Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 16 sie 2018, 13:36
www.tlc-camp.pl/sklep/


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 166 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Autor Wiadomość
Post: 17 gru 2017, 20:37 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Posty: 319
Lokalizacja: mazowieckie
Auto: KZJ95
luk4s7 pisze:
wciąż mam wrażenie że lewy głośnik słabiej gra.

A może wystarczy pokręcić Balance?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 gru 2017, 20:59 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 14948
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Albo miodek usunąć z ucha :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 gru 2017, 23:23 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1828
Lokalizacja:
Auto: KZJ95
Sami szydercy kurna! Balansowane i nawet fejderowane - wrażenie nie znika. Miodek też zebrany.
A Bedu widzę że się ożywia jak tylko temat > 1%


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sty 2018, 18:10 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1828
Lokalizacja:
Auto: KZJ95
Dobra to piszę co następuje: jak niektórzy pamiętają po renowacji miałem problem z wyważeniem kół. Mimo różnych warsztatów i maszyn wciąż telepało budą. Po wielu próbach i nieprzespanych od myślenia nocach, kolega wulkan do którego w końcu trafiłem, wskazał na problem. Pokaże go na zdjęciach poniżej. Myśle że nikomu tłumaczyć nie będzie trzeba.
Obrazek
Obrazek

Obecny status taki - opony przełożone na inne felgi (takie same tylko bez renowacji). Przy okazji dziękuję koledze Szulbor’owi za pomoc w szybkim ich zakupie.
Auto jeździ dobrze, nic nie telepie choć muszę przyznać, że opony BFG AT KO2 są sztywniejsze i dokładniej czuć zmiany nawierzchni. Geolandary były bardziej miękkie i lepiej amortyzujące wstrząsy. Próbowałem z różnymi ciśnieniami i upuszczanie trochę pomaga.

Ogromnym plusem tych opon (BFG KO2) jest to jak robią w śniegu! Pojechaliśmy w góry. Walnęło śniegiem tak, że jak doszedłem ze schroniska do parkingu to miałem (głównie nawiane) śniegu dookoła auta tak po dolną krawędź zderzaka. Dookoła nieodśnieżone nic. Wyjazd z parkingu to jakieś 50-60m przebijania się przez warstwę 40 do 50cm śniegu. Moja pierwsza myśl - nooo chyba nie dam rady. Upuściłam jednak ciśnienie do 1,5Bar, włączyłem reduktor i... bez zająknięcia wyjechałem jak po sznurku! Byłem totalnie zaskoczony szczególnie mając w pamięci zeszłoroczny rów w Bieszczadach. Te opony po prostu gryzą śnieg!

Zdjęcie z parkingu - nie widać powagi sytuacji niestety. Nie zrobiłem lepszych fotek.
Obrazek

Potem dojazd do schroniska. Normalnie tam wjeżdżać nie wolno (bo drogi dla biegówek), ale szef pozwolił bo i tak cała trasa była tak zasypana, że prawie nikt nie jeździł zanim nie przejechał ratrak (a wciąż sypało więc się nie spieszył). Żeby tam dojść brnąłem 5km w śniegu do pół łydki. Widziałem że po moim śladem ludzie chętnie szli bo tak było łatwiej.

Na miejscu było tak
Obrazek

Także opony przeszły chrzest bojowy.

Co do felg - oddam je do reklamacji. Zobaczymy co fachowcy wymyślą. W zależności od ich podejścia i skuteczności albo będę ich chwalił albo robił im czarny PR. Każdemu się może zdarzyć wtopa. Sztuka załatwienia reklamacji świadczy według mnie o dojrzałości firmy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sty 2018, 20:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2015, 18:13
Posty: 99
Lokalizacja: Łódź
Auto: KDJ95 3.0 d4d automat
Nie przeceniaj opon . Świeży śnieg , nie ubity, do pół łydki czyli ok. pół wysokości koła, do schroniska Orle nie jest stromo , a wyjazd z parkingu na reduktorze to prawdziwe wyzwanie :)

