Toyota Land Cruiser Owners Club Poland

Największy, najlepszy, jedyny klub Toyota Land Cruiser w Polsce.
Dzisiaj jest 15 lis 2018, 14:34
www.wyprawa4x4.pl


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 09 maja 2018, 9:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lis 2009, 19:23
Posty: 967
Lokalizacja: Warszawa
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Też mam wrażenie że troche przekombinowane. A co do wskaźnika, one nigdy zbyt dobrze nie działały, nawet w nowszych modelach pokazuje zasieg 40 km a w zbiorniku jest jeszcze ze 20 litrów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 maja 2018, 14:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 gru 2011, 12:27
Posty: 578
Lokalizacja: Warszawa
Auto: LJ70 z 92'
Wartości rezystancji czujnika poziomu: pełny zbiornik to R=3ohm, pusty zbiornik R=110ohm. Opis w manuału w rozdziale BE-70 (body electrical).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 maja 2018, 15:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lis 2017, 20:46
Posty: 304
Dzięki za podpowiedzi KYLON, vGREG, RAT i Sebastian44!

Wszystkie Wasze uwagi i pomysły sprawdzam w praktyce na bieżąco.
Teraz znów muszę zmierzyć rezystencję,
bo nie zapisałem granicznych wskazań,
patrzyłem, że się zmienia tylko :)
Ściągałem manual ale nie mam w nim takich rzeczy opisanych :(
Widać mam nie to co trzeba, kolejny raz :) Zaraz poszukam na forum manuala :)
Może będzie też tam wyjaśniona konstrukcja i funkcja tych rurek, których nie lubię :)

Zamówiłem już wskaźnik paliwa od traktora za 60 zł,
przetestuję go, może nada się na podmianę to zapewne ucieszy kilka osób :)
Jastrząb - wyślę ci info, jeśli się uda :)
Myślę, że większość konstrukcji wskaźników jest podobna,
kwestia dobrania zamiennika pod kątem podobieństwa (zakresu ruchu ramienia z pływakiem,
średnic i rozstawu otworów oraz wartości oporu, jakie będą dawać).
Jednak przeczucie mi mówi, że trzeba szukać wśród części do maszyn rolniczych :)

Wyjaśniam wątpliwości - zbiornik był przerdzewiały od góry, jak sito, lało się przez cienką jak papier blaszkę
i przez stalowe kawałki systemu rurek odpowietrzenia zbiornika.

Po 27 latach użytkowania zbiornik przestał być "pancerny".

Kylon mówi, że rdza to brak dobrej konserwacji i zapewne ma rację.
Całe moje autko blacharsko jest/było słabe, więc zbiornik nie odstaje od reszty blach :)

Rurki już wyczyszczone i się malują, zaraz wrzucę foto.
Myślałem, żeby je jakoś pokleić epoksydem, żeby "uzbroić/opancerzyć" przed złymi warunkami.
Stare są i już cienkie. Boję się, że zaraz te cienkie rurki stalowe,
nawet teraz przeze mnie odnowione i zabezpieczone oraz myte regularnie codziennie,
wystawione w takim miejscu (za prawym tylnym kołem) na ekstremalne warunki
(błoto, śnieg, kamienie, woda wyrzucane z dużą prędkością i działające jak piaskarka/karabin)
"zaraz" znów przerdzewieją lub przedziurawią się od kamieni itp.

"Zaraz" to pojęcie względne, ale mi czas "na starość", już tak jakoś szybko leci
że jeśli już coś poprawiam, to lubię mieć to zrobione na minimum 15 lat :)
Jak się psuje szybciej to się denerwuję :)
Dlatego mam Land Cruisera a nie Land Rovera :) :p

Co powinienem Waszym zdaniem zrobić, żeby, jak najprościej rozwiązać problem.
Rozwiązania przez Was przedstawione są dwa a ja dodam trzecie pod Waszą krytykę:
1) wymieniać na nowe - WADA TEGO ROZWIĄZANIA - kosztowne - 1000 zł na 30 cm rurek to lekka przesada, nie są ze złota ani nie są specjalnie skomplikowane, żeby uzasadniało to cenę
2) dorabiać u rzemieślnika - WADA TEGO ROZWIĄZANIA - nie znam takiego, szukanie takiego i tłumaczenie mu co trzeba zrobić to może być problem, nawet jeśli już człowiek zrobi mi wg tego samego wzoru, to znów te same ekstremalne warunki doprowadzą je do tego samego stanu, zapewne szybciej niż oryginał,
3) poprawić producenta i zrobić u rzemieślnika ale po swojemu. Z zachowaniem funkcji ale wyeliminowaniem słabych stron oryginalnej konstrukcji (Polak potrafi!) - WADA - nie sprawdzone poprawki mogą być gorsze od oryginału, dlatego pytam się, czy ktoś już coś poprawiał w tej gmatwaninie, skracał, przerabiał lub inaczej motał i z jakim efektem?

Myślę o zastąpieniu plątaniny metalowo-gumowej kombinacji rurek po prostu rurkami gumowymi z trójnikiem
i schowaniu ich obok baku, bez wyprowadzania w nadkole.

