Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 12 gru 2018, 3:39
części toyota


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 01 gru 2018, 13:34 
Offline

Rejestracja: 13 lut 2017, 16:21
Posty: 77
raymund60 pisze:
z własnego doswiadczenia: do 75 tysi brał 0, 75 l oleju od wymiany do wymiany. pozniej sie uspokoiło i nie dolewam wcale. aktualnie 101000 przebiegu i zero problemów.

Nie jest przypadkiem tak, że paliwo się cofa i miesza z olejem? Znaczy dalej bierze olej, tylko uzupełnia ubytki ON. Dlaczego miałby przestać brać olej nagle?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 gru 2018, 17:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2013, 12:04
Posty: 72
Lokalizacja: thurek
Auto: TLC 150 prado. R 1200 GS.
Wiener,- nie . nie jest tak jak piszesz. ale..... co mogło by powodowac cofanie sie paliwa do komory z olejem? mógł bys nam przybliżyc mechanizm o którym wspomniałes?. skąd takie domysły ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 gru 2018, 21:14 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 2074
Lokalizacja:
Auto: Wciąż LC
Pewnie chodzi o mechanizm rozrzedzenia oleju przez nadmiar paliwa wtryskiwany w fazie rozprężania. Ma to na celu dostanie się go do filtra DPF aby ułatwić proces wypalania.
To tak w skrócie z pamięci więc mogłem coś uprościć. Generalnie dzieje się to jeśli wielokrotnie nie udaje się wyczyścić filtra a komputer podejmuje takie próby właśnie dotryskując paliwo. Czyli jazda cały czas na krótkich trasach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 gru 2018, 22:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2015, 20:49
Posty: 62
Lokalizacja: Kraków
Niedogrzany silnik z dpf, jazda na krótkich odcinkach i ON przechodzi do oleju.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2018, 14:19 
Offline

Rejestracja: 05 lut 2009, 21:58
Posty: 1234
Lokalizacja: Gdańsk
Auto: HDJ 80
Tak na marginesie , ciekawostka odnośnie opisanego przeze mnie MB klasy S, co olej pobierał. Więc kilku miesięczne autko pojechało na wymianę silnika na nowy. Rypły pierścienie na jednym cylindrze i zrobiły niezły bałagan w środku. Tak więc tego....cieszmy się z tego co mamy bo dobre już było. :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 gru 2018, 0:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 kwie 2014, 22:01
Posty: 44
Masakra, w S klasie która powinna zrobić 500k bez zająknięcia, za taką cenę?! Ciekawe co by było po gwarancji , jakby doszli do wniosku, że nie wymienią silnika na nowy w formie szeroko pojętego aktu łaski/dobrej woli.. Pomału dochodzę do wniosku, że jedynym słusznym wyjściem robi się leasing z przedłużoną gwarancją i pakietem serwisowym. Każą serwisować VW co 30k proszę bardzo jak się sp**doli to wasz problem itd.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 gru 2018, 12:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2015, 20:49
Posty: 62
Lokalizacja: Kraków
Ja w serii 7 F01 750i (silnik 4.4 V8 biturbo) też miałem wymieniany silnik na gwarancji :)
Takie czasy a silniki projektują księgowi.
Przedłużona gwarancja absolutnie nie chroni Cię przed wymianą silnika i innymi drogimi naprawami To tylko ubezpieczenie kosztów i aso przy dobrej woli pokryje Ci część kosztów albo się wypną. Gwarancję daje producent, aso nie może sobie od tak Ci ją przedłużyć. To byłoby bez sensu. Gwarancja kończy się wtedy kiedy ma się skończyć i tyle. Poczytaj te umowy na przedłużenie gwarancji. Temat klepany na forach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 gru 2018, 13:33 
Offline

Rejestracja: 17 paź 2016, 23:00
Posty: 278
Stan dobrze prawi. Radzę wziąć to na poważnie.
A ja dodam tylko od siebie ,że w zasadniczym okresie gwarancji warto mieć "swojego człowieka" w ASO i przed wymianą olejów pozaznaczać filtry. Możecie się zdziwić...... .Olej - nie ma sposobu na weryfikację co nalali jeśli nalali.
Jak nie wierzycie a nie macie kolegów rzeczoznawców to zasymulujcie rozmowę z rzeczoznawcą a będziecie w szoku ile jest prowadzonych spraw przeciwko ASO za wymienianie-niewymienianie i wynikających z tego tytułu problemów.
Nawet jak zawieziecie do ASO swój olej to i tak ...wleją co chcą a wasz olej może pojawić się na allegro :-)

Jedyny sposób to...obecność w trakcie wymian .... z własnymi materiałami. Chyba ,że ktoś jest neptyk w tematach to płaci i cieszy się darmową kawką i "cycyatymi" laskami na salonie .. :-) . Takie życie.

