Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 19 gru 2018, 8:20
www.mtmprofi.pl.pl


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 30 sie 2010, 9:33 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 15307
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Temat chyba co raz bardziej aktualny. Rośnie zainteresowanie starymi Toyotami. Wcale nie koniecznie na taniość zakupu ale ludzie zaczynają doceniać sprawdzone stare sprzęty nadające się na wyprawy lub chcą uratować dobre egzemplarze od zapomnienia. Jeszcze kilka lat temu nikt nie myślał o takich modelach jak J4 czy J6. Teraz ku naszej uciesze to się zmienia.

Co jest słabym mankamentem j6 i co warto sprawdzić:
- jak większości starszych modeli dokucza im rdza. Korodują dolne ranty drzwi, tylne nadkola oraz przednie błotniki. Niestety te elementy są ciężko dostępne. Sporo modeli ma bardzo skorodowaną tylną część ramy. Tu trzeba dokładnie się przyjrzeć autku przy zakupie. Rdza potrafi zniszczyć mocowanie tylnych resorów oraz belkę w okolicach haka po środku. Czasami jest takie stadium, że trzeba natychmiast wycinać całe elementy ramy i wstawiać nowe.

- silniki 2H oraz 12HT to chyba najbardziej pancerne silniki Toyoty ale niestety poszukiwane i drogie w remoncie. Często w samochodach bywają przekładki. Warto sprawdzić czy silnik był już remontowany, gdzie i jak. Podczas zakupu moim zdaniem niezbędne jest sprawdzenie ciśnienia oleju, a i fajnie by było sprawdzić kompresję. Silnik sześcio cylindrowy nie tak łatwo daje znać iż coś się w nim dzieje.

- Fajniejsza jest wersja ze skrzynią z załączanym napędem przednim manualnie. W innych przypadkach rządzą podciśnienia. Zużycie pompki podciśnienia może objawiać się brakiem możliwości zgaszenia pojazdu z kluczyka lub nie załączaniem się przedniego napędu. Nie zawsze jest to wynikiem awarii pompy. Może być spadnięty, sparciały lub przerwany przewód podciśnieniowy.

- skrzynia biegów może już wydawać dziwne dźwięki. Zazwyczaj auta te mają spore przebiegi i łożyska, wałki czy synchronizatory nadają się do wymiany. Wszystko jest w zamiennikach ale wymaga to i tak sporych nakładów finansowych.

- standardem jest wymiana gum w zawieszeniu ze względu na ich starość. Są sparciałe i się rozlatują. Dotyczy to gum resorów, łączników stabilizatora oraz gum drążka stabilizatora. Oryginalne gumy nie są wcale drogie. Zamienniki polecam tylko z polibuszy lub znanych producentów. Dostępne gumy w ogólno motoryzacyjnych hurtowniach nie są warte wydawania kasy. No i zazwyczaj podciekają zwrotnice.

Jest tutaj kilku posiadaczy J6 więc zapraszam do dyskusji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 11:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lis 2008, 22:47
Posty: 465
Lokalizacja: Łódź
Auto: J73 V8, HDJ100, HJ61, FZJ80
przy dużych przelotach skrzynia lubi ryrać na 4 i 5 biegu

bardzo często spotykane są samochody ze szczezłym zawiasem, rasory wytarte do granic możliwości, amortyzatory działają jak pompki, autem przy jeździe nie buja do resor ma duże tarcie wewnętrzne co daje wrażenie twardego zawiasu, jak amor zdechły to będzie się lusterkami na winklach podpierać

podobno 12H-T ma problem z górnymi pierścieniami na tłokach, tak słyszałem,nigdy nie uświadczyłem mowa o przebiegach 500000+

blacha to najsłabszy punkt J6 o czym już Kylon wspomniał

często zdarza się że po wymianie końcówek drążków auto dalej nie trafia w czarne, ba nawet nieraz jest tak że jak mechanik ma w d.upie swoją robotę i "byle do przodu" i przy wymianie polibuszy na resorach nie sprawdzi stanu wieszaków, przednie pięknie gniją, u mnie z pinów z 18mm po 20 latach zrobiło się 14mm :mrgreen: i "czemu to karwa nie jeździ prosto ?" :mrgreen:

