Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 17 paź 2018, 22:53
www.tlc-camp.pl/sklep/


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 115 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: 13 paź 2017, 12:15 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2007, 16:24
Posty: 380
Lokalizacja: Zbowidówka 51°09'35.0"N 22°43'51.4"E
Auto: HDJ80, BJ73, HD/Evo
sebastian44 pisze:
Jest jeszcze opcja alternatywna "prewencji" jeżeli mamy do tego warunki. Samodzielne nałożenie czegos takiego :
http://allegro.pl/wosk-olej-antykorozyj ... 86588.html

Myślę że efekt mogłby byc podobny.


Kylon ma rację... można też nakleić naklejkę - również tani sposób. Wosk ma opis w karcie - "czasowe zabezpieczenie" - nie definiują czasu na szczęście, bo pewnie mało kto by kupił, ale lepsza prewencja niż nic nie robienie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 7:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwie 2014, 14:15
Posty: 28
To dam wam patent gratis - czy widzieliście w oleju przepracowanym opiłka zardzewiałego? To równie dobrze jak tymi środkami można prysnąć takim olejem spód auta - sprawdzone - miejsca rude robią się czarne, auto stojąc pół roku nie zmieniło na rude.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 8:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 kwie 2013, 18:38
Posty: 290
Tym patentem na dlugie lata zabezpieczalem kiedys auta miejskie. Na asfalcie sie to w miare sprawdza. Niestety nie sprawdza sie w terenowkach. Kazda luźna powloka schodzi w terenie, a co gorsza olej silnikowy nieodwracalnie zanieczyszcza np wode. Dodatkowo łapie kurz i brud i zmusza do mycia podwozia ostra chemią.
Podobnie z krownem- wystarczy przejechac srednio turystyczną trase z koleinami i kaluzami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 9:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwie 2014, 14:15
Posty: 28
Ale jak bym miał zabezpieczać czymś za co muszę płacić to wole tym efekt ten sam - a olej nawet lepszy bo też się ładnie wżera w rdze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 10:14 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 15125
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Za dwa tygodnie zatem turystyczna trasa prawdę powie. Przed chwilą myłem samochód a robię to często i po włożeniu palucha jeszcze tłusto. Rama tam gdzie kakier sucha ale w miejcach gdzie była rdza nadal się utrzymuje ciemna barwa. Już kilka razy myłem po intensywnym błocie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 14:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 kwie 2013, 18:38
Posty: 290
Nie smaruj olejem- zanieczyszczasz wode i glebe. Juz lepiej t40 albo rust checkiem, inny sklad. Jak ktos chce zobaczyc sruby rok po t40 to zapraszam na wilanów. Na pewno lepiej sie t40 utrzyma w zakamarkach podwozia, aczkolwiek jest za bardzo plynny na moj gust i raczej nadaje sie na inne zimy. Choć osobiscie z technik magicznych/ poprawiajacych samopoczucie preferuje woski.

A tak w ogole to bym mył z soli i nie histeryzowal. Nowa rama wychodzi taniej niz te wszystkie hocki klocki powtarzane co roku. 12 lat x 850pln rocznie, dodatkowy czas na mycie, dojazdy, zajmowanie sie bzdetami, a finalnie to nowy wlasciciel zbiera wszystkie ewentualne profity zabezpieczania. Na codxien ogladam rozne lc z roznych lat i dopiero naprawde syf widac w rocznikach 2003/4. Kto z nas jezdzi jednym autem 15 lat? I to od nowosci, bo wtedy to smarowanie ma sens.


Ostatnio zmieniony 14 paź 2017, 14:06 przez dohap, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 14:05 
Online
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1936
Lokalizacja:
Auto: Chwilowy brak...
Chyba że następnym właścicielem ma być brat, kolega lub auto ma zostać na wiele lat - nie tylko do zakończenia gwarancji.
Wtedy nazywa się to inwestycja a nie wydatek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 14:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 kwie 2013, 18:38
Posty: 290
Wtedy rame sie nową kupuje. Albo smaruje we wlasnym zakresie. To wszystko mialo sens jak rama byla integralną czescią auta. Teraz wymieniasz, nabijasz nr i voila!