Zdecydowanie lepiej jest już w serwisach specjalistycznych , po-gwarancyjnych i nie za dużych.
Tu już w rachubę wchodzi prestiż serwisu i opinie rozsyłane pocztą pantoflową. Takich powinno się doceniać i nie za bardzo dyskutować o 5 zyla taniej.
Szanujmy wymierających prawdziwych mechaników bo to gatunek wymierający !

ps. przedłużone gwarancje to tylko dostarczenie sobie pozornego spokoju i drenaż kieszeni.
Ogólnie jak już coś ..to można je przeważnie w tooppę wsadzić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 gru 2018, 14:05 
Offline

Rejestracja: 16 kwie 2017, 10:08
Posty: 18
Lokalizacja: Warszawa
Auto: J15, CRF250R
znaczy musimy rozgraniczyć, rozszerzona gwarancje, a dodatkowe ubezpieczenie po gwarancji na naprawy
bo ta pierwsza to rzeczywiste nabijanie kasy, ale to drugie znajomemu odciążyło portfel o 30k w serwisie volvo
a co najważniejsze nerwy i czas


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 gru 2018, 2:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 kwie 2014, 22:01
Posty: 44
Dzięki za info myślałem, że przedłużona gwarancja = standardowa gwarancja.. 4.4 biturbo, ale agregat prawie tak mocny jak 2.8 d4d :D
Z tymi wałkami przy wymianie oleju/filtrów w Aso myślałem, że to już czasy dawno minione, kamery kontrole itd.. a tu takie newsy. Gdybym miał trochę czasu to bym chyba samemu robił sobie wymiany oleju z filtrami od tak hobbystycznie przynajmniej wiedziałby, że jak wlałem motula to jest w silniku. Słyszeliście, że oleje też ponoć mocno podrabiają, trochę głupia sytuacja z tymi wszystkimi lewymi "przypadłościami", jak nie kijem to go pałą, może kolega który ma problem z nadmiernym zużyciem oleju, to ma jeszcze oryginalny olej i filtry, tylko faktury dodatkowe za serwisy :)
Cycate laski na salonie rzecz bezcenna i warta wszystkich poświęceń :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 gru 2018, 9:57 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 2074
Lokalizacja:
Auto: Wciąż LC
Z laniem lewego oleju to mam wrażenie przesada i więcej legend niż prawdy. Ciekaw jestem ilu osobom się taka sytuacja zdarzyła i mają na to dowód? Szczególnie w ASO gdzie przerób duży i żaden z pracowników nie jest właścicielem. Żeby robić takie przekręty to cały serwis, wszyscy ludzie tam pracujący musieliby być w zgodnej zmowie. To mało realne.

Toyota ma swoje oleje i swój kanał dystrybucji. Nie kupuje w hurtowni z cz y. Nie ma więc ryzyka podróbek. Dlatego też robiąc u nich przeglądy biorę ich olej. Kupując własny mógłbym trafić na lewiznę z internetu lub jakiegoś małego sklepu za rogiem. W razie problemów z silnikiem mogliby mi powiedzieć że kazałem lać swój olej i nie mają pewności czy to nie był jakiś szit.
Zarzut że pracownik miałby podmienić olej wydaje mi się już zupełnie abstrakcją. Musiałby się sporo natrudzić żeby nikt nie zauważył. Ryzykując utratę pracy a nawet zarzuty prokuratorskie. Jasne że ludzie są ludźmi ale po to jest kierownik, koordynator i jeszcze paru żeby widzieć co się dzieje na hali.

No i jak wspomniałem wyżej - jest dużo legend i opowieści nie mających nic wspólnego z rzeczywistością. Z każdej branży. Internet skutecznie pomaga w takich bajkach. Na przykład o porywaczach dzieci w marketach którzy potem porzucają dziecko bez nerki itd. Może się tak zdarzyło kiedyś gdzieś. Ale ile razy? Jaka skala? Ma ktoś dowód? Osobiście miał taki przypadek?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 gru 2018, 15:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2008, 12:16
Posty: 413
Lokalizacja: Wadowice
Auto: Było BJ73, 2xHDJ80 XTR 3", HDJ80
jest LC100, HDJ80, rajdówka Escape, zmota Escape
luk4s7 pisze:
Z laniem lewego oleju to mam wrażenie przesada i więcej legend niż prawdy. Ciekaw jestem ilu osobom się taka sytuacja zdarzyła i mają na to dowód? Szczególnie w ASO gdzie przerób duży i żaden z pracowników nie jest właścicielem. Żeby robić takie przekręty to cały serwis, wszyscy ludzie tam pracujący musieliby być w zgodnej zmowie. To mało realne.

Toyota ma swoje oleje i swój kanał dystrybucji. Nie kupuje w hurtowni z cz y. Nie ma więc ryzyka podróbek. Dlatego też robiąc u nich przeglądy biorę ich olej. Kupując własny mógłbym trafić na lewiznę z internetu lub jakiegoś małego sklepu za rogiem. W razie problemów z silnikiem mogliby mi powiedzieć że kazałem lać swój olej i nie mają pewności czy to nie był jakiś szit.
Zarzut że pracownik miałby podmienić olej wydaje mi się już zupełnie abstrakcją. Musiałby się sporo natrudzić żeby nikt nie zauważył. Ryzykując utratę pracy a nawet zarzuty prokuratorskie. Jasne że ludzie są ludźmi ale po to jest kierownik, koordynator i jeszcze paru żeby widzieć co się dzieje na hali.

