu u nas do pana z którym sobie nie można pogadać... :-)
Polecam warsztat każdemu w okolicy...

Awatar użytkownika
kpeugeot
Klubowicz
Posty: 2181
Rejestracja: 24 cze 2009, 06:52
Auto: Taro(hilux) 3.0 V6
lj70 2LTII r1986
LJ78 2LT EFI 1991
Kontakt:

Re: Jazda bez wału.

Post autor: kpeugeot »

próbowałeś mocno obniżyć ciśnienie w kołach przy napędzie tylko na tył?

jezus
Posty: 1488
Rejestracja: 05 lut 2009, 20:58
Auto: HDJ 80
Kontakt:

Re: Jazda bez wału.

Post autor: jezus »

Już miałem obniżone do około 1,3/1,4 , co w mojej przeładowanej trzytonowej stefance wygląda jak jazda na kapciach.. :-)

Awatar użytkownika
Jake
Posty: 197
Rejestracja: 12 cze 2017, 01:57
Auto: Toyota 4-Runner 3.0V6 1991r.
Isuzu Trooper 3.1TDI 1997r.
Kontakt:

Re: Jazda bez wału.

Post autor: Jake »

Ja przedwczoraj dokonalem odmiennego czynu. W swiezo zakupionej 4R tylny dyferencjal w polowie drogi od sprzedajacego do domu postanowil odmowic poslugi i przestac napedzac samochod. Mimo prosb, grozb, nawolywan, zaklinania i prob perswazji, tenze pozostal niewruszony i odpowiedzial jedynie przeciaglym "ghhhhrrrrrrrrrrrrr". w zwiazku z tym jedyna opcja byl demontaz tylnego walu, zalaczenie 4x4 na skrzyni redukcyjnej i jazda 300km Yota w wersji FWD. Prowadzila sie zaskakujaco normalnie, poszlo bezbolesnie, bez dalszych problemow, choc czulem sie troche dziwnie w przednionapedowej terenowce.

Awatar użytkownika
qberus
Posty: 871
Rejestracja: 04 wrz 2010, 13:30
Auto: Hilux

Re: Jazda bez wału.

Post autor: qberus »

Wracałem tak Hiluxem z Norwegii jak mi się krzyżak na trasie rozpadł. Ponad 1800km na przednim napędzie bez żadnych przygód.

ODPOWIEDZ