Podnoszenie mocy w silniku 3.0 KZ-T

Moderator: luk4s7

RAT
Posty: 513
Rejestracja: 02 lis 2015, 14:38

Podnoszenie mocy w silniku 3.0 KZ-T

Post autor: RAT »

Może kogoś to zainteresuję bo było w jakimś wątku poruszony ten temat.

Pacjent to Land Cruiser KZJ73 1994 rok- po zmianie głowicy na AMC , zrobiony krótki wydech 2,25 cala wychodzący przy progu.
Auto trafiło przed kolejnymi modyfikacjami w lecie na hamownię gdzie wyszło 123 KM i 271,7 Nm więc całkiem spoko bo seryjnie powinien mieć 125 KM i 275 Nm .

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Za modyfikacje odpowiada Rokfor on może więcej i dokładniej powiedzieć co i jak , ja wiem tyle
turbina z silnika 3.0 D4D z land cruisera 120 ze zmienną geometrią - mi się udało kupić mówkę sztukę :)
kolektor tez ze 120 , jakieś osłony, rurki , nowe uszczelki , zbudowany nowy wydech do końca auta też 2,25 cala .

Długo nie miałem czasu jechać ponownie na hamownię i wybrałem się w zupełnie innych okolicznościach bo było zimno jak cholera dlatego widać że straty były większe.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jak widać po modyfikacjach wyszło 158 KM i 365,6 Nm więc wynik bardzo mnie zaskoczył bo to 35 KM więcej i 94Nm .
Ale co ważne auto znacząco zyskało na elastyczności , zbiera się prawie od samego dołu , dużo przyjemniej się nim jeździ.

widać to po wykresie jak fajnie narasta moment :
Obrazek
Obrazek

Założyliśmy też REVELTRONICS który obecnie ma podpięte , temperaturę spalin - EGT , ciśnienie doładowania , temperaturę w głowicy tez żeby sprawdzać czy coś niepokojącego nie dzieje się z motorem. Do podłączenia zostaje jeszcze temperatura z bloku silnika .
Bardzo fajny komputerek , zdecydowałem się na niego bo można mu ustawić alarmy na każdym z parametrów , miałem nawet już przygotowane klasyczne zegary analogowe VDO ale one nie posiadają alarmów . A już raz nie przypilnowałem temperatury bawiąc się w terenie i poszła głowica.

Ciśnienie doładowania dochodzi do 1,6 Bara .
Ciekawa była temperatura tylnej części głowicy bo w lecie osiągała nawet 120-130 C jak gdzieś przycisnąłem na drodze na dłuższym odcinku ,a w normalnej jeździe miała jakieś 90-95 st C przy normalnej temperaturze w bloku silnika ok 90 st C jak pokazują zegary. Natomiast w listopadzie jak temp spadła do 5 na zewnątrz to ten czujnik z głowicy nie pokazywał nawet 90 st C na trasie, a temperatura w bloku bez zmian.

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7265
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Podnoszenie mocy w silniku 3.0 KZ-T

Post autor: Rokfor32 »

Dla rozjaśnienia - ten dodatkowy czujnik nie jest wpięty w płaszcz wodny - jest włożony w jeden z technologicznych otworów w odlewie głowicy, w tylnej części, nad kolektorem (nad kanałem) wydechowym - czyli w miejscu, gdzie - tak na logikę - mogła by sie pojawiać najszybciej jakaś niepokojąca temperatura. To miejsce jest bardzo daleko od płaszcza wodnego - za to bardzo blisko oleju znajdującego się w głowicy. I tak to raczej trzeba odczytywać - jako temperaturę jaką osiąga olej w głowicy lub po prostu temperature do której nagrzewa się metal głowicy (z jednej strony podgrzewany wydechem, z drugiej chłodzony olejem) w obszarze poza chłodzeniem wodnym.

pinc6x6
Posty: 66
Rejestracja: 29 wrz 2010, 10:47
Auto: Hilux
Kontakt:

Re: Podnoszenie mocy w silniku 3.0 KZ-T

Post autor: pinc6x6 »

Jaki koszt takiego tuningu?

Awatar użytkownika
Rokfor32
Klubowicz
Posty: 7265
Rejestracja: 31 paź 2008, 21:15
Auto: Wiele. Różnych. Większość Toyoty.
Kontakt:

Re: Podnoszenie mocy w silniku 3.0 KZ-T

Post autor: Rokfor32 »

W tym silniku dosyć umiarkowany - bo głównym kosztem jest sama turbina (za ile kupisz, za tyle masz). Ilość modyfikacji adaptujących jest niewielka - kolektor (z j12 - kosztuje drobne) pasuje bolt on, podobnie jak obie rurki olejowe.

Trzeba zmienić nieco kształt rury dolotowej (przeciąć i zespawać pod nieco innym kątem - VNT jest "grubsza" i nieco bardziej odstaje od bloku silnika - około 1cm), dopasować wydech (tu cena zależy od tego - jak to ma być wykonane: adaptacja do ori wydechu, czy cały customowy układ).

Tyle z mechaniki. Jeszcze sterowanie geometrią sprężarki (też może być albo bardzo proste i tanie, albo skomplikowane i sporo droższe). Wersja tania działa poprawnie - ale wymaga wożenia ze sobą zapasowego czujnika ciśnienia, ma ograniczona żywotność, i trzeba go mieć, żeby wymienić "w trasie". interwał wymiany to od pół do półtora roku. Czujnik kosztuje od 12 zeta wzwyż - zależy jakiego producenta. Wersja "na wypasie" sie testuje w moim aucie - nie jest to jakoś specjalnie skomplikowane (elektronicznie) - ale graty są dosyć drogie: jeden przetwornik (liniowy) ciśnienia (wytrzymujący warunki pracy) kosztuje ponad dwie stówy, a są potrzebne dwa. Plus moduły wykonawcze, obudowa - i cała zabawa z rysowaniem i trawieniem płytek PCB - jak tego nie robią chińskie łapki w ilościach miliona sztuk - to nie wychodzi to tanio, bo jest po prostu czasochłonne ... :wink:

W tym silniku pompa wtryskowa nie wymaga ruszania (modyfikacji bebechów głównych), temu zresztą wykres momentu (to co Rat wkleił) opada ostro powyżej 3000 rpm - efekt działania ori regulatora dawki (ogranicznika obrotów). Wymienia sie jedynie boostpin, i ogólnie reguluje dawkę max, plus wolne obroty. Pompa nie jest demontowana z silnika.

Co istotne - tego typu zabawa ma sens, jeżeli silnik ma już wymienioną głowice na AMC. I nawet nie chodzi o pękanie - AMC mają jakoś inaczej zrobione komory wirowe - silnik na nich pracuje bardziej "twardo" - jak przy wtrysku bezpośrednim. Tak, jak by przepływ z komory wirowej nad tłok odbywał sie szybciej. Przy zwiększeniu doładowania (i dawki paliwa) ma to fundamentalne znaczenie - żeby ciepło szło na tłok - a nie w ścianki głowicy.

ODPOWIEDZ