A co do zdjęć kół. Co chcesz na nich pokazać ? To , że część bliżej otworu centrującego jest bardziej wklęsła ( wybrana ) niż miejsce gdzie jest dziura na śruby? Jak się równo przykręci felgę to chyba nie ma znaczenia. Wytarta farba też tej sytuacji nie tłumaczy.

ps. mijałem Cię kilka dni temu na Przędzalnianej. Mieszkasz w okolicy ? Bo ja tak.

ps2. Którzy łódzcy wulkanizatorzy nie radzili sobie z wyważeniem tak ładnie pomalowanych felg? Może Ci sami, na których ja się naciąłem... A może serwis felg obejmował też prostowanie i tu jest błąd. Ciekawe co wyjdzie z tej reklamacji ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sty 2018, 20:31 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1828
Lokalizacja:
Auto: KZJ95
No przyjdzie taki i psuje mi mrożącą krew w żyłach historię, a do tego nie widzi oczywistej oczywistości

Nie przeceniam opon tylko je doceniam. Chodziło głównie o wyjazd przez grubą warstwę mokrego śniegu. Mając doświadczenia z Bieszczad w zeszłym roku, obawiałem się że nie wyjadę. Pamiętam jednak że nowe Geolandary też robiły na mnie duże wrażenie swoją skutecznością.
Możliwe że byłoby trudniej gdyby był duży mróz, a śnieg zmrożony. Wiek opon i niski bieżnik robią jednak największą różnice. Dlatego u mnie po 5 latach opony kończą karierę bez względu na głębokość bieżnika. Geolandary skończyły po 4 latach i ponad 40k km przebiegu.

Co do stromizny to jasne że tam jest płasko jednak śniegu było dużo. Miejscami nawiane po 60cm. Jasne że to nie armagedon ale już pewne wyzwanie. Trzeba było jeszcze przeskoczyć przez zaspę na wyjeździe z parkingu ale to już poszło gładko.

Jeśli zaś chodzi o felgi to nie tyle problem z farbą na styku z piastą, a ze strupami na otworze centrującym. Wyważanie to zwykle nałożenie felgi na odpowiedni stożek wchodzący w ten otwór. Jeśli otwór jest nierówny to każdy obrót koła względem nieruchomej osi wyważarki (przekręcenie na maszynie i ponowne dokręcenie), powoduje inne jej ułożenie w pionie. Daje to różne wskazania ciężarków które maszyna każe dołożyć. Efekt - praktycznie niemożliwe skuteczne wyważanie, a dodatkowo nawalenie wielu ciężarków.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sty 2018, 20:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2015, 18:13
Posty: 99
Lokalizacja: Łódź
Auto: KDJ95 3.0 d4d automat
Faktycznie, w końcu błąd pomiaru występuje przy wyważaniu a nie przy zakładaniu na auto :) Z stożkiem to w ogóle czasami problem , bo nie każdy wulkanizator ma odpowiedni rozmiar.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 sty 2018, 23:50 
Offline

