Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 17 lis 2018, 23:06
www.wyprawa4x4.pl


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 22 maja 2009, 11:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 wrz 2007, 22:01
Posty: 1580
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła
Auto: Lexus LX450
No dobra, poświęcę się... Moja żona jedzie w poniedziałek do rodziców, więc będę miał tydzień tylko na swoje hobby. Sfotografuję mój sposób na czyszczenie klimy... Czekajcie...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2009, 11:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 lip 2008, 23:03
Posty: 359
Lokalizacja: Białystok
Auto: HDJ80, Gaz 67B Czapajew
Tak, tak!
i załącz listę specyfików chemicznych użytych w procesie ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2009, 22:46 
Offline
Sąd Koleżeński
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2007, 21:04
Posty: 4379
Lokalizacja: Warszawa
Auto: HZJ73 3w1
czekamy :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 cze 2009, 21:35 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2007, 10:56
Posty: 1456
Lokalizacja: Kraków
Auto: LJ-79 na dożywocie
Zrobiłeś może z tą klimą?
Bo chętnie bym skorzystał z kapitału wiedzy TLC :-)
Teraz moja żona wyjechała....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 maja 2010, 22:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 20:06
Posty: 289
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Auto: były HDJ80,HDJ100 teraz Previa4x4, Tundra 5.7v8
Ja także dołaczam sie do oczekujących :?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 maja 2010, 11:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lut 2010, 14:30
Posty: 133
Lokalizacja: Rzeszów
Auto: Hilux D4d 2006 :)
I ja ... śmierdzi to jak cholera. A czyszczenie przez psikanie w nawiewy pomaga na parę minut ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2018, 20:21 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Posty: 437
Lokalizacja: mazowieckie
Auto: KZJ95
Panowie! Czy da się dostać do parownika klimatyzacji w j9 tak, żeby nie rozbierać połowy samochodu i nierozszczelniac układu?
Po zakupie, czyli przez ostatni rok, ozonowalem samochod jakieś 8 razy. Smrodów z wewnątrz w zasadzie, prawie się pozbyłem ( ale to głównie za sprawą proszku do prania i wody), niestety problem klimy wraca.
Najskuteczniej wyczyściłem ja w Lipcu. Najpierw przez otwór przez, który powietrze wchodzi do wentylatora przy obiegu zamknietym napsikalem na parownik siuwaxu do czyszczenia przewodów wentylacyjnych, wysuszylem, wydmuchalem, a potem w te dziurę wetknalem wylot ozonatora. Pomogło na 2 miesiące. I znowu mam zapach mokrego piachu z klimy. Podejrzewam, że parownik jest zawalony syfem na maksa i chciałbym to jakoś samodzielnie wyczyścić.
Da się chociaz maloinwazyjnie wymontować wentylator? Niestety, dostępne mi materiały serwisowe milczą o tym jak zaczarowane. :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2018, 21:40 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 2010
Lokalizacja:
Auto: Wciąż LC
Da się. Robiłem sam parę razy bez żadnej magii ani podnośnika. Zestaw wiedzy oddam za zimne piwo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2018, 22:18 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Posty: 437
Lokalizacja: mazowieckie
Auto: KZJ95
Deal! Jakie chcesz?
W końcu bym pewnie do tego doszedł, ale będzie przynajmniej okazja nic nie spieprzyć i się napić ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2018, 23:25 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 2010
Lokalizacja:
Auto: Wciąż LC
Jakieś dobre poproszę! Byle nie te wynalazki których to nazwa/typ kojarzy mi się niezbyt wyszukanie, bo z powszechnie uważanym za obraźliwe, określeniem kobiecych narządów płciowych

No ale do rzeczy. Jeśli masz auto w pełnym kompletowaniu to od razu przygotuj sobie zapasowe spinki do plastików albo takie dziwne szczypce do wyciągania ich bez uszkodzenia.
Spinka wygląda mniej więcej tak: Obrazek

Następnie odgrzybiacz w sprayu z dość długim wężem. Zwykle używam takiego toyotowego i wiem że ma tak z 80cm tego węża i wystarcza na 2x (jednorazowo pół opakowania).

Obrazek

Robi się taka fajna piana która początkowo się rozpręża a po kilkunastu minutach spływa.

No i teraz powoli dochodzimy do sedna. Najpierw jednak przerwa ma reklamy.

.............|=|...........................................

(to pasek postępu, ładuje się blok reklamowy )

Teraz otwórz piwo (jeśli jeszcze nie otworzyłeś). Jak otworzyłeś wcześniej, sprawdź czy nie wypiłeś. Warto zaopatrzyć się w zapas zawczasu. Może trafisz ma niedziele bez handlu i trzeba będzie jechać dalej a po piwie już nie można. Na sucho to wiadomo - ch... nie robota

Jak już przeciwności losu pokonane, zajdzie auto z prawej czyli od strony pasażera. Teraz zajrzyj za koło przednie, prawe. Powinna tam być taka klapka/mata czy jak to zwał umieszczona w pionie mieczy budą a ramą tuż za sprężyną. Może już jej tam nie być. Taki stan utrzymywał się w większości J9 którym się przyglądałem. Jak nie ma to większa połowa roboty za nami. Spinki i szczypce opisane wyżej niepotrzebne. Oddać do sklepu jak nieużywane. Będzie na piwo
Jeśli jest to najlepiej ją ściągnąć. Szczególnie pierwszy raz. Potem uda się już dziurkę wymacać metodą „po palcu”. Wiadomo że to wymaga wprawy i na początku człek sobie nie radzi tak śpiewająco więc dobrze mieć naoczny ogląd miejsca wkładania.

