Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 17 lis 2018, 23:06
www.wyprawa4x4.pl


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 05 gru 2008, 21:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2008, 13:52
Posty: 62
Jeżdżę już trochę swoją 80tką ,niestety głównie po czarnym, ale czasem zdarzy się skok w bok i zjeżdżam z głównej po to by się trochę potaplać. Dlatego mam do Was pytanie o to jak prawidłowo powinno się użytkować auto z 3 blokadami i reduktorem w terenie. Kiedy załączacie reduktor? kiedy blokujecie dyfer centralny? Czy każdą szutrową, wyboistą drogę powinienem pokonywać na reduktorze? czy to jest zalecane?
No i jeszcze dylemat z centralną blokadą. U mnie zawsze się ona załącza gdy włączam reduktor, przyznaję że ilekroć to robię, zawsze mam dylemat czy spinając je na sztywno ze sobą robię dobrze. Czy coś mi nie chrupnie..? Ale z drugiej strony, czy jak nie zapnę, czy wtedy skrzynia i silnik nie dostaną za mocno po d..?
Oto jakie dylematy mam na dziś :roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 gru 2008, 21:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 maja 2007, 22:33
Posty: 1268
Lokalizacja: Katowice
Auto: HZJ 80
Skoro to Twoje początki to zrób w ten sposob:
- blokad mostów nie włączaj wogole - potem napiszę kiedy to robić;
- włącza Ci się blokada miedzyosiowa i dobrze - nic na to nie poradzisz bo wlącza sie z "automatu" przy włączonym reduktorze i tak ma być;
ale do rzeczy:
- masz silnik 4,2 wiec nie musisz na polnych drogach wogole załączać reduktora. Rób to dopiero przed zjazdami albo podjazdami i to takimi mocniejszymi :) jako ciekawostke powiem Ci ze na kilku wyjazdach nie raz się zdarzalo że np czobi musial załączać reduktor w Hilu a w 80tce wogole tego nie robilem - ale to plus wiekszego silnika.
- błoto, brody - jak najbardziej reduktor - start z 2ki i kontrolnie lecisz :)

blokady mostów Ci się przydadzą tak naprawde dopiero jak utopisz auto w jakimś błocie i na samym reduktorze nie da rady. Ale pamiętaj zeby nie skręcać kierownicą na maxa w żadnym kierunku - zarówno na reduktorze jak i przy blokadach - jak troafisz na stały grunt i nie będziesz chciał uslyszeć "chrup" w mostach to wyłączaj od razu blokady.
Generalnie blokady stosuje się żeby skądś wyjechać jak się nie da tego zrobić na reduktorze ale zawsze jedziesz na wprost a nie skecasz :)

No i trenuj, trenuj, trenuj :) a potem sam już będziesz wiedzial co i jak :)

powodzenia


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2008, 14:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2008, 13:52
Posty: 62
Dzięki Boryś za kompleksową odpowiedź. W sumie najczęściej zastanawiałem się nad użyciem reduktora, bo jeśli chodzi o blokady przodu i tyłu to załączyłem je chyba w sumie ze dwa razy... na postoju;)
Mam jeszcze takie pytanie poza tym tematem, czy ktoś z Was mógłby polecić jakiś dobry warsztat w okolicach Wrocławia celem sprawdzenia czy wszystko w aucie gra. Trochę się tu naczytałem o luzach w mostach i ich kasowaniu, łożyskach itp. Niby nic w aucie nie szwankuje, przynajmniej ja tak sądzę, ale to mój pierwszy 4x4 i wolałbym aby jakiś fachowiec rzucił na niego okiem i gdyby było to potrzebne coś podregulował itp. Wiem, że może się czepiam i stwarzam sobie problemy, ale wolę dmuchać na zimne niż potem szukać części i naprawiać..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2008, 21:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 paź 2007, 11:41
Posty: 591
Lokalizacja: Jelenia Góra - Warszawa (czasami)
Auto: 80'tka była przefajna... co by tu teraz...
Yamaha Grizzly 700 EPS :-)
Boryś pisze:
jako ciekawostke powiem Ci ze na kilku wyjazdach nie raz się zdarzalo że np czobi musial załączać reduktor w Hilu a w 80tce wogole tego nie robilem - ale to plus wiekszego silnika.

