Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 20 sie 2018, 14:27
www.wyprawa4x4.pl


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 10 cze 2018, 17:14 
Offline

Rejestracja: 26 mar 2017, 14:08
Posty: 10
Lokalizacja: Gdynia
Jakiś czas temu stałem się właścicielem Toyoty Land Cruiser HJ61, buda z prostokątnymi reflektorami z 1990 roku (pierwotnie z silnikiem 2H), ale obecnie po przekładce silnika kilka lat temu na 12HT.

Ściągnąłem ją osobiście z Finlandii.
Dlaczego Finlandia?
Już dłuższy czas skanowałem portale i polskie, i zagraniczne, nawet jakieś niszowe i regionalne z Francji czy Belgii. Co tam można znaleźć i za ile wie każdy, kto też tak szukał. Poprosiłem brata znajomego, który ściąga auta z Belgii, aby w razie wypłynięcia na rynek jakiegoś wartego uwagi egzemplarza HJ60/HJ61 dał mi znać. Sam namierzyłem dobrze rokujący egzemplarz w Szwajcarii – przez forum motocyklowe dostałem kontakt do człowieka, który ściąga auta właśnie z tego kraju. Dałem mu namiary na Szwajcara i zadeklarowałem, że biorę. Handlarz powiedział, że w piątek będzie ruszał po nią do Szwajcarii i więcej się nie odezwał :)

Znalazłem też jakiś szrot, pierwotnie z Finlandii. Ten egzemplarz był w kiepskim stanie, ale postanowiłem przyjrzeć się rynkowi fińskiemu. Wcześniej zaglądałem na ogłoszenia norweskie i szwedzkie, i jak można było się domyślić, niewielki wybór i drogo.
W Finlandii jest tylko jedna strona z ofertami sprzedaży samochodów (nettiauto.com), są też pokrewne dla motocykli, łodzi, części zamiennych i innych (https://www.nettiauto.com/aboutus.php)
Okazuje się, że w Finlandii przeróżnych Land Cruiserów dostatek, w cenach dużo niższych niż średnia na Zachodzie, w dużo lepszym wyposażeniu.

Tamtejsze samochody to wersja fińska, wypuszczana ponoć tylko na Finlandię. W pakiecie z blokadą dyfernencjałów, drugą nagrzewnicą (chociaż nie jestem pewien, czy w innych krajach też jej nie było), elektryczną grzałką silnika, przystawką PTO, ale brakiem klimatyzacji i elektrycznych mechanizmów opuszczania szyb (co zrozumiałe w tamtym klimacie). Ogromna większość to nadwozia z niskim dachem i dwoma tylnymi klapami góra-dół. Do standardowego wyposażenia należy podwójna kanapa pasażera z przodu, natomiast brak jest schowka. Oczywiście tamte samochody wciąż jeżdżą, często ciężko pracują w lesie, więc sporo z nich jest porysowanych czy tragicznie pordzewiałych, oddawanych za bezcen. Ale ponieważ jest ich tam dużo, ceny są niższe, i można coś godnego uwagi znaleźć. Nadzieję daje też fakt, że Finowie często robią wszystko na oryginalnych częściach (kilku, poznanych za pośrednictwem forum offroad, po drodze odwiedziłemi widziałem ich garaże). W Finlandii stan licznika jest rejestrowany, więc nie ma tam cudów jak w Holandii czy Niemczech, gdzie 30-letni samochód ma 220 tys. przebiegu.
Często spotyka się, że w Finlandii rejestrują Land Cruisery na trzy osoby, demontując lub zmyślnie składając tylną kanapę. Pozwala to zaoszczędzić 1200 euro podatku rocznie.