No i jak wspomniałem wyżej - jest dużo legend i opowieści nie mających nic wspólnego z rzeczywistością. Z każdej branży. Internet skutecznie pomaga w takich bajkach. Na przykład o porywaczach dzieci w marketach którzy potem porzucają dziecko bez nerki itd. Może się tak zdarzyło kiedyś gdzieś. Ale ile razy? Jaka skala? Ma ktoś dowód? Osobiście miał taki przypadek?



jedna z większych grup dokonujących kradziezy pojazdów jakie rozpracowywałem spzredawała większość części w ....autoryzowanym serwisie. Potrafili kraść auta tylko dla pomp wtryskowych, które w serwisie były montowane jako nowe, klient dosatwał fakturę na grube tysiące złotych a nowa pompa trafiała na allegro ( za kolejną ciężką kasę). Skoro więc potrafili zrobić wałek z pompami to pewnie z olejem może być podobnie ( choć nie mówię, ze nie trudniej z uwagi na gabaryty).

Mnie zastanawia jednak czy nie jest to spowodowane tak długim okresem pomiędzy wymianami. Ja jednak w dieslu ( pewnie że o wiele starszym) wymieniam olej co 7 tyś. Tak uczyli i tak pozostało mi w głowie więc to robię.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 gru 2018, 17:57 
Offline

Rejestracja: 16 kwie 2017, 10:08
Posty: 18
Lokalizacja: Warszawa
Auto: J15, CRF250R
nie mam dowodów na lanie lewego oleju w Toyocie, ale mam dowód na lewe klocki hamulcowe z ASO
mam dowód na fuszerki lakiernicze - wg nich skorka pomarańczy i wtrącenia to nie wady lakiernicze ....

zona przytarła drzwi na bramce i samochód wylądował w aso na naprawę - no gdzie lepiej mi zrobią auto jak nie w aso
jak wykwity rdzy pojawiły sie po ich robocie to wmawiali mi przez miesiąc, ze "na pewno robiłem to gdzie indziej",
jeszcze trochę i myślałem ze może rzeczywiste była szkoda celna i dealer nic o tym nie wiedział, a przy okazji rdza wyszła w tym miejscu
oczywiście gucio prawda, robili to ONI i to z mojego ac, a jak pokazałem im kwity z ubezpieczalni z ich podpisem i elementami które naprawiali
to ten sam Pan powiedział ze "on nic takiego wcześniej nie mówił" ... kolejne dwa miesiące zastanawiali sie czy ten swój fuckup naprawiać czy wymieniać drzwi

powtarzam jak mantrę, patrzcie partaczom na ręce ...

btw: ma ktoś w wawie lub okolicach sprawdzone aso?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 gru 2018, 18:39 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 2074
Lokalizacja:
Auto: Wciąż LC
Jasne że patologia się zdarza. Nie twierdzę że każde ASO jest święte. Tylko zwracam uwagę na to jak łatwo stosujemy uogólnienia. Łatwo wszystkie ASO wrzucić do jednego wora czyli w jednym miałem nieprzyjemność to wszystkie złe i na pewno robią tak samo.
Do małych, indywidualnych warsztatów trudno tę metodę zastosować.

A to wszystko zależy od ludzi. To ludzie dbają o jakość. Więc nie ASO popsuło tylko pracujący tam ludzie którzy mieli naprawić a sp...lili.

Odpowiadając na Twoje pytanie dotyczące sprawdzonego ASO w W-wie i okolicach powiem tak - mam sprawdzone w Łodzi. Wiem że przyjeżdża do niego sporo aut z W-wy i okolic. Szczególnie zachodniej części. Nie jest to wcale daleko.

Podobnie ja jeżdżę z Łodzi na Modlińską aby doposażyć, zakonserwować auto czy wykonać specyficzne naprawy których w ASO się nie podejmą lub na których się nie znają i jest ryzyko nauki na moim aucie. Do Kylona z resztą zjeżdżają auta z całej Polski i nie tylko.

Raz czy dwa w roku można się bujnąć 100km od domu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 gru 2018, 18:53 
Offline

Rejestracja: 16 kwie 2017, 10:08
Posty: 18
Lokalizacja: Warszawa
Auto: J15, CRF250R
niestety ale wyjątek potwierdza regułę, nie wymagam żeby mnie na rekach noszono, ale jak wymieniam olej w skrzyni biegów za 1000 pln
to chce by zrobili to fachowo i na materiałach określonych przez producenta - a nie za chwile mówili ze skrzynia padła bo musiałem coś ciężkiego na haku ciągnąc

jak tylne czujniki cofania przestały mi działać to usłyszałem, ze wiązką się przetarła bo na pewno musiałem coś ciężkiego wozić ... /aso toyota


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group