Toyota Land Cruiser Owners Club Poland
http://tlc.org.pl/

4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?
http://tlc.org.pl/viewtopic.php?f=46&t=16269
Strona 1 z 1

Autor:  Baarnaba [ 23 lut 2018, 0:33 ]
Tytuł:  4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

Dobry wieczór wszystkim!

Dział przywitalnia chyba skasowany więc witam się tutaj, jestem Piotrek "Barnaba" i szukam porady.. na temat rdzy, ale zacznę od wstępu :)

Na wstępie napiszę, że szukam pojazdu 4x4, z uwagi na budżet oraz tak naprawdę fanatyczną wręcz chęć posiadania czegoś co ma "to coś" (to znaczy coś mniej plastikowego) rozglądam się pomiędzy Isuzu Trooperem 4JG2 96-98 r., Toyotą J95 1KZ-TE, Toyotą 4Runner 3VZ-(F)E oraz Jeepem Cherokee XJ 4.0. Pojazd ma nie być skarbonką w którą chcę wpakować na start 20 tys. zł, tylko służyć do jazdy prawie codziennej plus parę "wypraw" rocznie z żoną i synkiem w promieniu 200-800 km (ok. 15 tys. km rocznie przebiegu). Raczej delikatny offroad, bez modyfikacji. Miałem okazję zdobyć parę szczytów w Beskidach seryjną Vitarą 3d '05 r., jeździć po Saharze Zachodniej Patrolem Y60 oraz Chevroletem Cheyenne jak również przejechać parę górskich strumieni Daewoo Tico :)

A teraz żeby nie przedłużać, jechałem niedawno 4Runnerem drugiej generacji z 1992 roku, silnik 3VZ-E z LPG, nic nie trzęsło, zawieszenie lepsze jak w przeciętnym plaskaczu, biegi wchodzą jak w masło, sprzęgło zapada się lekko, ale łapie bardzo dobrze, silnik pracuje idealnie równo, pasek alternatora piszczy, minimalnie się poci (chyba jak każdy sprawny starszy silnik), karoseria z zewnątrz całkiem ładna, z dwie dziury od rdzy na chromowanych zderzakach, no i ruda delikatnie łapie drzwi tylne, poza tym lakier cały, bez bąbli. Przebieg niby jakieś 220 tys. km, ponoć przez parę lat nie jeździł dużo. Pod maską silnik wygląda schludnie. Teraz najważniejsze - rama, w wielu miejscach jest rdza powierzchowna, ale gdzieś pod mocowaniem skrzyni jest tego więcej (jak na foto). Pytanie: czy da się zatrzymać proces korozji w miarę sensownych kosztach, czy to jest worek pieniędzy? Nie chcę samochodu do zajechania w półtora roku, tylko chciałbym o niego zadbać, żeby posłużył jeszcze parę ładnych lat i nie stracił (drastycznie) na wartości.

Jakby nie patrzeć jest to już zabytek. Czy np. włożenie 10 tys. zł (poza kosztami eksploatacyjnymi) spowoduje, że tym samochodem będzie dało się jeździć komfortowo do pracy i na rodzinne wycieczki czy raczej: "paaanie, kup se pan Rav4 w leasingu i będziesz pan zadowolony"? Od razu mówię, że jak ktoś mi zaproponuje nowoczesnego SUVa to równie dobrze mógłby mi zaproponować Passata B5 :D

Poniżej fotki gorszej strony, z drugiej jest o wiele lepiej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź,
Piotrek "Barnaba"

Autor:  sebastian44 [ 23 lut 2018, 9:47 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

Ze zdjec niewiele wynika, wyglada to jak normalne auto terenowe w tym wieku. To co trzebaby sprawdzic to wziąc młotek położyc sie pod autem i postukać od wewnątrz z tyłu ramy i wszedzie gdzie widzimy podejrzana skorupe brudu itd. To co pokazujesz na zdjeciach to raczej powierzchowny nalot, po za tym zdjecia przedstawiaja fragmenty podwozia które poddaja sie ostatnie.
W starym aucie polecałbym pojechac na najbliższa stacje diagnostyczna, dac fachmanowi stówe żeby zrobił przegląd i przy okazji przyjrzeć sie autu dokładnie od spodu. W razie zakupu mamy od razu przeglad na cały następny rok ;)

To na co ja zwróciłem uwage to chyba progi są przyspawane a raczej przysmarkane do ramy. Nic wielkiego ale tak sie nie robi, jest to powód do zbicia ceny. Oprócz tego widzę że most z tyłu cieknie, może to być pierdoła a może byc cos poważnego-sprawdz luz na flanszy wału.