pamiętam jedną imprezę gdzie z "większym silnikiem" na reduktorze już nie mogłeś pod górkę a ja zacną 3-litrówką na trójce mogłem... :mrgreen:

ale to pioch był stromy...

trza trenować trenować :!: ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2008, 21:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 maja 2007, 22:33
Posty: 1268
Lokalizacja: Katowice
Auto: HZJ 80
potrzeba pisze:
pamiętam jedną imprezę gdzie z "większym silnikiem" na reduktorze już nie mogłeś pod górkę a ja zacną 3-litrówką na trójce mogłem... :mrgreen:


Ostatnio jeździłem twoją byłą 3-litrówką... i tak się dziwie Kubuś, że na dwa razy pod tą górke wjeżdżałeś bo to autko to ogień :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2008, 22:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 paź 2007, 11:41
Posty: 591
Lokalizacja: Jelenia Góra - Warszawa (czasami)
Auto: 80'tka była przefajna... co by tu teraz...
Yamaha Grizzly 700 EPS :-)
Boryś pisze:
Ostatnio jeździłem twoją byłą 3-litrówką... i tak się dziwie Kubuś, że na dwa razy pod tą górke wjeżdżałeś bo to autko to ogień :lol:

Czober prosił bym tak zrobił widząc jak Ci nie idzie :mrgreen:
a za KZJ'tką tęsknota ogromna choć 80 zdobyła już nasze serca :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 gru 2008, 22:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2008, 10:56
Posty: 233
Lokalizacja: Leszno
Warsztat z Wrocka http://www.solter4x4.pl/
Polecam/ używam :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 gru 2008, 10:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2008, 13:52
Posty: 62
Dzięki Rico, nawet nie wiedziałem, że są tak blisko mnie...Dla spokojności na pewno ich odwiedzę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 gru 2008, 11:03 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 15222
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Jest to mój Partner handlowy :wink: . Fajne chłopaki :!:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 gru 2008, 12:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 wrz 2007, 17:47
Posty: 234
Lokalizacja: Żagań
Boryś pisze:
blokady mostów Ci się przydadzą tak naprawde dopiero jak utopisz auto w jakimś błocie i na samym reduktorze nie da rady. Ale pamiętaj zeby nie skręcać kierownicą na maxa w żadnym kierunku - zarówno na reduktorze jak i przy blokadach - jak troafisz na stały grunt i nie będziesz chciał uslyszeć "chrup" w mostach to wyłączaj od razu blokady.


nie no bez żartów - 80 ma jakieś ułomne blokady że nie można na nich skręcać w terenie?

a jak ma do pokonania podjazd z zakrętem na którym już są wyryte dziury to co ma zrobić - wbić się na bucie na biegu drogowym czy wybrać inną drogę podjazdu na przełaj? :mrgreen:


blokady w terenie [czyli wszędzie oprócz asfaltu, betonu , no i powiedzmy skalistego terenu który mógłby być odpowiednikiem asfaltu] są dla ludzi przecież, a kręcenie kołami czasem pomaga wyjechać z błotnistych kolein [tzn przejechać koleiny na skręconych kołach kiedy bok opony łapie za brzeg koleiny]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 gru 2008, 13:00 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2007, 10:19
Posty: 4009
Lokalizacja: wawa
Auto: classic hill
Boryś pisze:
Skoro to Twoje początki
pamiętaj zeby nie skręcać kierownicą na maxa w żadnym kierunku - zarówno na reduktorze jak i przy blokadach - jak troafisz na stały grunt i nie będziesz chciał uslyszeć "chrup" w mostach to wyłączaj od razu blokady