Zastanawiam się - hipoteza robocza do przetestowania - jeśli zachowam 50% długości tych rurek oraz sposób połączenia - przez trójnik
i z zaworkiem zwrotnym na jednej z rurek, to raczej nie powinno wpływać na proces odpowietrzania, kwestia tylko czy ich ułożenie - wysokość - ma jakiś wpływ.
Służą przecież tylko odpowietrzeniu zbiornika, nie łączy się z silnikiem.

Chyba, że o czymś nie wiem i przez te rurki jakaś pompka coś przelewa, że jeśli zmienię ich ułożenie
i materiał to samochód wybuchnie? ;) To jedno zagrożenie, które widzę :)
Mam kolegę, który ma Isuzu i u niego każda zmiana czegokolwiek zaburza "ZEN" tego auta
i powoduje problemy ze wszystkim :) niesamowity model. Nauczony na jego doświadczeniach wolę 3x spytać i raz robić :) ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 maja 2018, 16:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2015, 15:38
Posty: 166
Ale przecież na ten wlew normalnie jest zamontowana osłona która zasłania przed "piaskowaniem" , z reszta co jakiś czas można tą osłonę ściągnąć( montowana jest na 2 albo 3 śruby ) i wymyć te rurki.
Ja też miałem jakiś miesiąc temu ten sam dylemat czy kupić nową rurę wlewu , dorabiać ( miałem fachowca ) ale sam stwierdził że po co jak oryginał wytrzymał 24 lata to jak dobrze zabezpieczę i za 10 lat wyciągnę i znowu odnowię to po co kombinować. Nie zastanawiałem się nad przerabianiem tego na swój sposób bo po co poprawiać fabrykę jak potrafi działać tyle lat bez zarzutu :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 maja 2018, 17:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lis 2017, 20:46
Posty: 304
Osłony nie miałem, teraz od jakiegoś czasu mam a i tak rozleciała się rurka.

Ja jeżdżę troszkę bardziej ekstremalnie niż większość użytkowników. Więcej błota.

Ja mam inny problem RAT niż Ty. Twoja rura była chyba cała, skoro mogłeś ją naprawić.

Moja była dziurawa jak sito. Kupiłem drugą w troszkę lepszym stanie, ale niewiele lepszym.

Cienkie rurki w nowej są w słabym stanie. Bałem się ich piaskować i szkiełkować bo są zbyt skorodowane.

Po oczyszczeniu ze rdzy będzie się wszystko trzymać na 0,1 mm rurki i 1 mm farby, czyli to rozwiązanie bardzo tymczasowe.


Obrazek

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 maja 2018, 17:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lis 2009, 19:23
Posty: 967
Lokalizacja: Warszawa
Auto: była BJ73, była KZJ95, aktualnie TRJ120
Cienkie rurki to jest wydumany system odpowietrzania toyoty, zastanów się czy go potrzebujesz. W mojej starej 70tce te rurki byly przegnite, pozatykalem je i samochód hulal dalej normalnie. Może prześledź jak to działa i spróbuj uprościć system


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 maja 2018, 17:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 cze 2017, 1:57
Posty: 37
Lokalizacja: Kraków
Auto: Isuzu Trooper 3.1TDI
Na chlopski rozum do poprawnego dzialania ukladu potrzeba:
-szczelny zbiornik
-rura wlewowa
-odpowietrznik zbiornika (zeby nie robilo sie tam podcisniene, nadcisnienie itd.)
-odpowietrzenie wlewu (zeby nie odbijal pistolet przy tankowaniu)
-smok pompy paliwa + króciec na powrót do baku
Reszta jest moim zdaniem calkowicie zbedna i do szczescia nie potrzebna.
Rure wlewu juz masz, odpowietrzenia mozesz zrobic w 100% z gumowej rurki, im wyzej dociagniesz tym mniejsze ryzyko ze wleje sie woda, zaworek zwrotny na gorze wskazany.
Co do czujnika poziomu, przewaznie uszkodzenie bieze sie z tego ze styk ruchomy wypilowuje rowek na bieznik pokrytej drucikiem oporowym, i albo powoduje jego przerwanie (martwy wskaznik), albo pogorszony kontakt (skaczacy wsaznik, zle wskazania). Drugim prawdopodobnym rozwiazaniem jest mechaniczne odksztalcenie/zgiecie lub zakleszczenie ramienia plywaka, ktory przez to pracuje w niepelnym zakresie lub jest przesuniety o jakas wartosc. Test z multimetrem jest bardzo dobry, sprawdz wartosci graniczne, plynnosc zmiany rezystancji przy ruchu plywaka, a nastepnie sprawdz jaka jest rozpietosc ruchu i zmierz odleglosc od mocownia do plywaka w pozycji "calkowicie opadniety" i porownaj z glebokoscia baku w miejscu montazu.
Jesli plywak niestety odmowil poslugi, to jescze nie jest tragedia, nie wiem jak to wyglad w 70-tce, ale czasami da sie bieznie oczyscic i kupic mu drugie (zwykle niestety duzo krotsze) zycie, mozna probowac nawinac nowa bieznie z drutu oporowego, ale to niestety jest latwiejsze w teorii niz w praktyce. Wymiana plywaka na dowolny inny pracujacy na takim samym skoku jest w 100% wykonalna, klopot lezy jedynie w wyskalowaniu wskaznika. Mozna zarowo przesunac wskazanie, jak i zmienic rozpietosc, laczac w szereg lub rownolegle wyliczony rezystor ;)
Swoja droga, przy remontach i modernizacji jachtów, czesto stosowalem wskazniki oparte na nierdzewnym precie i magnesie, o takie:
https://zefir.sklep.pl/czujniki-i-plywa ... -33cm.html Sa bardziej orporne na drgania i de facto nie ma tam tracych o siebie elementow ktore moga ulec uszkodzeniu. Mozna je kupic w kilku dostepnych dlugosciach.