Autor:  luk4s7 [ 23 lut 2018, 11:40 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

Jeśli to auto od znanego handlarza ze Szczecina to nie idź tą drogą chyba że masz jaja ze stali i portfel z gumy oraz anielską cierpliwość. Polecam wątek o aucie Szulbora dla zobrazowania sytuacji. Da Ci to pogląd na jedną z opcji po nietrafionym zakupie. Druga to wepchnąć do rowu

A wątek który założyłeś z powitaniem skasowałem ja. Nie mam już siły tłumaczyć że jak by każdy z tysięcy użytkowników zakładał taki nowy wątek to forum byłoby o powitaniach a nie Toyotach 4x4.

Autor:  Baarnaba [ 23 lut 2018, 13:01 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

Dzięki za odpowiedzi. Jest to samochód z Łomianek, jest oferta na allegro. Właściciel się niedawno zmienił ale blachy są z Łodzi, więc to raczej nie handlarz że Szczecina :) A jak te silniki znoszą LPG? Ostatnio ciągle słyszę opinie "niezniszczalne" a jak co do czego dojdzie to się i tak wszystko psuje. Tutaj problem to jeszcze fakt, że wyszła legalizacja butli. Zamieszczam jeszcze więcej fotek na szybko z telefonu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autor:  Rokfor32 [ 23 lut 2018, 13:28 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

Nie ma niezniszczalnych silników. W przypadku 3VZ-E jest to faktycznie dosyć odporna konstrukcja, ale zdarzają się przypadki (i to dosyć często) uszkodzenia silnika skutkiem ujowej instalacji gazowej.

Autor:  szulbor [ 23 lut 2018, 13:59 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

Baarnaba pisze:
Dzięki za odpowiedzi. Jest to samochód z Łomianek, jest oferta na allegro. Właściciel się niedawno zmienił ale blachy są z Łodzi, więc to raczej nie handlarz że Szczecina :) A jak te silniki znoszą LPG? Ostatnio ciągle słyszę opinie "niezniszczalne" a jak co do czego dojdzie to się i tak wszystko psuje. Tutaj problem to jeszcze fakt, że wyszła legalizacja butli. Zamieszczam jeszcze więcej fotek na szybko z telefonu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Przed zakupem zdecydowanie polecam wstawić na porządny przegląd "przedzakupowy" reklamować nie będę ale nawet wiem gdzie bym podjechał jak to Warszawa.

Choć z drugiej strony satysfakcja jak i emocje w innym przypadku pominięcia przeglądu bezcenne.

Co do awaryjności, jak pisze Rokfor, nie ma rzeczy niezniszczalnych, wszystko się psuje pytanie jak często i jak bardzo.




Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka

Autor:  Mirekk [ 23 lut 2018, 15:20 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

szulbor pisze:
Baarnaba pisze:
Dzięki za odpowiedzi. Jest to samochód z Łomianek,
Przed zakupem zdecydowanie polecam wstawić na porządny przegląd "przedzakupowy" reklamować nie będę ale nawet wiem gdzie bym podjechał jak to Warszawa.
Z Łomianek trochę bliżej na Modlińską niż do Czosnowa ;)

Autor:  Baarnaba [ 23 lut 2018, 19:07 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

O, a na Modlińskiej to gdzie? To moje rejony :) Mówicie o jakimś dobrym serwisie czy SKP? Na pewno będę szukał solidnego serwisu 4x4.

Pozdrawiam,
Piotrek

Autor:  Jastrząb [ 23 lut 2018, 19:29 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

Mowa o serwisie i to nie byle jakim: http://www.wyprawa4x4.pl/ ;)

Autor:  Baarnaba [ 23 lut 2018, 19:55 ]
Tytuł:  Re: 4Runner 3VZ-E 1992 r. a może coś innego?

Kurczę, dopiero mnie oświeciło. Wiem gdzie :) dzięki, postaram się podjechać. Mam do nich pewnie coś koło kilometra :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/