Na marginesie- szukam podnosnika, na ktorym moglbym osobiscie delikatnie umyc i zawoskowac to i owo:-). Odplatnie oczywiscie:-).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 14:10 
Online
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 1936
Lokalizacja:
Auto: Chwilowy brak...
Rama to akurat mniejszy problem. Przynajmniej u mnie. No i na szczęście!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 paź 2017, 22:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lis 2015, 22:05
Posty: 235
Lokalizacja: Warszawa
Auto: LJ78 - Żuczek
dohap pisze:
na marginesie- szukam podnosnika, na ktorym moglbym osobiscie delikatnie umyc i zawoskowac to i owo:-). Odplatnie oczywiscie:-).


Chętnie bym się podopiął, nawet na okresowe mycie bo na zwyklej samoobslugowej ciezko rame od srodka przepłukać z błota. niestety w warsztatach na godziny chemia i konserwacja jest niemile widziana i w sumie to się nie dziwię bo bałagan się robi :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 paź 2017, 0:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 20:06
Posty: 140
Lokalizacja: Łódź
Auto: HJ61, HDJ100
No właśnie muszę się chyba podłączyć do dyskusji i zgodzić z kolegą z Łodzi. Land Cruisery żyją długo i chyba ich najsłabszym elementem jest blacha (moja HJ będzie miała za chwilę 30 lat). Dużo bym dał, żeby jakoś skutecznie zabezpieczyć auto i tylko walczyć z ewentualnymi problemami mechanicznymi :roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 paź 2017, 12:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lis 2015, 16:24
Posty: 1123
Lokalizacja: Ożarów Mazowiecki
Auto: KDJ120, 120KW
U siebie zrobiłem tak:

Rok temu:
Kupiłem zestaw farb Interplus 356 + polyuretan. Oddałem do zrobienia w warsztacie w Markach (samochód stał tam 2 miesiące!) - to ten warsztat gzie Mesel robił progi. Zaraz po odebraniu zauważyłem pewne brak w robocie (odpadała farba w nadkolach). Po 6 mc podwozie wyglądało ładnie, do czasu użycia Karchera 160 barów, farba zeszła a oczom ukazała się korozja która miała być usunięta, tam gdzie przy malowaniu podwozie było czyste wszystko się trzymało jak trzeba.
Po przyjrzeniu wyszło na to że gość pomalował też błoto! Kilka tyś. wyrzucone.

W tym roku:
Robię sam, rdzy nie ma super dużo.
1. Dokładne mycie karcherem z chemią, profile i rama myta myjką do kanalizacji. Łącznie zajęło to ponad 4 godziny, (nie wierzę że jakiś warsztat co robi konserwację za 800zł tak to wymyje). Później schnięcie przez 24 h.
2. Walenie małym młotkiem, miejscami można się zdziwić gdzie odpada farba,
3. Wypiaskowałem końcówką do piaskowania dostępną do Karchera. Ładnie zeszło tam gdzie rdza.
4. Malowanie Interplus 356 + Poly.
5. Nie wszędzie da się dojść piaskarką, tam zdrapałem co się da i dałem Cortanin F przy użyciu opryskiwacza grodowego. Między innymi w profile pod podłogą.
6. Zmycie Cortaninu (taka jest procedura wg producenta).
7. Schnięcie 24h.
8. Wosk antykorozyjny do zabezpieczania maszyn budowlanych i rolniczych. Nakładanie wosku opryskiwaczem ogrodowym.

Czy zadziała, zobaczę za rok. Mam tylko nadzieję że Interplus się utrzyma bo z tym najwięcej roboty, resztę mogę robić co sezon.