Rejestracja: 06 lis 2016, 14:05
Posty: 7
Lokalizacja: Pabianice
Auto: KZJ90
hola Łukasz geolandary wcale jeszcze nie skończyły ;) i dają radę bardzo dobrze ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: KZJ95 by Luk4s7
Post: 16 sty 2018, 0:20 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1828
Lokalizacja:
Auto: KZJ95
Wierze że da się na nich jeszcze jeździć. Jak je już jednak zetrzesz do zera i kupisz nowe to będziesz dokładnie wiedział co mam na myśli.
Pamietam jakie wrażenie zrobimy nowe Geolandary na poprzednim właścicieli mojego LC. Sam jeździł na starych Mastercraft’ach czy jakoś tak. Miały chyba z 10 lat i ze 3mm bieżnika. Poprosił mnie abym mu wwiózł kukurydzę pod ambonę. Wjazd pod stromą górę po mokrej trawie. Mówi „jedź tędy, tu zawróć i gaz do podłogi bo nie podejdziesz”. Wjechałem po swojemu, powoli i równo. Nie mógł uwierzyć że dało radę i się nie ześlizgnęliśmy. Po prostu opony robiły co trzeba. On znał auto i wjeżdżał tam nie raz. Tylko i aż opony zrobimy taką różnice.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: KZJ95 by Luk4s7
Post: 20 lut 2018, 8:37 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1828
Lokalizacja:
Auto: KZJ95
Historii felg ciąg dalszy. Według mnie to już ostatni odcinek ale nie zapeszam.
Jeden z panów Metal Hunter do którego pojechałem z reklamacją (czyli felgami w pudełku) po rzuceniu okiem na problem mówi że dziwne że żaden wulkanizator tego nie oczyścił bo to przecież oczywiste że tak trzeba i powinien to zrobić (wulkanizator!). No i że powinien pojechać do dobrego wulkanizatora a nie jakichś amatorów.

Drugim mądrym tekstem było pytanie czemu u nich tego nie składałem bo mają maszynę i robią takie rzeczy. Przypomniałem uprzejmie panu że nie mogli wyważyć zapasówki bo nie mieli takiego stożka. Zaległa cisza.

Następnym pytanie moim było czemu nie oczyścili tego od razu wiedząc że tak trzeba zrobić. Albo czemu mi chociaż o tym nie powiedzieli. I znowu głupia gadka że wulkanizator to powinien zrobić.

Gdyby nie stan porannego niedobudzenia oraz wrodzona spokojność to historia skończyła by się awanturą z duża ilością słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Wytrzymałem jednak....

Felgi oczyścili. Wygląda to teraz tak:

Obrazek

Obrazek

Wymusiłem na nich przyjęcie na klatę kosztu poskładania tego i wyważenia. Pan kręcił nosem i w końcu powiedział że oddzwoni. Oddzwonił za 3 dni że oczyścili, a felgi zawieźli do firmy na drugim końcu miasta co to ma mi poskładać na ich koszt.
Trochę mi to poprawiło humor.

Pojechałem więc do firmy na drugi koniec miasta. Wyszło takich paru smoluchów i zaczęli robić. Jeden z nich był ogarnięty i nawet się starał.
Niby zrobili - zmontowali i wyważyli. Wyjechałem. Jest w miarę dobrze. Zatrzymałem się na parkingu, oglądam i widzę taki obrazek:

Obrazek

Dla mało spostrzegawczych - ciężarki naklejone piętrowo. Nie znam się specjalnie ale coś mi mówi że to nie jest najlepsza praktyka.
Trochę pojeździłem i... znowu zaczęło telepać. Teraz już ogólnie rzucałem całym słownikiem najmniej wybrednych słów jakie znam. Miałem już tak serdecznie dość tego tematu że gdyby nie wewnętrzne granice rozsądku, wepchnąłem auto do rowu i poszedł dalej pieszo.

Poprosiłem kolejny raz niezawodnego kolegę Macieja z Toyoty o pomoc. Mają tam taką magiczną maszynę która umie różne sztuczki, ma centrowanie nie tylko na stożku ale i na szpilkach, rolkę dociskową i komputerowe bajery które potrafią zoptymalizować co i jak trzeba.
Widzę że się nakombinowali bo na oponie jest po parę śladów żółtej kredy. Dzięki temu jednak JEST WRESZCIE DOBRZE! Patrząc na ciężarki też jest ich najmniej z dotychczasowych razów wyważania tych felg z oponami (ale na Geolandarach było ich jeszcze mniej...)