Więc: wybrałem kilka ofert, potem przelot do Helsinek i autobus w okolice Kuopio. Samochód na zimno zapalił od strzała, napędy działały, hamulce też. Zabezpieczony antykoryzjnie od spodu, rama też zamalowana. Karoseria przemalowana czarna farbą. Nie było widać rdzy, chociaż pod warstwą farby spodziewałem się znaleźć korozję. Na plus był jednak fakt, że przez te kilka lat korozja nie postępowała naprzód. Jednak wadą nie do zaakceptowania okazała się pęknięta szyba. Nie mocno, ale jednak. Tam to nikomu nie przeszkadza, samochody pracują w lesie i to normalka, ale wiadomo jak to jest u nas. Już byłem gotowy na plan B i podróż do kolejnego miasta, ale właściciel łamanym angielskim mówi, że ma taką drugą szybę. Myślałem, że źle zrozumiałem, bo niby skąd pośrodku fińskiej tajgi maiłby znaleźć czołową szybę do HJ60. Ale idziemy za stodołę, Fin łopatą robi korytarz w śniegu głębokim do pasa, i pod choinką faktycznie stoi skorupa jego starej HJ61, z całą szybą.
Pojechaliśmy jeszcze na przegląd techniczny, gdzie wypunktowali wszystkie wady i niedostatki tego egzemplarza. Mimo, że znali tam właściciela mojej Toyoty, to miałem wrażenie, że wszystko było rzetelnie i uczciwie.

Toyota miała 630 tys. (przebieg budy, ale były właściciel mówił, że przebieg silnika jest podobny).
Trochę jeszcze pojeździłem po Finlandii, i przez Estonię powrót do Polski. Ogólnie zanim oddałem Toyotę do blacharza, zrobiłem 3 tys. km oczywiście bez zająknięcia, w tym weekendowy wypad w leśnie Kaszuby. Więc chyba nie jest źle.
Kalle, były właściciel, mówił, że piątka czasem wylata. Byłem na to przygotowany, chociaż pierwszy raz wypadła mi dopiero na obwodnicy Trójmiasta.
Buda pochodzi z Fińskiej Armii (właściwie Fińskie Siły Obrony) i była jeżdżona w offroadzie przez innego gościa, którego potem również odwiedziłem. Zajeździł w niej silnik 2H, a Kalle włożył do niej swój silnik 12HT ze swojej starej zardzewiałej Toyoty. Kalle pracuje jako mobilny leśny warsztat, więc za plus odebrałem to, że w teren wjeżdżał kiedy musiał, a nie dla zabawy (swoją drogą teraz zrobił warsztat na Toyocie Hi-Ace 4x4, również wspaniały samochód, który w Finlandii jest tak popularny jak u nas VW T5).
Dla ciekawskich: dałem równo 4000 euro. Spalanie od 8,95 do 9,45.

Załącznik:
CIMG4664.JPG [175.92 KiB]
Pobrany 55 razy


Póki co robi się blacharka, potem chciałbym dać do przeglądu i malowania ramę, potem mechanika… A na końcu ubieranie w bagażniki, snorkele itp. Finalnie ma to być dalekobieżna wyprawówka, ale bez wielkiego offroadu.
Nie mam pośpiechu, wiem, że na ten rok i tak jej nie dam rady wyszykować, może się uda na następny. Będę się starał tu zamieszczać relację z odbudowy.
Wszelkie opinie i porady mile widziane. No może poza tymi, że lepsza byłaby 120-ka albo Passat B5 :)

No to pierwsze pytanie: czy bagażnik dachowy lepiej mocować na rynienkach czy przykręcać go do dachu? I czy koło zapasowe na dachu to zły pomysł?
O co jeszcze powinienem zadbać mając Toyotę rozgrzebaną do gołej blachy?




Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 cze 2018, 17:24 
Offline

Rejestracja: 26 mar 2017, 14:08
Posty: 10
Lokalizacja: Gdynia
Tu jeszcze dwa zdjęcia

Załącznik:
CIMG4746.JPG [254.93 KiB]
Pobrany 52 razy


Załącznik:
IMG_20180418_075356.jpg [254.74 KiB]
Pobrany 52 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 cze 2018, 17:30 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1831
Lokalizacja:
Auto: KZJ95
Ooo fajna historia! Kto by pomyślał żeby do Finlandii po LC i to jeszcze z przebiegiem 630tyś. Trzymam kciuki są odbudowę.