12H-T to bardzo fajny silnik, pancerny, mocny, po małym tuningu (w moim przypadku wydech 3", intercooler, dawka na pompie, ciśnienie doładowania) wyprzedzanie nie staniwi większego problemu, w moim przypadku przy c.a. 170KM i 450Nm (wykres z hamowni) pali około 14l w mieście przy normalnej jeździe, a maksymalny moment obrotowy dostępny przy 1700rpm. :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 12:03 
Offline

Rejestracja: 16 paź 2009, 0:25
Posty: 2200
Lokalizacja: z auta
Auto: VW T4 Syncro- Osiołek, ale jak w domu się czuję
Jak kupić J6 w dobrym stanie? Pytanie z pogranicza SF i wypowiedzi czołowych polityków. Jest to możliwe, ale pieniądze jakie chcemy wydać na te auto raczej są mniejsze niż większe. Za J6 w dobrym stanie możemy kupić J8 lub J9. Przynajmniej ja na takie oferty trafiałem. Jest jednak J6 i z każdym dniem wiem, że będzie dłuuugo z nami.
Dobra, stoimy przed autem, choć ja nie stałem. Stał Rokfor. Na Islandii. Klimat wyspy widać w takim zagęszczeniu na metr kwadratowy, że głowa na długo może rozboleć. Beż przechodzi w rudy w wielu miejscach. Drzwi, progi, maska, tylna klapa, ranty pod uszczelkami, podłoga pod wykładziną (szczególnie tył), błotniki. Właśnie, po zdjęciu poszerzeń nadkoli jest coś na kształt szerokich wlotów powietrza, wody i błota. Elementy blacharskie są. Progi, reperaturki tylnych błotników i pewnie coś jeszcze. Reszta dostępna jest po długim szukaniu i w cenach lekko nieprzyzwoitych. Więc wiemy już gdzie zajrzeć. Bagażnik, pod poszerzenia błotników, progi i ranty drzwi. Jeszcze trzeba sprawdzić co żyje pod panelami bagażnika czyli na wewnętrznych stronach błotników.
Wykorzystujemy, że kolana nam się już lekko ugięły, więc klękamy pod auto. Rama, a raczej długie metry ramy. Jak patrzę na swoją, to chcę byłym właścicielom wytłumaczyć czym jest i co daje zrobiona regularnie konserwacja. Tylko, że jest na to za późno. Z przodu profil otwarty, dalej zamknięty, na końcu otwarty. Jak jest. Jak nie ma to pewnie przyjdzie czas na zwalenie budy, silnika, skrzyni, zawieszenia, mostów i rekonstrukcja. Można też zrobić inaczej. Kupić jedną z dwóch oferowanych w PL do sprzedaży i po zrekonstruowaniu tejże całość przełożyć. Kasa porównywalna, a pożytek taki, że auto jeździ. Osłony też raczej się skończyły gdzieś w 1995 roku. Te od skrzyni na pewno. Więc coś trzeba będzie namotać.
Gdzie cieknie? Kule- standard, jak tak to poszło uszczelnienie mostu, a jak poszło po raz kolejny to przegub się do tego przyłożył. To ten bardziej czarny scenariusz. Naprawialne w rozsądnych pieniążkach. U mnie cieknie jeszcze, ale powoli, z wyjścia reduktora na wał przedni. Też spokojnie do zrobienia. Było ciekło jeszcze spod pokrywy klawiatury. Usunięte jeszcze na Isli. Podobnie jak cała skrzynia. Skończył się 5 bieg. Natomiast w tej przełożonej powolutku przychodzi czas na synchronizatory. A jak one to i łożyska itd. A jest to kawał skrzyni. Sprawdzanie jest tutaj takie jak zawsze. Pozycja N na reduktorze i zmieniamy biegi. Jak na 3 i w górę szumi głośno to remont powinien być zrobiony. Ja mam full manualny reduktorek i w zapasie drugi więc średnio się martwię.
Silnik to takie marzenie Guderiana. Duży, prosty, i jeśli 2H to gwarantujący dużo czasu na przemyślenia jadąc pod górkę. Doładowanym nie jeździłem więc się nie wypowiem. Oczywistym jest, że filtry wszystkie dajemy nowe. Paski też. U mnie jeszcze po przyjeździe do domciu siadły świece żarowe. Zakup nie boli, tańsze są od np. świec do Isuzu Tropera. Jakieś 35 zł za sztukę.
Niestety po 320 tyś km przestało współpracować sprzęgło wiskotyczne, a i chłodnica jest do wymiany. Chcę jeszcze włożyć paluch w dyskusję czy zasłaniać chłodnicę w zimie? U mnie jest (ale nie działa) roleta, więc pewnie po to jest. Nasza HJotka od urodzenia była przeznaczona na Islandię, więc w wersjach na inne kraje może jej brakować.
Elektryka umilająca życie, czyli szyby i centralny zamek normalnie działają. Cieszy to w Ani Kia żyje to to własnym życiem. Dość ciekawym. Natomiast 24V może rodzić problemy przy próbie adaptacji z czegoś innego. I przetwornica 24/12 jest niezbędnym (jak dla mnie) wyposażeniem.
Kuracjusze przyszli więc podsumowanie. Nasza J6 ma 24 lata, cały czas na Islandii, do jesieni 2009r. To widać. W portfelu też. U nas ciężko pracuje. I nie narzeka. My też. Nie jest to auto tylko dla użytkownika. To auto dla posiadacza. Czasu, zamiłowania do mechaniki i też pewnej puli na rekonstrukcję. Ale jeśli jesteś posiadaczem tego modelu Toyoty to już wiesz, że jeśli o nią zadbasz to jeszcze długo będziesz cieszył się z jazdy nią. I kolejne auto w twoim garażu to też będzie Toyota. Pewnie J7 (ja zaczynam chorować na 73, oczywiście w wersji HD). I tak Ci pozostanie do końca świata.
Bo J6 zapracowała na zaufanie. Mocno zapracowała.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 12:12 
Offline
Prezes Zarządu
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lis 2007, 0:51
Posty: 4395
Lokalizacja: wieś Wawa i Nawiesie
Auto: LJ70 pyrkadełko
Remiku, gdzieś zaistniał temat zasłaniania chłodnicy zimą. Część osób, w tym i ja, doszła do wniosku, że sprawny termostat powinien załatwić sprawę prawidłowej pracy układu chłodzenia. Bez sensu te tektury i kawałki czegośtam przed chłodnicą. A roleta może miała jakieś inne zastosowanie?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 12:36 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 15307
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Problemu chłodnicy nie rozwiąże termostat. Dotyczy to samochodów z rynku gdzie panują zgoła inne temperatury niż u nas. Duża chłodnica będzie sprawiała niestety niedogrzanie auta w naszych warunkach klimatycznych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 12:54 
Offline

