Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 11 gru 2019, 7:43
www.wyprawa4x4.pl


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Post: 11 paź 2018, 16:58 
Offline

Rejestracja: 08 sie 2017, 15:54
Posty: 193
Lokalizacja: pomorskie
Auto: KDJ120 AT
Układ ma dwa czujniki wysokości (L, P) kompresor i cztery zawory. Dodatkowo TEMS ma chyba informacje z czujnika przyspieszenia (także ziemskiego grawitacyjnego) więc wie czy samochód stoi poziomo. Ma także inne informacje informacje np prędkość, skręcenie kierownicy itp. Coś sobie tam z tego wylicza i np koryguje twardość zawieszenia.
Jaki jest algorytm - pytanie do konstruktorów.
Zawory:
- upustowy (na głowicy kompresora)
- zbiornika niskiego ciśnienia
- jednego miecha (nie pamiętam czy L czy P)
- miedzy miechami (lub tego drugiego miecha)

Zawory, poza upustowym, są na zbiorniku zwanym Low Pressure (LP) czyli niskiego ciśnienia.
Nie przypuszczam by normalny algorytm TEMS zakładał włącznie kompresora i zaworu upustowego jednocześnie.
Przypuszczam, że to cyknięcie w położeniu L to jest właśnie zamknięcie zaworu upustowego i zaworów od miechów. Nie badałem w jakiej sekwencji są zamykane ale w stabilnej pozycji powinny być wszystkie zamknięte.
Pozycja L to nie jest pozycja na podparta na odbojach więc TEMS raczej nie robi takiego opuszczania.
Wiadomo, że TEMS opuszcza zawieszenie jak ma problemy z czujnikami (padnie jeden lub oba, duże różnice w odczytach itp) ale wtedy nie powinien włączać kompresora i jednocześnie zaworu upustowego bo albo podnosimy albo opuszczamy.
Może jednak w dolnym położeniu czujnik szaleje - coś z mechaniką/dźwigną, łącznikiem/popychaczem albo sam czujnik ma rozwalone ścieżki - to jest zwykły potencjometr (w sensie zasady działania) w stosunkowo mocnej obudowie. Ten potencjometr powinien być szczelny ale jak straci szczelność to koroduje i może dawać dziwne odczyty lub całkowicie przestać działać
Martwi minie to pompowanie i opuszczanie jednocześnie - jeżeli naprawdę działa kompresor i jest otwarty zawór upustowy to TEMS zwariował
Inne przyczyny:
- nie jest dla mnie jasne kiedy jest otwarty zawór zbiornika LP, jeżeli zbiornik przerdzewiał i jednocześnie włączy się ten zawór + kompresor to może być taki efekt
- Jest dziura w miechu mała i otwierająca się gdy to miejsce jest na zgięciu a to występuje tylko koło położenia L.
- może w położeniu L przewody kompresor-zbiornik LP czy zbiornik-miechy się jakoś inaczej układają i rozszczepiają - raczej są powiązane z ramą i urządzeniami związanymi z tą ramą ale może coś załapałeś pod podwozie i się ociera o przewody w pozycji L.
Można przyblokować działanie zawieszenia - jest taki przycisk OFF koło tych od podnoszenia i opuszczenia jednak po przekroczeniu pewnych prędkości zawieszenie i tak będzie próbowało powrócić do N.
Jak wyciągniesz bezpiecznik AIR SUS zaraz po opuszczeniu na L to zablokujesz aktywność zaworów i kompresora =- gdy dalej syczy to trzeba szukać nieszczelności

Tak czy inaczej chyba trzeba zacząć od stwierdzenia gdzie ucieka powietrze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 paź 2018, 20:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2012, 21:34
Posty: 121
Lokalizacja: LC
Auto: Toyota LC120
Cześć,
Dzięki za plik informacji ale:
Nie napisałem że opuszczanie i pompowanie jest jednoczesne. Podczas opuszczania po osiągnięciu poziomu L zawieszenie nadal powoli opada, aż osiągnie chyba samo dno i w tym momencie włącza się kompresor bo wartość L została dawno przekroczona. Pompowanie pompowanie ,ale efektu poza pracą kompresora i lekkiego syczenia z okolicy tylnego lewego koła nie ma.
Być może jak słusznie zauważyłeś jakaś nieszczelność na miechu ,która się ujawnia w określonym zgięciu miecha. Ale wydaje mi się, że w max podniesieniu i ciśnieniu w miechu nie ma szans, żeby nieszczelność trzymała ciśnienie.
Owszem podejrzewałem czujniki bo już mam z nimi doświadczenie :) ale one są sprawne.
Czy zawory to części pojedyncze jak np ten na kompresorze? Można je wymienić bez reszty osprzętu?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 paź 2018, 11:30 
Offline

