Strona 2 z 2

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 12 lut 2015, 13:58
autor: waldek_BB
mam wersję 800kg, parę razy używałem, nie żałuję zakupu,

oczywiście tam gdzie ja się podciągnąłem 3 metry auto na mtekach poprostu by przejechalo,
więc wszystko zależy od tego kto czego potrzebuje

ps. moja toyota jest naszym jedynym samochodem w rodzinie, nigdy nie będzie w sytuacji wiszenia nad skarpą - bo mnie po prostu tam nie będzie - lub będzie to wynikiem mojej głupoty / nie przemyślenia przeze mnie trasy

pozdrawiam gorąco!

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 12 lut 2015, 14:23
autor: sebastian44
Wspomniana sytuacja nie jest jakaś wydumką z rajdów przeprawowych, widziałem takie akcje na zwykłych turystycznych wypadach z dziećmi, podczas dojazdu do schroniska itp. Dla mnie wyciągarka w aucie 4x4 używanym poza asfaltem jest swego rodzaju zabezpieczeniem bez którego sam w teren bym sie nie pchał. To tylko przyjacielskie rady, a każdy zrobi jak uważa ;)

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 12 lut 2015, 18:23
autor: Rokfor32
Tirfor 800 jest OK. Nie za wielki, ale solidnie przewymiarowany - i zawsze zadziała, w przeciwieństwie do wyciągarek, szczególnie z chińskim sterowaniem ... :mrgreen:

Poza tym - jedno nie wyklucza drugiego - na dalszą wyprawę ja bym tirforka 800 tez wziął - na wszelki wypadek. Bo to jest sprzęt tak zrobiony - że działa zawsze, a to dosyć istotna cecha sprzętu "ratowniczego" :wink:

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 13 lut 2015, 06:28
autor: Krzysztof
Waldek Wielkie Dzięki jeszcze raz za wyciągnięcie mojej Setuchny. Faktycznie na co dzień w bagażniku masz zacnie.. Ale do tematu. Zawodowo kiedyś używałem tirfor do wyciągania ciężkiego sprzętu piekarniczego, piece itp... Ciągłem nim dużo więcej niż miał na sobie napisane i jedynie co się psuło to w rączce ścinało bolec. Myślę ze to był bezpiecznik przed przeciążeniem. W miejsce bolca wkładało się śrubę i chodził dalej. Teraz ja potrzebuję coś smykać to biorę Ruchcug

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 13 lut 2015, 09:35
autor: grzech
Hej


to ja tez dwa słowa- ,mam tirfora 1.5 i powiem, ze jak żadko masz okazję się zakopać i jest to tylko kwestia wyciągnięcia kawałek z jakiegoś syfu to tirfor+30m liny przedłużającej dadzą radę. ja go używam też do wyciągania quada choć to się zdarza bardzo rzadko bo quada ciężko zakopać. Acha, kup sobie używkę na allegro, jak pisali koledzy wcześniej bo wydawanie 800zł mija się z celem...
Grzech

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 13 lut 2015, 16:24
autor: milczacy
Jak chcesz to ci oddam swojego tirfora, używkę z tzw. "demobilu energetycznego". Pozbędę sięgo za przysłowiowy 'czteropak' :)
Uprzedzę tylko, że to naprawdę ciężkie żelastwo - co może wygenerować sporawe koszty wysyłki (chyba że poczekasz do TLC Camp to przywiozę :mrgreen: ). Poza tym jest to sam tirfor - bez liny i rury. Ew. foty mogę podesłać.

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 13 lut 2015, 18:11
autor: waldek_BB
milczący - bardzo Ci dziękuję :) temat założyłem w 2013 i od wtedy już szczęśliwym posiadaczem 800 jestem :) świadomie nie brałem używki bo nie dało się kupić wersji 800 (są tylko 1600 lub 3200)

i tak jak napisał Janusz - ja sobie chwale - a jak będzie dramatycznie na trasie to wrzucę bloczek albo dwa, bo mam a jeść nie wołają :mrgreen:,

no i częściej ciągnę się do tyłu coby trasę zmienić - bo skoro nie mogę tego przejechać to dalej może być dużo trudniej i sam nie dam rady, a większość moich jazd odbywa się tylko w towarzystwie syna, (od niedawna dopiero mam do kogo - Krzyśku :) - zadzwonić po pomoc) - i w takiej sytuacji przednia wyciągarka mnie nie potrzebna jest najzwyczajniej

ps. i może to jest głupie .... ale jeśli działa, to..... może głupie nie jest :roll:

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 13 lut 2015, 19:53
autor: Kwieczor
milczacy pisze:Jak chcesz to ci oddam swojego tirfora, używkę z tzw. "demobilu energetycznego". Pozbędę sięgo za przysłowiowy 'czteropak' :)
Uprzedzę tylko, że to naprawdę ciężkie żelastwo - co może wygenerować sporawe koszty wysyłki (chyba że poczekasz do TLC Camp to przywiozę :mrgreen: ). Poza tym jest to sam tirfor - bez liny i rury. Ew. foty mogę podesłać.


to ja się piszę za czteropak z dodatkiem
odbiór na campie ?

:)

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 13 lut 2015, 21:26
autor: Rokfor32
Ja używam tirfora (1,6) dosyc często - ale ... do przestawiania nieruchomości na placu ... :mrgreen: Kupiłem dawno temu, obrósł pająkami, bo o nim zapomniałem, liny zreszta nie było. Ale ostatnio - no ma co robić :wink:

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 14 lut 2015, 17:48
autor: milczacy
Kwieczor pisze:
to ja się piszę za czteropak z dodatkiem
odbiór na campie ?

:)
Aż tak źle jednak z tą stopą, że tirforem będziesz się wspomagał :mrgreen:
(sorki, taki głupi żarcik)
Jasne, przytargam Ci na Camp-a :)
Do zobaczenia.

Re: tirfor - parę pytań przed zakupem

: 14 lut 2015, 19:30
autor: Kwieczor
no jest tak sobie - gipsu 6 tygodni jeszcze co najmniej a potem się zobaczy
do tego skrócili mi pod kolano i teraz by się trifor przydał, bo kolano przez 2 miesiące zapomniało jak się zginać

a na serio - zakładam, że do kampa przynajmniej o kulach się będę sprawnie turlał a na jesieni gdzieś sobie po błocie pojeżdżę już :)