Jak już widzimy i mamy nieskrępowany dostęp za odpowiednią zgodą zainteresowanych stron, identyfikujemy położenie otworu. A znajduje się on w poziomie, zaraz za blachą nadkola nad ramą i jest skierowany do przodu auta. Nic z niego nie wystaje. Może jaka 0,5cm miękka wypustka wokół otworu. No ale właściwie to jak w życiu

W ten otwór wkładany wężyk właściwym zakończeniem. Czynność powtarzamy aż do napotkania wyraźnego oporu. Następnie na naciskamy zawór spustowy na puszce ze środkiem i patrzymy na rurkę jak następuje wtrysk. Po paru sekundach wstrzymujemy się na chwile, wyciągamy lekko waż i wkładany ponownie. Cel jest taki aby środek wtryskiwany dokładnie wypełnił dostępną przestrzeń. Tak robimy pare razy, to głębiej to płycej aż do opróżnienia połowy pojemnika. Kiedy to nastąpi, proces przerywany i wyciągamy z otworu na stałe.

Teraz papieros, piwo czy co tam kto lubi. Trzeba dać wszystkim stronom dychnać kilka minut. Jakieś 10 wystarcza.

Następnie zamykamy dopływ powietrza z zewnątrz, włączamy A/C, uruchamiamy silnik auta, wiatrak na maksa, zamykamy drzwi i okna, i tam zostaje na jakieś 5-7min. Wysiadamy oczywiście co by tego nie wdychać.

Po tym czasie wietrzymy dobrze auto, otwieramy nawiew z zewnątrz i cieszymy się brakiem smrodu.
Klapkę za kołem przywracamy do stanu początkowego.

Dodam jeszcze że jak parownik był zawalony mocno to powtórzyłbym czynność za 1-2 dni.
Nie ma to auto filtra kabinowego, a jak powszechnie wiadomo, czego nie ma to się nie psuje ani nie wymaga wymiany

No i to chyba tyle. Enjoy!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 paź 2018, 7:59 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Posty: 437
Lokalizacja: mazowieckie
Auto: KZJ95
Łukaszu, bardzo ci dziękuję. Nie jest to jednak dokładnie to co pragnę zrobić.
Podobne czynności już robiłem, z tym że za schowkiem od strony pasazera znajduje się wentylator nawiewu i rzeczony parownik. Jak włączysz obieg zamknięty, to na obudowie wentylatora otwiera się taka klapka, przez którą można napsiukac na parownik .
No i teraz najważniejsze. Nie chce psiukac siuwaxem, tylko chciałbym się dostać do parownika ręką.
Czyli chciałbym móc oczyścić go szczoteczka, przepłukać strzykawka, przedmuchac kompresorem, odkurzyć odkurzaczem. W skrócie, chciałbym skurwiela doprowadzić do stanu, kiedy ozonowanie itp będzie przynosiło dłuższy niż 2-miesieczny efekt.
Wprawdzie nie jest dla mnie problemem technicznym wyozonowac nawet i raz w tygodniu, bo ozonator zmajstrowalem sobie już dawno, ale jest to kłopotliwe logistycznie.
A więc, gdyby dało się jakoś bezinwazyjnie zdemontować wentylator (tam są cięgna od klapek i żeby ich przy okazji nie pourywać/popsuć/wypiąć i nie móc wpiąć) to już dałoby się choćby z jednej strony tej parownik dotknąć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 paź 2018, 9:26 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 paź 2009, 14:38
Posty: 441
Lokalizacja: Warszawa
Auto: V8/KDJ90
W takim wypadku zapraszam do zapoznania się z wątkiem o moim aucie w dziale Moja Toyota. Masz opisany proces na wyjęcie parownika. W razie potrzeby uprzejmie służę pomocą


Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 paź 2018, 11:40 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2017, 21:46
Posty: 437
Lokalizacja: mazowieckie
Auto: KZJ95
O! Czytałem twój watek kilkukrotnie a temat parownika jakoś nie utknął mi w pamięci :roll:

Czyli bez rozszczelnienia układu, demontażu parownika tego sie nie da wyczyścić? viewtopic.php?p=199585#p199585


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 paź 2018, 12:08 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 gru 2013, 0:32
Posty: 2010
Lokalizacja:
Auto: Wciąż LC
Mirekk pisze:
Nie jest to jednak dokładnie to co pragnę zrobić

No ale piwo się chyba należy! :mrgreen:

Mesel pisze:
Masz opisany proces na wyjęcie parownika

Dokładnie to mi przyszło do głowy jak przeczytałem że nie o to Ci chodziło. Swoją drogą to musi być nieźle zapuszczony ten parownik skoro pomaga na tak krótko. U mnie wystarczało zrobienie 1-2x w roku.

Mesela metoda opisuje jednak rozszczelnienie układu bo parownik wylądował kawał poza samochodem. Obstawiam że samo dostanie się do niego wiele nie wniesie. Trzeba go wyjąć i porządnie umyć/wymoczyć itd.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 paź 2018, 12:24 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 paź 2009, 14:38
Posty: 441
Lokalizacja: Warszawa
Auto: V8/KDJ90
W moim wypadku był on zapchany, efekt był taki że skroplina zamiast wyciekać dołem to kipiała górą :wink:

Nie mniej jednak jeśli jest on u kogoś zawalony błotem/kurzem to żaden dezodorant tego nie wyczyści. Trzeba mechanicznie się za to zabrać. Sam układ niestety trzeba rozszczelnić ponieważ w innym wypadku nie wyciągniemy puszki parownika z auta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group