Rejestracja: 08 sie 2017, 15:54
Posty: 193
Lokalizacja: pomorskie
Auto: KDJ120 AT
Ale taki efekt obserwujesz - pracuje kompresor i jednocześnie wypuszczane jest powietrze - o takiej jednoczesności mówię. Jeżeli taki efekt powstaje w wyniku sterowania zaworami i kompresorem to TEMS zgłupiał - zakładając, że wszystko inne jest szczelne.
Kompresor jest przy ramie - miedzy ramą a plastikowym nadkolem/błotnikiem/nakładką po lewej stronie. patrząc wzdłuż auta to miedzy nadkolem a zderzakiem - czyli za tylnym lewym kołem. Tam oczywiście jest też zawór upustowy.
Czy to syczenie też z tych okolic?

Zestaw kompresora wygląda tak:
http://www.japan-parts.eu/toyota/eu/200 ... r/2#48910B
Oryginalna numeracja części sugeruje, że zaworu nie ma jako oddzielnej części. Ja swój odzyskałem ze zmasakrowanego kompresora więc da się oddzielić ale kompresor jest w takim miejscu, że korozja często zapobiega skutecznemu demontażowi części - tak aby nie zniszczyć kompresora.
Jeżeli jednak uda się go odkręcić to można popytać tych co wymieniali kompresor czy im się nie ostał i odzyskać zawór (pada raczej kompresor).
Ja swój zawór odzyskałem i używam a resztek kompresora już nie mam.
Zasilanie zaworu i kompresora to oddzielne wtyczki więc można odpiąć zawór (tylko opuszczanie przestanie działać) w pozycji L i zobaczyć czy dalej syczy.

Co do miecha, też mi się wydaje mało prawdopodobne takie uszkodzenie bo to miejsce które w L jest na zagięciu musi być na zewnątrz w pozycji N i H więc jest naturalnie rozciągane przez ciśnienie. Tak przy okazji ciśnienie w miechu raczej zależy od obciążenia a nie od wysokości więc w pozycji L,N,H jest bardzo podobne - liczy się nacisk na powierzchnię prostopadłą do osi miecha a ta powierzchnia niewiele się zmienia.
Jeżeli większe ciśnienie miałoby otwierać uszkodzenie to trzeba naładować cegły/kartofli/cementu do bagażnika i spróbować pozycji N/H.
Z tego powody TEMS ma stałe zasilanie bez stacyjki bo jak wyładujesz cegłę to zawieszenie się uniesie i może to być ponad H wiec TEMS je opuści. Podnoszenie (przy ładowaniu) działa jednak tylko jak pracuje silnik (żeby kompresor nie wyładował akumulatora), Jest to bezpieczne bo nawet jak ładujesz w pozycji L to najwyżej zawieszenie osiądzie na odbojach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 lis 2018, 10:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2012, 21:34
Posty: 121
Lokalizacja: LC
Auto: Toyota LC120
Hej, więc finał jest taki:
Diagnoza kompresor nie daje cisnienia... Hmm dziwne bo na sztywno 12v pracuje pięknie. Wysyłka i regeneracja. Wymieniono zawór kompresora oraz osuszacz reszta sprawna. Podłączenie i znowu to samo. Podnosi i coś syczy, ale jak wejdzie wyżej to syczenie ustaje i szybciej się podnosi.
Nieszczelność miecha. Nic nie strzelilo z wielkim hukiem jak to niektórzy opisują. Guma miechów sparciala ze starości i puszczala cisnienie w zależności jak się wyprostowała w czasie pompowania. Sprwawdzilem czujniki, kompresor, puszkę z zaworami, a oczywista oczywistość czyli stare miechy na końcu...Nowe dwa oryginały i spokój na nastepne 200tys.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 gru 2018, 21:00 
Offline

Rejestracja: 02 mar 2017, 23:58
Posty: 9
Lokalizacja: Wrocław
Auto: LC 120
Witam.
Mnie dopadła niestety śmierć TEMS.
Opiszę objawy. Po odpaleniu samochodu bardzo długo pompowało zawieszenie i po jakimś czasie komputer wyłączał układ.
Gasiłem auto. Po odpaleniu wciskałem podniesienie auta wyżej i ponownie na N po chwili napompowało i było ok.
Na górną pozycję już nie był w stanie podnieść. Było słychać syczenie w okolicach kompresora( teraz już wiem że to kompresor wcześniej myślałem że to coś z zawieszenia).