Alternatywa to olać, blacha jest gruba lub wydać 12 - 15 tyś. na zdjęcie samochodu z budy w profesjonalnym warsztacie, wypiaskowanie i malowanie. Z rdzą jak już jest raczej się nie wygra w jeżdżącym na codzień samochodzie, można tylko spowolnić.

PS. Jeśli zabezpieczają wam samochód bez zdjęcia plastikowych kołnierzy w nadkolach, czy osłony nad tylną częścią wydechu to podziękujcie, właśnie tam jest rdza. Cała reszta już tak nie koroduje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 paź 2017, 15:39 
Offline

Rejestracja: 27 kwie 2017, 10:33
Posty: 14
W latach 90-tych mój ojciec kupił Tavrię. Auto było z 91r. W 99r miałem nim wypadek i zostało skasowane na złomie. Ale ojciec zostawił sobie silnik i kupił Tavrię z 97r. Nieszczęśliwie ta też miała wypadek już po 2 latach w rękach ojca i trafiła na złom.
Auta te nigdy nie cieszyły się opinią odpornych na korozję.
Piszę o tych wypadkach dlatego, że takie pokiereszowane auto można w ciekawych miejscach obejrzeć, tzn w zakamarkach, w które normalnie nie mamy dostępu.
Auto starsze miało (ponoć od początku w/g sprzedającego) elektroniczne/elektryczne zabezpieczenie antykorozyjne (czarne pudełeczko podpięte pod aku i do nadwozia). Śmiałem się z tego, ale nie przeszkadzało, więc sobie jeździło. O dziwo podczas oględzin po dzwonach to blachy starszej Tavrii, tej z zabezpieczeniem były w zdecydowanie lepszej kondycji, niż w jej młodszej wersji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 paź 2017, 18:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lip 2017, 14:57
Posty: 223
Lokalizacja: Warszawa
Auto: Toyota LJ70,
silnik 2,4td
rocznik 1987
Bardzo dużo jeszcze zalezy od klimatu w jakim jest użytkowany samochód. Ojciec miał gallopera z 2000 roku sprowadzonego z niemiec a teraz ma z 1997 roku sprowadzonego z włoch i jest diametralna różnica. Zarówno jeśli chodzi o wykonanie elementów wewnątrz jak i stan blacharski. Starszy jest w dużo lepszym stanie i dużo lepiej wykonany od młodszego. Także myślę że w tym przypadku mogło być tak, że jak zaczął się sprzedawać to zaczęły się oszczędności ;) Ale klimat też swoje robi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 paź 2017, 19:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 kwie 2013, 18:38
Posty: 290
Problem jest taki, ze do mycia i konserwacji na ogol nie zdejmujemy budy i nie rozkrecamy wszystkiego. Dodatkowo czesto myjemy kwaśną chemią (taką jak na myjniach samoobslugowych), ktorej nie zobojetniamy a ktora zostaje w zakamarkach.
Nie wiem jak w toyce, ale wnetrze ramy np w G jest pokryte bardzo twardym i odpornym woskiem. Przecieta rama z 2001r, wosk wewnatrz pokrywajacy cala ramę i nienaruszony. Dla mnie woskowanie jest wiec jakims tam w miare sprawdzonym sposobem. Mozna tez wstrzykiwac smar działowy Lotosu.
Gorzej jest z odslonietymi powierzchniami. Pamietsjmy ze rdza wejdzie najwczesniej tam gdzie dojdzie do uszkodzenia powłoki. I tutaj ani krown, ani rust check ani smar działowy ani wosk w sprayu nie zabezpieczą przed kamieniami czy uderzeniem o cos twardego.
Z rdzą trzeba walczyć, ale tez trzeba to wszystko w miare kalkulowac. To tak jak z kladzeniem ceramiki i folii krysztalowej- mozna wydac na to nawet 30-40 tys przez 10 lat (uzupelnianie, wymiana folii) albo po prostu przelakierowac auto.
Najlepiej zrobic jakies podstawowe rzeczy samemu, niestety trzeba miec podnosnik...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 115 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group