Strona 2 z 2

Re: LJ70 - indywidualny przypadek

: 14 paź 2016, 12:20
autor: luk4s7
No tak, historia uzupełniona o motocykl nabiera sensu :)

Co do "Tutaj wszyscy mają pomotane cuda wianki." to zapewniam Cię że nie masz racji. Zmiana zawieszenia, lepsze opony i dodanie paru jeszcze detali nie jest "zmotaniem" oraz nie utrudnia w żaden sposób poruszania się na codzień.

I faktycznie rozważ kaszkaja :) Do zastosowań jak opisałeś J7 ma więcej wad niż zalet. A i J9 wypada tylko trochę lepiej. Chyba że musi być lajfstajlowo, to wtedy racjonalne argumenty się kończą :)

Re: LJ70 - indywidualny przypadek

: 14 paź 2016, 12:38
autor: Wilku
Kaszkaj jakim jeździłem ledwo jedzie nawet po asfalcie :) (1.6 benzyna)

Z tym lajfstajlem to może nie tak do końca. Musi jeździć, dojeżdżać na miejsce, pomieścić i dobrze wyglądać (czyli podobać mi się). Z Vitary też byłem zadowolony, ale one się biodegradują i nie ma dla nich ratunku. Jak mam wydać 10 - 12k na zdrową Vitarę to wolę J7, jak mam wydać do 15 - 16k na nierozpadającą się J7 to wolę... Nie wiem? 4runnera? XJ'ta może? Discovery? Na jakie forum nie zajrzę to wszyscy narzekają... Tu najspokojniej :)

Re: LJ70 - indywidualny przypadek

: 14 paź 2016, 12:47
autor: sebastian44
Niestety prawda jest taka że lepiej kupic auto z górnej półki cenowej dla danego modelu. Ja na przykład wolałbym przytomną vitarę niż zapuszczone J7, zadbane J7 niż rozpadające się J9 i tak dalej...

Re: LJ70 - indywidualny przypadek

: 14 paź 2016, 13:18
autor: vGreg
Wilku pisze:Generalnie szukałem LJ, bo jest nieduży i zmieści mi się w nim wszystko co potrzebuję. Teraz jak już mi ciśnienie opadło zacząłem zerkać na 90-tki, bo bardziej cywilizowane, ale już nie takie ładne. Wpadł mi w oko 4runner, ale 2.4td może być za mało do takiego klocka - jeszcze nie orientowałem się w temacie 4runnerów. Ma to generalnie jeździć długo i zadbane być niezawodne przez kilka długich lat. Chciałbym kupić na spokojnie i poczekać aż się coś pojawi, ale przynajmniej dwa - trzy razy w tygodniu mam nerwa, bo nie mam czym pojechać i załatwić tego co mam załatwić.
Zauważyłem,że część posiadaczy J7 po pewnym czasie przesiada się na J90 i inne.
Wilku pisze:Tutaj wszyscy mają pomotane cuda wianki. Ja tym nie będę jeździł do Rumunii tylko dojeżdżał na działkę, grzyby, ryby i po zakupy do marketu. ;) I uprzedzam szyderę - nie wystarczy mi kaszkaj ;)
Nie mów chop :D
Jak łykniesz bakcyla to i wymagania i kierunki zmienić się mogą. :lol:
A do marketu J7 (krótka) się nie nadaje z uwagi na kłopotliwość ładowania sprawunków.

Re: LJ70 - indywidualny przypadek

: 25 lut 2017, 22:22
autor: Wilku
Odgrzewam kotleta, bo samochód widmo powrócił - przestrzegam!

https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-la ... yLNgh.html

Re: LJ70 - indywidualny przypadek

: 26 lut 2017, 19:45
autor: MaxLux
Co z nim nie tak ?
Moze dla potomnosci wklej tu numer rejestracyjny vin i fotki :)

Re: LJ70 - indywidualny przypadek

: 02 mar 2017, 01:16
autor: Wilku
Wszystko jest w tym wątku. Gość jest ściemniaczem i naciągaczem. Jak odkopię maila z VINem to dodam tutaj.

Re: LJ70 - indywidualny przypadek

: 02 lut 2019, 21:14
autor: DJ Hil-Lj70
Łatwo ludzi opluc, trudniej przeprosic....
Kupilem to "podejzane" auto. Bylo w takim stanie jak opisal sprzedajacy. Teraz jest po generalnym remoncie blacharki ,lakierowaniu plus pakiet startowy I pieknie smiga. Zadnego powaznego remontu podzespolow nie musialem robic..