Dziś już koniec. Lampka nie mruga nie reaguje na górę czy dół kompresor się nie załącza. Tak jak by komputer w ogóle nie dawał sygnału.

Od czego zacząć sprawdzanie. I co obstawiacie że padło.
Jak najlepiej sprawdzić układ gdzie podpiąć powietrze żeby napompować układ.
Domyślam się że kompresor trzeba wyjąć żeby go sprawdzić.
Lekko jestem już zdołowany w ostatnim czasie poszło 9k na regenerację skrzyni i sprzęga hydrokinetycznego.

Pozdrawiam Sebastian.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 gru 2018, 22:28 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 16025
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Jeśli na nic nie reaguje to zaczął ym od bezpieczników.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 gru 2018, 23:27 
Offline

Rejestracja: 02 mar 2017, 23:58
Posty: 9
Lokalizacja: Wrocław
Auto: LC 120
kylon pisze:
Jeśli na nic nie reaguje to zaczął ym od bezpieczników.


Sprawdziłem oba jakie znalazłem tego 10A i tego 50A.
Były są ok. Jak wyjme tego 10 mruga off systemu.

Ogólnie nie ma reakcji tylko ten przycisk off działa.
Nie reaguje na przycisk , zielona kontrolka stale święci przy N.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 gru 2018, 0:07 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 16025
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
No to szukaj elektrycznie lub podjedź do kogoś z porządnym kompem do japończyków. Oczywiście wszelkie Boshe i inne czytacze androidowe można wsadzić sobie w kieszeń. Zacznij od sprawdzenia czy kompresor działa na krótko.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 gru 2018, 20:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2012, 21:34
Posty: 121
Lokalizacja: LC
Auto: Toyota LC120
Sebo0707 pisze:
Witam.
Mnie dopadła niestety śmierć TEMS.
Opiszę objawy. Po odpaleniu samochodu bardzo długo pompowało zawieszenie i po jakimś czasie komputer wyłączał układ.
Gasiłem auto. Po odpaleniu wciskałem podniesienie auta wyżej i ponownie na N po chwili napompowało i było ok.
Na górną pozycję już nie był w stanie podnieść. Było słychać syczenie w okolicach kompresora( teraz już wiem że to kompresor wcześniej myślałem że to coś z zawieszenia).

Dziś już koniec. Lampka nie mruga nie reaguje na górę czy dół kompresor się nie załącza. Tak jak by komputer w ogóle nie dawał sygnału.

Od czego zacząć sprawdzanie. I co obstawiacie że padło.
Jak najlepiej sprawdzić układ gdzie podpiąć powietrze żeby napompować układ.
Domyślam się że kompresor trzeba wyjąć żeby go sprawdzić.
Lekko jestem już zdołowany w ostatnim czasie poszło 9k na regenerację skrzyni i sprzęga hydrokinetycznego.

Pozdrawiam Sebastian.


Cześć,
Skoro długo podnosił to: albo nieszczelność np miech, przewód pneumatyczny(choć chyba mniej prawdopodobne), albo własnie padł ci kompresor. Jeśli nigdy, nikt nie zaglądał do kompresora, nie regenerował lub nie wymieniał go, to pewnie z racji przepracowanych kilkunastu lat po prostu się rozsypał (oby nie, bo jest szansa na regenerację i będziesz miał jak nowy).
W/g mnie, a ostatnio właśnie walczyłem z kochanym TEMS, zacznij od wyjęcia kompresora oględzinach zewnętrznych czy aby nie pękła obudowa. Jeśli jest ok to podepnij pod 12V (akumulator, nie prostownik) a na wyjściu jakiś manometr jak w pompkach rowerowych i zobaczysz czy pompuje i trzyma ciśnienie 8-10 Bar choć powinien 16 Bar ,ale do pomiaru na wstępie ok). Druga wtyczka jest od zaworu upustowego wiec jak podasz 12V to wypuści powietrze . Prosta metoda do sprawdzenia kompresora i wyeliminowania dużych kosztów.
Druga wskazówka to oczywiście miechy i ich szczelność. Pamiętaj one nie pękają z wielkim hukiem w 100% przypadków, czasami puszczają po troszkę, aż w końcu będą całkowicie rozszczelnione. Kompresor będzie zupełnie wyłączony (pomimo sprawności) bo nie wydoli tak pompować do atmosfery:) Będzie trzymał błąd i nie włączy kompresora.
To chyba w/g mnie dwie podstawowe przyczyny jeśli chodzi o ewentualne nieszczelności i syczenie z okolicy tylnego (tylnych) lewego koła :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 gru 2018, 23:18 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2007, 21:32
Posty: 16025
Lokalizacja: Warszawa
Auto: BJ42
Najczęściej miechy parcieją w miejscu zawinięcia ich do góry. Widać to najlepiej gdy się je napompuje na H.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 gru 2018, 13:14 
Offline