Co do bagażnika to zdecydowanie rynienki - to najmocniejsze punkty do mocowania czegokolwiek na dachu.
Koło na dachu bez problemu ale musisz mieć przetrenowane zdejmowanie go w terenie i ponowne wkładanie uszkodzonego na dach - trochę ono waży. Jeśli nie masz z tym problemu to nie widzę przeszkód.

Co do zabezpieczenia ramy to polecam popatrzeć jak to powinno być zrobione (zdjęcia przed i po) https://www.facebook.com/11685634504884 ... 984639928/

Ogólnie rzecz biorąc to o tyle skomplikowane że trzeba dobrze ją doczyścić a potem pokryć odpowiednimi środkami aby ruda nie wyłaziła oraz farba nie pękała w trakcie pracy ramy. Czym i jak to ja już nie wiem. Znam tylko teorie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 cze 2018, 21:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lis 2017, 20:46
Posty: 136
Gratuluję zakupu! Bardzo ładne auto i niezła historia. Zdjęcie z zamarznietymi "wodospadami" genialne.

Jestem w szoku, że Fin zechciał sprzedać auto cudzoziemcowi, Ci, których ja znałem byli nieufni.

Ramę sprawdził bym młotkiem i zostawił, jeśli nie ma dziur.
Z tego co wiem o autach I badaniach technicznych aut w Skandynawii to są bardzo dokładne, jeśli chodzi o elementy związane z bezpieczeństwem. Karoseria może być zardzewiała, ale jeśli hamulce, progi w samonośnej konstrukcji lub rama są zardzewiałe to nie pozwalają na jazdę i auto zwykle jest kasowane.

Zupełnie inaczej niż u naszych zachodnich sąsiadów gdzie są klany Turków, którzy z samochodami robią cuda.

W Finlandii korupcja jest traktowana, jako równie naganne zachowanie co pedofilia, więc można wierzyć w uczciwość badań samochodów i przebiegi. Dość dziwny kraj dla Polaka :)

Poza tym 60-ki to nie są 90-ki. Ramę robili wtedy jeszcze ze stali a nie z papieru ;) choć u Kylona ostatnio stał jakiś egzemplarz, który psuł opinię 60-kom. W USA większość 60tek to szorty.

Finowie chyba nie używają soli na drogach, więc auto może być w lepszym stanie niż z jakiegokolwiek innego kraju :)

600 tys to realny i nieduży przebieg dla auta mającego 30 lat, więc też bym się nie ekscytował.

Większość aut powyżej 15 lat z Niemiec ma ponad 500 000 km, tylko do Polski jadą na wstecznym i jak przyjeżdżają to już mają tylko między 190 a 210 000 ;) bo auta z innym przebiegiem się nie sprzedają. Auto może mieć 30 lat, byle przebieg nie większy niż 200 tys :)


Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 cze 2018, 8:39 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 14952
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Kibicuję. Kilka samochodów z Finlandi miałem okazję widzieć i robić. Teraz mamy nawet BJ45 z tego zakątka świata. O ile mechanika jako tako to stan blacharski zazwyczaj tragiczny. A jak już blacharka jest zrobiona to też na zasadzie arkusza blachy i wiadra szpachli. Był u mnie 1,5 miesiąca temu kolega z Fińskiego klubu off-road i opowiadał to samo z podatkami. Posiadanie wyciągarki to już mniejszy podatek bo raz że państwo nie musi pomagać w wyciąganiu auta a dwa że w tazie wojny wojsko ma lepiej doposażone auto.
Jak zobaczyłem na żywo FJ55 sprowadzoną z Finlandii to się bardzo rozczarowałem. Stan tragiczny level master.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 cze 2018, 21:38 
Offline

Rejestracja: 26 mar 2017, 14:08
Posty: 10
Lokalizacja: Gdynia
Lukas, dzięki za podpowiedzi.