oradek pisze:
Mam kolegę, który ma Isuzu i u niego każda zmiana czegokolwiek zaburza "ZEN" tego auta
i powoduje problemy ze wszystkim :) niesamowity model. Nauczony na jego doświadczeniach wolę 3x spytać i raz robić :) ;)

Moje Isuzu jest bardzo grzeczne, psuje sie oczywiscie regularnie, jak kazda 25 letnia terenówka katowana w blocie, ale przewaznie przed wyjazdem lub ewentualnie po powrocie, zwykle niedaleko domu. :D Jak na razie tylko raz musialo jechac do garazu na sznurku, jak skonczyl sie alternator i rozladowaly oba akumulatory, ale jeszcze na cale szczescie, nie postanowilo sie rozkraczyc 800km od domu :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 maja 2018, 21:28 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2007, 10:56
Posty: 1456
Lokalizacja: Kraków
Auto: LJ-79 na dożywocie
oradek pisze:
2) dorabiać u rzemieślnika - WADA TEGO ROZWIĄZANIA - nie znam takiego, szukanie takiego i tłumaczenie mu co trzeba zrobić to może być problem...


Ja wstąpiłem do najbliższego sklepu/hurtowni z metalami (nierdzewka i kolorowe), zawsze tam się znajdzie ktoś, kto przycina, spawa i ogólnie zna się na nierdzewce. Zostawiłem starą bimbrownicę na wzór, a jak wracałem za parę godzin, to już było gotowe. O ile mnie pamięć nie myli, to wyszło około 150 zł. [w 2010 r].

Załącznik:
IMG_3183#.jpg [237.87 KiB]
Pobrany 25 razy


Załączniki:
IMG_3187##.jpg [237.18 KiB]
Pobrany 25 razy
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 maja 2018, 23:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lis 2017, 20:46
Posty: 304
Jake, MariuszS DZIĘKI ZA KONKRETY i zdjęcia!
Tego potrzebowałem.
Teraz wszystko jasne.

Sprawdziłem też zbiornik I znam przeznaczenie rurek. Zbiornik jest podzielony, jak cysterna, na komory, zapewne żeby paliwo nie hałasowało i nie bujało za mocno, dzięki temu wskaźnik paliwa też nie skacze. Każda rurka to "odpowietrzenie" jednej komory, więc można je łączyć jak się chce, byle trochę powyżej maksymalnego poziomu przechyłu samochodu, żeby paliwo ich nie zalewało.

Likwiduję stalowe rurki i zastępuje je gumowymi połączonymi trójnikiem i z fabrycznym zaworkiem zwrotnym, który ma zapobiegać zalaniu rurek paliwem przy tankowaniu.
Zrobię, jak w oryginale, tak jak na zdjęciu Mariusza.

Rurki gumowe się sprawdziły Mariuszowi to i u mnie będą działać. Zostawię je tylko w tym samym miejscu, żeby zachować wysokość. Odpowietrzenie przedłużę tylko i przeniosę wyżej.


Wskaźnik to poważniejsza sprawa. Mój miernik jest za słaby do pokazania tak subtelnych różnic oporu i wariuje. Muszę znaleźć dokładniejszy, żeby wykluczyć błąd pomiaru.

Co do wskaźnika jachtowego - genialny pomysł. Montowałem kiedyś podobne systemy firmy veeder-root, tylko trochę większe, w podziemnych cysternach. Bezawaryjnie pracują latami i dają bardzo dużą dokładność. Brak ruchomych części, które mogą się zużywać, same pływaki z magnesem na rurze z czujnikami. Nie wiedziałem, że do małych zbiorników też coś takiego jest. Super!

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 maja 2018, 2:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lis 2017, 20:46
Posty: 304
Nie znalazłem miernika. Sprawdziłem ze wskaźnikiem na desce. Wychodzi na to, że wskaźnik na desce rozdzielczej jest źle skalibrowany. Pokazuje 90% stanu przy paliwie pod korek a jak jest poniżej 30 litrów to schodzi poniżej punktu "Empty". Może tak schodzić jeszcze długo, więc jak teraz pokaże "E" to będę jeździł aż spadnie na sam dół. Zasięg od "E" w dół, czyli "rezerwa" jest na 200 do 300 km :) zbiornik i wlew założone. Jutro test na ostro :)

Lj73 2,4 LTII 1991 Oradek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group