Rejestracja: 16 paź 2009, 0:25
Posty: 2200
Lokalizacja: z auta
Auto: VW T4 Syncro- Osiołek, ale jak w domu się czuję
Hashid, według kwitu eksportowego, nasza HJ była przeznaczona rynek Islandzki. Więc (pomijam kwestię oryginalności) roleta była zamontowana po cóś. To cóś biorąc pod uwagę Islę to może być klimacik ichniejszy. Uaz miał żaluzję, jak pewnie pamiętamy. I też po to by w zimie jej użyć. Dobra, paluch w dyskusję wsadziłem, a sam chłodnicy nie zasłaniam. Jak naprawię roletę to popróbuję w zimie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 13:15 
Offline
Prezes Zarządu
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lis 2007, 0:51
Posty: 4395
Lokalizacja: wieś Wawa i Nawiesie
Auto: LJ70 pyrkadełko
Remik pisze:
Hashid, według kwitu eksportowego, nasza HJ była przeznaczona rynek Islandzki. Więc (pomijam kwestię oryginalności) roleta była zamontowana po cóś. To cóś biorąc pod uwagę Islę to może być klimacik ichniejszy. Uaz miał żaluzję, jak pewnie pamiętamy. I też po to by w zimie jej użyć. Dobra, paluch w dyskusję wsadziłem, a sam chłodnicy nie zasłaniam. Jak naprawię roletę to popróbuję w zimie.

Jam nie wyrocznia, może i po to roletta. test zrób zimą i się pochwal. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 13:42 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2008, 10:38
Posty: 1568
Lokalizacja: z lasu
Auto: piechotą
Remik pisze:
Sprawdzanie jest tutaj takie jak zawsze. Pozycja N na reduktorze i zmieniamy biegi. Jak na 3 i w górę szumi głośno to remont powinien być zrobiony.