Oradek - kilku Finów w ogóle nie odbierało telefonu widząc, że dzwoni do nich obcokrajowiec, nie odpisywali na smsy ani maile. Jednak ogólnie moim zdaniem Finowie to całkiem klawi ludzie, chyba najbardziej wyluzowani spośród nacji skandynawskich (o ile Finlandię zaliczymy do Skandynawii). Ze swoim zamiłowaniem do alkoholu, sauny i zabawy mają w sobie coś ze słowiańskości, a utrzymywanie porządku, stoicki spokój i praktyczne rozwiązania ujawniają ich skandynawskie cechy charakteru.

Chłopaki z fińskiego forum życzliwi i pomocni, jeden tłumaczył mi na fiński maile do Kalle, nie chciałem, aby translator coś przeinaczył (a translator google w ogóle nie radzi sobie z tym językiem - przykłady w załącznikach), a potem z powrotem z fińskiego na angielski.

Na stacji kontroli diagnosta opukał całą ramę w mojej obecności, pod kamerami. Normalnie to wygląda tak, że klient siedzi za szkłem w poczekalni, ale nas zaprosił do hali. I każdy defekt notował na bieżąco na tablecie.
Czasem trafiają się ogłoszenia samochodów z adnotacją "Wycofany z ruchu drogowego" czy jakoś tak. Czyli teoretycznie tylko na części. Więc to chyba prawda z tymi przeglądami.

Z solą też prawda, Finowie mi wspominali, że soli używa się tylko w obrębie aglomeracji helsinskiej. Dalej - tylko opony z kolcami i łańcuchy (podobnie zresztą jest w Norwegii). Nawet miałem stracha jadąc po całkowitej szklance w rejonie Kuopio.

Nie bałem się przebiegu, zwłaszcza w takim samochodzie. Bezcenne miny kumpli, gdy oświadczyłem im, z jakim przebiegiem kupiłem samochód. Dopiero po chwili jeden stwierdził "Czyli tyle, ile ma większość passatów w Polsce".
Kilka lat temu kupiłem Corollę E11 z przebiegiem 404000, bezawaryjnie przejechałem kolejne 38000, więc nie cyferki a faktyczny stan silnika określa jego wartość. Tylko ciężko się nam przełamać, bo co powiedzą sąsiedzi czy znajomi. W fińskich ogłoszeniach 500-600 tys. to norma, nierzadko zdarza się i 700 tys.

Kylon - dzięki. Mam nadzieję, że z moją nie jest aż tak tragicznie, bo blacharz zdziwił się widząc jej stan (rok temu robił identyczną toyotę, z którą miał dużo więcej roboty).

Załącznik:
1duzy.jpg [216.55 KiB]
Pobrany 22 razy

Załącznik:
2 duzy.jpg [225.69 KiB]
Pobrany 22 razy

Załącznik:
toyota opis fin3.JPG [86.87 KiB]
Pobrany 22 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 cze 2018, 21:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lis 2017, 20:46
Posty: 136
Tłumaczenia Google mega.

"Brodate pszczoły" to hit.

"Kapusta tłoczona, wytwarzana przez dzwonienie więcej" też :)

"Hamulce (bez hamulców) 750kg" :) przy cyferkach można się domyślać o co chodzi :)

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 cze 2018, 22:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2015, 13:09
Posty: 17
Lokalizacja: Warszawa
Auto: LX450
Dziękuję za wklejenia tłumaczeń... dawno się tak nie uśmiałem jak czytając te "perełki translacji".

Gratuluję zakupu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 cze 2018, 22:15 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Posty: 319
Lokalizacja: mazowieckie
Auto: KZJ95
"Niezbyt zaskakujący bardzo skuteczny skurwysyn" - lejemy z synem po gaciach :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
www.tlc-camp.pl


Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group