Rejestracja: 02 mar 2017, 23:58
Posty: 9
Lokalizacja: Wrocław
Auto: LC 120
No i ok jestem krok dalej.
Po długiej walce z wtyczką od kompresora :lol: nie mogłem jej odpiąć udało się sprawdzić pracę kompresora na krótko.
Zadziałał.
Krok drugi jak napompować układ skoro wygląda tak jakby komp nie pozwalał nic zrobić.
Po odpięciu kostki elektrozaworu przy "Reduktorze" doszedłem który pin otwiera mi zawór tak aby kompresor napompował układ.
Podpinam na krótko elektrozawór, następnie kompresor i auto zaczyna się podnosić.
W pewnym momencie zaczyna syczeć przy obu kołach, mym oczom ukazują się sparciałe miechy.

Teraz pytanie . Jak wymienię miechy czy będzie konieczne resetowanie kompa błędów ?

Pozdrawiam Sebastian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 gru 2018, 18:10 
Offline

Rejestracja: 02 mar 2017, 23:58
Posty: 9
Lokalizacja: Wrocław
Auto: LC 120
Nie widzę opcji edycji.

Komputer widać po pewnym czasie sam kasuje błąd.
Teraz tylko zakup nowych miechów wymiana , regulacja i można cieszyć się dalej z jazdy .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 gru 2018, 18:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2012, 21:34
Posty: 121
Lokalizacja: LC
Auto: Toyota LC120
Ładne fotki :mrgreen: szczególnie kompresor, choć chyba nie peknięty korpus...

Po wymianie miechów kasujesz błędy i wszystko wraca do normy, możesz odpiąć minus- od dwóch akumulatorów na 30min.
Zwróć uwagę na kompresor i jego osuszacz (wkład do wymiany). Jeśli wymienisz na nowe miechy tzn że chcesz jeszcze jeździć tym samochodem. Nie kupuj używanych miechów nawet gdy sprzedawca zapewnia, że chodziły tylko 2 lata - szkoda kasy. Dwa nowe to 1450zł i masz gwarancję.
Trzym się.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 gru 2018, 18:33 
Offline

Rejestracja: 02 mar 2017, 23:58
Posty: 9
Lokalizacja: Wrocław
Auto: LC 120
021CLT pisze:
Ładne fotki :mrgreen: szczególnie kompresor, choć chyba nie peknięty korpus...

Po wymianie miechów kasujesz błędy i wszystko wraca do normy, możesz odpiąć minus- od dwóch akumulatorów na 30min.
Zwróć uwagę na kompresor i jego osuszacz (wkład do wymiany). Jeśli wymienisz na nowe miechy tzn że chcesz jeszcze jeździć tym samochodem. Nie kupuj używanych miechów nawet gdy sprzedawca zapewnia, że chodziły tylko 2 lata - szkoda kasy. Dwa nowe to 1450zł i masz gwarancję.
Trzym się.


Oczywiście że tylko nowe.
Teraz tylko muszę poszukać jak do tego się zabrać. Czy w warunkach garażowych to zrobię.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 sty 2019, 16:53 
Offline

Rejestracja: 02 mar 2017, 23:58
Posty: 9
Lokalizacja: Wrocław
Auto: LC 120
No i dzięki wam zaoszczędziłem sporo kasy i nerwów.
Nowe miechy już założone wszystko śmiga aż miło.
Toyota stoi równo i pompuje się szybko.
Dzięki @kylon za pomoc i szybką dostępność części.
Czas wymiany obu Miechów z tym że auto na podnośniku godzinka i po robocie.

Pozdrawiam Sebastian.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group