No też mi się wydawało, że to prosta i logiczna metoda na test skrzyni. Do czasu. Załóżmy, że jesteśmy dumnymi posiadaczami auta z absolutnie cichutką skrzynią, ale mamy kaprys wymiany silnika. Jest też dawca z silnikiem jak dzwon, ale ze skrzynią hałasującą lekko już po zwolnieniu sprzęgła i mocno po wrzuceniu 4. biegu. Przerzucamy silnik - przy okazji potwierdza się informacja o niedawno wymienianym sprzęgle (oryginał Toyoty) - i co? Nasza przed chwilą absolutnie cichutka skrzynia ma identyczne objawy jak skrzynia w dawcy. Krótko mówiąc niepokojące objawy przeszły na skrzynię wraz z silnikiem (sprzęgłem?). Tym samym pojawiają się wątpliwości, czy ze skrzyni
dawcy aby rzeczywiście jest coś nie tak...

Czy ktoś potrafi mi objaśnić ten fenomen?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 14:14 
Offline

Rejestracja: 16 paź 2009, 0:25
Posty: 2200
Lokalizacja: z auta
Auto: VW T4 Syncro- Osiołek, ale jak w domu się czuję
Cooder, jak znam życie i Rokfora to pewnie po pracy coś na ten temat napisze. Na ten przykład to on moją wymieniał i do starej zajrzał. Więc pewnie on ten fenomen objaśni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2010, 14:36 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2008, 10:38
Posty: 1568
Lokalizacja: z lasu
Auto: piechotą
Aha, a żeby było jeszcze ciekawiej, to powiem, że objawy nie występują po zimnym starcie, a dopiero po pewnym czasie jazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 wrz 2010, 3:03 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2007, 3:24
Posty: 970
Lokalizacja: Kobyłka
Auto: HDJ 100
wyjasnienie jest bardzo proste:w skrzyni po spasowaniu z "innym sprzeglem", a scislej mowiac chodzi o roznice sumy wysokosci tarczy sprzeglowej i docisku (a tu mowimy o wartosciach nawet niecalego milimetra) na walek sprzeglowy dziala zupelnie inne naprezenie , ktore przeklada sie na to, ze tryby , polaczenia walkow , lozyska , flansze ...itp. zaczynaja pracowac w zupelnie innych (nowych )polozeniach niz na wczesniejszym sprzegle, przy ktory przez dlugi czas sie "ukladaly".
walek sprzeglowy w tej , jak i w wielu typach skrzyn wystepujacych w toyocie sklada sie z dwoch czesci, polaczonych "luzno" lozyskiem waleczkowym , dlatego tak mala zmiana wartosci jego naprezenia w wiekszosci przypadkow daje taki efekt.
mowimy tutaj oczywiscie o skrzyniach , ktore pracuja po kilkanascie lat.....
dlatego bardzo czesto , nawet po bardzo fachowej ingerencji ( wymiany lozysk, trybow itp.....) czesto skrzynia lub reduktor sa zwlaszcza na poczatku glosniejsze niz przed naprawa....
fizyki i zasad mechaniki nie da sie jeszcze oszukac.... ale nad tym tez juz napewno pracuja 8)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 wrz 2010, 3:05 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2007, 3:24
Posty: 970
Lokalizacja: Kobyłka
Auto: HDJ 100
Cooder pisze:
Aha, a żeby było jeszcze ciekawiej, to powiem, że objawy nie występują po zimnym starcie, a dopiero po pewnym czasie jazdy...


gesty olej nieco "usztywnia" cala tą machinę


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 wrz 2010, 7:27 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 15307
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Ten sam olej w jednej i drugiej skrzyni - gęsty


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 wrz 2010, 11:59 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2007, 3:24
Posty: 970
Lokalizacja: Kobyłka
Auto: HDJ 100
kylon pisze:
Ten sam olej w jednej i drugiej skrzyni - gęsty


"gesty " w kontekscie postu coodera, czyli nie rozgrzany , ktory kompensyje luz , dlatego dopiero po rozgrzaniu skrzynia chalasuje.....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 wrz 2010, 12:11 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2008, 10:38
Posty: 1568
Lokalizacja: z lasu
Auto: piechotą
mopar pisze:
kylon pisze:
Ten sam olej w jednej i drugiej skrzyni - gęsty


"gesty " w kontekscie postu coodera, czyli nie rozgrzany , ktory kompensyje luz , dlatego dopiero po rozgrzaniu skrzynia chalasuje.....


Ot, mądrego to i posłuchać warto! :lol: Brzmi w sumie logicznie, tylko co teraz? Mam ci ja skrzynię w porządku, czy też nie? Jest to do usunięcia? Trzeba się w ogóle tym przejmować? Przyznam, że po rozgrzaniu brzmi tak, jakby trzeba się było tym zająć :?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group