przecie napisane stoi
lepiej uczulac, chyba oczywiste


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 gru 2008, 13:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 wrz 2007, 22:01
Posty: 1580
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła
Auto: Lexus LX450
Ale nie przesadzajmy. Nie usłyszy 'chrup' tak od razu. Poprzedni właściciel mojego samochodu jeździł przez około rok na zblokowanym środkowym dyfrze. Oczywiście nikt nie zauważył, że coś jest nie tak, dopiero ja zauważyłem, że przy skręcaniu kołami samochód hamuje do zera a przy skręcaniu na mokrym to w ogóle połowa kół stoi w miejscu i szura o ziemię. No więc po roku takiego katowania mam do wymiany jedynie łożyska w przednim dyfrze i przeguby. Jest to niewiele zwłaszcza, że mogło to dobić obydwa dyfry, przeguby, centralny dyfer, reduktor i półośki.

Więc jak nawet sobie kilka razy skręci na asfalcie to pewnie nic się nie stanie, ale oczywiście nie polecam w żadnym wypadku takich zabaw. Najlepszym czujnikiem tego czy powinniśmy odpiąć blokady jest nasz własny tyłek i ręce. Jeśli czujemy lekkie hamowanie i zwiększony opór przy kręceniu kółkiem podczas jazdy to znaczy, że jest na tyle przyczepności, że blokady można wyłączyć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 sty 2009, 19:54 
Offline

Rejestracja: 29 gru 2008, 0:30
Posty: 6
Lokalizacja: bydgoszcz
Koledzy w moim hilu jak włączam napęd 4x4 i jadę zwykłą drogą bądz szutrową jest wszystko ok,czuje że ten napęd rzeczywiście działa ale wystarczy,że muszę gdzieś np.zawrócić to automatycznie zblokowują mi sie koła-czuje to wyrażnie koła od wewnątrz się mocno uślizgują i nie mogę wyłączyc napędu 4x4.wówczas muszę go delikatnie zerwac na jedynce na wyprostowanych kołach i wszystko wraca do normy-jest rozblokowany. na jezdzie w trudniejszym terenie przy załączonym reduktorze dzieje się identycznie.jest to moja pierwsza terenówka i nie mam pojęcia czy to jest ok.napiszcie mi proszę co robie żle i co właściwie się dzieje. :? :?:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 sty 2009, 21:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 20:47
Posty: 3154
Lokalizacja: Karsznice
Auto: VZJ 90
Pierwsza rzecz jaką robisz źle to załączanie napędu 4x4 na twardym podłożu. O ile przy jeździe na wprost i w lekkich łukach nie jest odczuwalne jak bardzo krzywdzisz swój samochód, to podczas zawracania i w ostrych skrętach sam widzisz jak całość cierpi. Napędu 4x4 przy braku między-osiowego mechanizmu różnicowego ( a Ty go nie masz ) używaj tylko na miękkim podłożu czyli trawie, luźnym szutrze, błocie, piasku, śniegu i lodzie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 sty 2009, 21:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 wrz 2008, 20:19
Posty: 373
Lokalizacja: Vilnius
Auto: exHJ60, HDJ80, HDJ100, J120, BJ40
LX450 ma racjie, mnie samemu byl problem i setke km asfaltem wrucilem do domu zablokowanym tylnem mostem... nic niezlamalosie. Na pszedniem to bylo by gozej, ale ezely ostroznie powolie to nieurwiesie... Podobnie mialem i z centralnym dyfem, nabral vody pszez urwana trombke na aktuatoru i nierazblokowalosie... 100km asfaltem dojechalem do motelu, a na ranku po prostu otkrencylem caszke z ednego pszednego kola i zostalem na tylnem napendu - co pozwolilo fainie manewrowac niz s zablokowanym difem :)

A uzywac blokady kiedy juz zwyklie niewyjiezdzasia, mozlywo czasamy i pogorszyc sprawe... liepej blokady wlanczas wczesniej, pszed pszeskodo... :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group