Zrobiłem z 80km w różnych warunkach i jest po prostu dobrze.
Co do samych opon - są sztywniejsze i trochę mniej komfortowe niż Geolandar. Gdybym ponownie wybierał chyba jednak pozostałbym przy japońcach. G015 też ma homologację zimową jak BFG KO2. No ale cóż, mam te i będę jeździł. Zobaczymy jak się będą spisywały dalej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 lut 2018, 9:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lut 2014, 15:58
Posty: 64
Lokalizacja: Radom
Auto: KDJ90
Moje doświadczenie z BFG A/T jest takie same i wierzę, że to nie była do końca wina felg. Miałem dwa komplety tych opon na dwóch różnych samochodach (samurai i Pajero II) i historie, które opisujesz również przerabiałem. Po tych doświadczeniach kupiłem do Landa inne.
Pozdrawiam
Tomasz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 lut 2018, 10:41 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1828
Lokalizacja:
Auto: KZJ95
gobio pisze:
Moje doświadczenie z BFG A/T jest takie same i wierzę, że to nie była do końca wina felg.

No właśnie... jakoś nie bardzo dopuszczałem do siebie tę myśl ale krążyła gdzieś po głowie. Geolandary zupełnie uśpiły moją czujność. Po prostu zostały założone, wyważone i po temacie. Nigdy żadnych problemów.
BFG wymagały zaawansowanych optymalizacji bo inaczej trzeba było dokładać kilogramy ciężarków. Dodam że każda felga została osobno (bez opony) sprawdzona pod kątem krzywizn i wyważenia. Wszystkie były OK.

Geolandary mają nadrukowane kropki - żółtą i czerwoną które pomagają w wyważeniu. Na BFG nic nie ma.
Kto gdzieś na forum pisał o, delikatnie mówiąc, mało precyzyjnym dopasowaniu zderzaka z USA. Amerykanie „mają luz”. Może opony są właśnie tego przykładem?

Dodatkowo poczytałem trochę na zagranicznych forach i wydaje się że teoria o marnej dokładności wykonania opon BFG nie jest wyssana z palca...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 lut 2018, 12:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lis 2009, 19:23
Posty: 865
Lokalizacja: Warszawa
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Ja mam u siebie G015 i zero problemów. Nawet gumiarze nie narzekali nic, zazwyczaj płaczą że tyle ciężarków itd, a teraz wyważyli bez gadania i wszystko śmiga.

Chociaż z tego co widziałem nie zastosowali się do oznaczeń fabrycznych kropkami i założyli opone na felgę po swojemu...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 lut 2018, 12:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lis 2015, 16:24
Posty: 1018
Lokalizacja: Ożarów Mazowiecki
Auto: KDJ120, 120KW
U mnie na Federalach też tylko 2 ciężarki i nie biją 8)

Co do zakładu to jakiś marny. Tu gdzie robiłem swoje felgi Pan nic nie marudził usunął lakier z części przylegającej do piasty ( na poczekaniu w 20 min. gdy go o to poprosiłem), dodatkowo założenie i wywarzenie miałem w cenie renowacji.
Czasem tak jest że płacisz za dobry marketing, ładną poczekalnię i kilka banerów.

Obrazek


Załączniki:
federal.jpg [212.93 KiB]
Pobrany 25 razy
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 lut 2018, 14:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2015, 18:13
Posty: 99
Lokalizacja: Łódź
Auto: KDJ95 3.0 d4d automat
Przyklejane ciężarki podobno łatwiej zgubić w terenie, chociaż nie dotarlem do żadnych randomizowanych badań na ten temat . A tym bardziej piętrowo naklejane :D
Ps.
Disoverer Cooper AT3 .Też z niby produkcji USA , a z wyważaniem nie ma problemu. Tylko 72dB, a właścicieli aut na bfg już nie raz zdziwiłem w terenie. Niby na większe błoto mam koła MT , ale tak dobrze AT od Coopera się spisują, że eMTeki zakładam tylko na wyjazdy w Karpaty.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 166 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
www.tlc-camp.pl


Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group